Wszyscy ci, którzy oczekiwali przełomu, mogą się poczuć usatysfakcjonowani. Dolar w końcu zyskał nieco do pozostałych walut. Nie jest to jeszcze zmiana trendu, lecz sygnał jest dość wyraźny. Poza tym nie tylko na rynku walutowym dokonano rozstrzygnięcia, a rynek surowcowy pokazuje swoje spadkowe oblicze, na tle którego wyróżnia się srebro. Czy to tylko korekta, czy może sygnał do odwrotu?
Tag Archives: srebro
Precious metals Outlook [26.03.2011]
Przed nami krótki przegląd rynków metali szlachetnych, z których najbardziej wyróżnia się srebro, a zaraz za nim pallad. Co ciekawe o metalach szlachetnych ostatni raz pisałem szerzej prawie rok temu, w kwietniu 2010. Bańka surowcowa rzeczywiście urosła nam do ogromnych rozmiarów, co pokazuje, że długoterminowe prognozowanie (powiedzmy, że rok to w naszym przypadku dużo), ma sens. Pora przyjrzeć się czterem najważniejszym rynkom i ocenić, czy to już koniec, czy jeszcze mamy szanse podciągnięcie cen.
Krótkie podsumowanie I Q 2010
Trzy miesiące tego roku minęły nadzwyczaj szybko, wiele się działo na rynkach, w gospodarce i w ogólne na świecie. Rok 2010 miał być rokiem stabilizacji w świecie teoretycznie już post-kryzysowym. Jak na razie duża zmienność nas nie doświadcza, więc można uznać, że rynki poruszają się albo w stabilnych trendach albo w szerszych konsolidacjach.
Rynki metali szlachetnych
Dla odmiany nie będzie analizy opartej na teorii fal Elliota, a skupię się na dwóch instrumentach reprezentujących rynki metali szlachetnych. Jest to oczywiście złoto i platyna. Wielu z Was zapyta: „a czemu nie srebro?” Na te pytanie odpowiem w dalszej części notki. Teraz chcę tylko wspomnieć o tym, że relacje zachodzące między tymi dwoma instrumentami mogą pomóc nam przewidzieć nie tylko zachowanie rynku, ale też w pewnym sensie inflację.
Prognozy wg teorii fal #3
W dzisiejszym odcinku nie pojawia sie standardowe instrumenty, które są najpłynniejsze. Tym razem postanowiłem zajrzeć na rynek srebra i dolara australijskiego. Przygoda z pierwszym miała miejsce tylko dwa razy dawno temu, a dolar australijski został przeze mnie zaniedbany pod koniec ubiegłego roku. Choć wszystko da się „zwalić” na brak czasu, to teraz z przyjemnością powróciłem do analiz tych rynków. Czy mają jakiś potencjał? Z pewnością.