EURUSD Outlook [04.11.2011]

Today’s outlook  | Weekly outlook  | Monthly outlook 

Komentarz: Ostatnie dno obfitowały w bardzo wiele wydarzeń, które mają większe lub mniejsze fundamentalne znaczenie. Widzieliśmy prawdziwy headlines trading:

  • ECB, pod kierownictwem nowego szefa, Mario Draghi-ego, obniżył stopę referencyjną o 25 bp; rynek spodziewał się obniżek dopiero w grudniu/styczniu;
  • Grecka tragedia trwa, co godzinę dowiadujemy się, ze zmienia się rząd, mamy referendum, a potem, że znowu nic się nie dzieje; oprócz zdenerwowania Sarkozy-ego i Merkel, którzy nie mają się czym pochwalić na szczycie G20, nie ma to większego znaczenia – rynek przestał mocno na to reagować;
  • FED obniżył prognozy wzrostu gospodarczego i skorygował prognozy wysokości bezrobocia w 2012 roku w USA, nie zaskoczył niczym rynku;
  • Włoskie obligacje osiągają rekordową rentowność (max 6,4%, teraz 6,2%). ECB nadal skupuje papiery z rynku.

Jak widać, sporo danych, lecz żadnych konkretnych wyników. Mam wrażenie, że uczestnicy rynków mają już dość tematu greckiego i szukają pozytywnych sygnałów płynących z jakichkolwiek źródeł. Z eurodolarem bardzo mocno skorelowane są rynki kapitałowe, na których jest mocne parcie na wzrosty i ogólną poprawę wyników, które w poprzednim kwartale były fatalne. Dlatego sądzę, że nie powinniśmy oczekiwać wielkich spadków, a raczej powolnych wzrostów lub trendu bocznego w większym wymiarze (o ile nic nie stanie się z Włochami).

Technicznie EURUSD nie ma przeszkód do przetestowania ostatniego maksimum na 4250 i jeśli to zrobić (a wiec przebije linię trendu poprowadzoną po ostatnich szczytach), nie widzę przeszkód w poziomach 4500-4600.

Support Reason Resistance Reason
3650 Local lows 4015 Fibo
3490 Den 4100-10 Den
3344 Den 4265 Den

Weekly sum up [10-16.10.2011]

Drugi pełny tydzień października przynosi początek publikacji wyników kwartalnych na Wall Street i budowania nowych nadziei na kolejne tygodnie. I choć wiele spraw pozostało nierozwiązanych, traderzy odetchnęli, eurodolar i indeksy giełdowe odrobiły część strat. Poniżej najważniejsze wydarzenia tygodnia, a w nawiasach pozwoliłem sobie na skomentowanie niektórych.

  • produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii spadła o 0,3% m/m, oczekiwano spadku 0,1%;
  • wielkość bezrobocia GB osiągnęła poziom niewidziany od 17 lat, a stopa bezrobocia wynosi 8,1%;
  • ale za to stopa bezrobocia w Australii spadła z 5,3% do 5,2%;
  • CPI w Chinach wyniosło 6,1%, zgodnie z oczekiwaniami, lecz PPI spadło do 6,5%, oczekiwano 7%. Rodzi to obawy o potencjalne spowolnienie chińskiej gospodarki;
  • mieszane piątkowe dane z USA, sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,1% (bazowa o 0,6%), lecz Consumer Sentiment wyniósł 57,5 vs 60,2 prognozy;
  • szczyt G20 wystosował do Eurozone komunikat, żeby zrobiła porządek na własnym podwórku (w momencie pisania tej notki nie było jeszcze oficjalnego komunikatu);
  • Dexia została wykupiona przez belgijski rząd (w zasadzie część warta ok. 4 mld €);
  • Chiński rząd dokapitalizował największe rodzime banki;
  • BoE musiał częściowo wycofać się ze swoich planów QE, choć wydaje się to jednostkowym przypadkiem;
  • natomiast QE3 w wykonaniu FED jest niewykluczone, jeśli tylko gospodarka będzie słabnąć w przyszłości;
  • S&P obniżyło rating Hiszpanii do AA- z perspektywą negatywną (nie miało to większego wpływu na rynki finansowe);
  • IMF może pomóc przy lewarowaniu funduszu EFSF;
  • mówi się, że redukcja długu Grecji wyniesie 50%, lecz banki posiadające obligacje nie chcą się zgodzić na aż taki haircut;
  • w ciągu tygodnia S&P 500 zyskał ok. 2,5%, DJIA +1,85%, FTSE 100 +1,25%, DAX ok. +2%, WIG20 +1,55%;
  • Alcoa zarobiła 15 centów na akcję, oczekiwano 22 centów, Google zarobiło $9,72 na akcję, oczekiwano $8,74; JP Morgan zarobił $1,02 zamiast prognozowanych $0,96;
  • Platforma Obywatelska wygrała wybory parlamentarne w Polsce i prawdopodobnie razem z PSL stworzy koalicję rządzącą (czyli nic się nie zmieniło);
  • przez cały świat przeszła fala protestów przeciwko bankierom i systemowi, którego podstawą jest kapitalizm (protestujący myślą, że coś zmienią, a Polsce żal było patrzeć na te wydarzenie);
  • w następnym tygodniu będzie publikacja wielu ważnych danych makro, lecz najważniejszy jest niedzielny szczyt EU;
Tydzień był całkiem ciekawy, głównie przez wzrost wartości euro i iskierce nadziei na lepsze jutro Eurozone, lecz to tylko pozory. Nadal nie ma  konkretnych decyzji, a jedynie dobre wypowiedzi. Warto obserwować czwartek, bo oprócz figur jest też aukcja hiszpańskich obligacji.

EURUSD Outlook [10.10.2011]

Today’s outlook  | Weekly outlook  | Monthly outlook 

Komentarz: Poniedziałek jest mocnym początkiem tygodnia, zmienność jest spora, ale to przede wszystkim dobre informacje nadały kierunek rynkom. A było ich kilka: Dexia została znacjonalizowana przez Francję i Belgię, w USA jest gotowy pakiet stymulacyjny o wartości 1,4 bln dolarów, europejskie banki zostaną dokapitalizowane, niemal siłą, Merkel i Sarkozy podejmą zdecydowane działania do końca października, Cameron także przyłącza się do dyskusji, spekuluje się, że Rosja wykupi długi Hiszpanii oraz IMF także ma przygotować się do działania. Sporo tego.

Technicznie eurodolar koryguje ostatnie spadki, jak na razie rynek cofnął się na 38,2% ostatniej fali. Jak na razie, do 3900 nie widać mocniejszych oporów. Oznaczyłem też potencjalne fale. W nieco dłuższym terminie poziom 4000 będzie dość ważny, gdyż tam znajduje się wiele zleceń stop-loss i poziomów barier opcyjnych. Jeżeli po kolejnym szczycie G20 zostanie przedstawione sensowne rozwiązanie sytuacji greckiej i poziom 4000 pęknie to możemy wrócić do wzrostów euro.

Support Reason Resistance Reason
3362 Den 3681 Fibo
3130 Den 3830 Lines*
3000 Psychological 3910 Den

Co się zmieni po posiedzeniach G8 i G20?

Nic. Odpowiedź jest dość oczywista, bo zwykle takie szczyty kończyły się na szumnych zapowiedziach, a działania realizowały niewielki procent założeń. Zawsze padały slogany, które brzmiały, ale zmieniały nic. Tym razem wałkowany będzie kryzys Euro Zone i związane z tym propozycje nie tylko redukcji wydatków publicznych, ale też ukrócenia spekulacji. Bo lepiej zakazać komuś niż samemu coś zrobić.

Continue reading

G20 w Pittsburghu

Kolejne wspólne „szczytowanie” przywódców dziewiętnastu największych gospodarek świata plus Unii Europejskiej. Jakby nie patrzeć Polski tam nie ma, ale to akurat nie jest ważne. To znaczy jest ważne, ale nie w kontekście tego wpisu. Co wynika z kolejnego spotkania? przekazy medialne nie mówią nic konkretnego, raczej próbują nam zrobić „wodę z mózgu”. Jeśli nie podjęto niejawnych rozwiązań i porozumień to te spotkanie nic nie wniosło.

Continue reading