W tym roku podsumowań nie będzie. Przepraszam wszystkich czytelników za zaistniałą sytuację. Już tłumaczę dlaczego. W ramach ucywilizowania bloga, postanowiłem nie publikować treści, które są zbyt osobiste lub dublują coś, co i tak można znaleźć a internecie, a podsumowania najczęściej w nim się znajdują i co ciekawe, są ciekawe. Zwykle prasowe podsumowanie świata finansów jest dobrze przygotowane i jeśli znajdę jakieś wyróżniające się, to umieszczę link do niego w komentarzu.
Druga sprawa to pozbywanie się kontentu zbyt opisującego życie – blog w końcu jest w zasadzie o finansach i tym podobnych. Nie sprawdziły się moje przewidywania, że jeśli upublicznię listę celów, to będę miał większą motywację do ich osiągania, wręcz przeciwnie, mam wrażenie, że efekt jest odwrotny. Tak więc znikają podsumowania i listy ToDo, o ważniejszych rzeczach wspomnę na Twitterze lub Facebooku.
Pozdrowienia z urlopu świątecznego.
