Tak było, jest i pewnie jeszcze długo będzie. Jednak nie sposób nie skomentować obecnych pomysłów na zrównoważenie przyszłorocznego budżetu i prób zapobiegnięciu nadmiernemu (delikatnie powiedziane) deficytowi budżetowemu. Pomysły, których nie spodziewałbym się po racjonalnie myślącym człowieku, a co dopiero po ministrze finansów i innych ministrach… Ale w zasadzie, czy jest co komentować?
Rząd rządzi a podatnik płaci…
2