Koniec kolejnego roku to początek cyklu podsumowań. Dotyczących rynku, bloga, życia, innych spraw, ale przede wszystkim tego, co udało się i tego, czego nie udało się zrobić w mijającym roku. Problemu ze sformułowaniem listy na 2009 rok nie było problemu, teraz pora na jej rozliczenie. To już drugie takie podsumowanie i niestety drugie nie dające pełnego zadowolenia.
Tag Archives: makler
Własna głupota boli najbardziej
Mógłbym w sumie napisać o wydarzeniach bieżących, o czymś na temat spekulacji, ale ten temat, o którym piszę ciągnie się za mną już dość długo. Chodzi o własne błędy, nie tyle wynikające z niewiedzy, o ile z głupoty. Przez takie „niemyślenie” zawaliłem już zbyt wiele spraw. Co gorsza, powoli zaczynają one wpływać na moje reakcje na to co robi rynek. Nie jest dobrze…
Kim jest trader?
Zanim zacznę pisać o know-how tradera, warto przedstawić jakiś pogląd dotyczący tego, czym trading nie jest oraz o kilku błędnych przekonaniach dotyczących spekulacji1. Część tej sfery już poruszałem, część wydaje się oczywista, a część wydaje się nie należeć do tego zbioru. Warto to jednak usystematyzować i powiedzieć, gdzie zaczyna sie granica tradingu, a gdzie tego tradingu nie ma. Bo jak wiadomo trading to nazwa nieostra.
- Oryginalny tytuł wątku to „O tradingu od d*** strony”. [↩]
Egzamin w wykonaniu Nievinnego
Raz na jakiś czas trzeba oderwać się od medialnej papki o kryzysie i pochodnych i zająć się tematami „lżejszego kalibru”. W związku z tym postanowiłem napisać coś o samym przebiegu egzaminu maklerskiego i moim wyjeździe na niego, bo nocowanie w Warszawie zdarzyło mi się po raz pierwszy. Chętnych zapraszam.
Niewiele zabrakło…
Tak mogę tylko skomentować ostatni egzamin dla kandydatów na maklera papierów wartościowych. Niestety, tak jak już czułem po wyjściu z sali, wynik był „na progu” ze wskazaniem na wartość „pod”. Można się spierać, czy część pytań była błędna, czy też nie, lecz trzeba stanowczo powiedzieć – bez względu na wynik opłaciło się.