Z niewielkim poślizgiem, ale jednak jest. Oczywiście, mógłbym pominąć tematy polityczne, ale jeszcze nie jestem na tyle aspołeczny i jeszcze nie mam takiego podejścia, że mi wszystko jedno co się stanie z tym krajem, żeby nic nie napisać. Raz na jakiś czas nie tylko można, ale nawet trzeba. W kraju, w którym nie ma sensownej alternatywy, niestety trzeba…
Tag Archives: rząd
Rząd rządzi a podatnik płaci…
Tak było, jest i pewnie jeszcze długo będzie. Jednak nie sposób nie skomentować obecnych pomysłów na zrównoważenie przyszłorocznego budżetu i prób zapobiegnięciu nadmiernemu (delikatnie powiedziane) deficytowi budżetowemu. Pomysły, których nie spodziewałbym się po racjonalnie myślącym człowieku, a co dopiero po ministrze finansów i innych ministrach… Ale w zasadzie, czy jest co komentować?
Złoty w dłuższym ujęciu
Ostatnio media nagłaśniają kolejne nowe-stare rekordy wartości złotego. Napędza to masy, co powinno być przyczyną rychłej zmiany tendencji. Na szczęście mówi się o tym relatywnie mało. Dzięki temu spekulanci mogą jeszcze robić swoje dowoli. Wielu z nas zastanawia się jakie kroki w tej spekulacji podjąć. I na to pytanie postaram się odpowiedzieć oraz mam nadzieję, że moja odpowiedź przyda się nie tylko spekulantom, ale i osobom zabezpieczającym swoje aktywa.
Jak to jest naprawdę ze związkowcami?
Na początku zaznaczę, że ten temat nie jest wcale tematem zastępczym, a sferą życia publicznego, którą muszę poruszyć. Dlaczego? Ze względu na sytuację, w której ulega się sile, agresji i żądaniom nie podpartym żadnymi sensownymi argumentami. Ze względu na sytuację, w której najgłośniej krzyczą ci, którzy zarabiają najwięcej. Ci, którzy chcą mieć władzę, a nie wiedzą co to ciężka praca (w większości).
Demokracja XXII wieku?
Polityka, ach polityka. Gdyby jej nie było, życie było by proste. Niestety żyjemy w takim świecie a nie innym i trzeba raz na 4 lata (albo i częściej) dokonać wyboru, często decydując się na mniejsze zło. A gdybyśmy tak nie musieli wybierać? Gdyby nad projektami ustaw mógł głosować każdy obywatel na zasadzie podobnej do referendum? I dlaczego nigdy tak nie będzie?