Dziś krótko i treściwie o specyficznej grupie, ludzi zajmujących się różnymi rynkami, głównie w domowym zaciszu. Być może wiele osób poczuje się urażonych słowem „domorosły”, lecz fakty są jakie są. Nadal jesteśmy tylko niewielką częścią rynku i próbujemy robić to, co robią inni ludzie w dealing roomach w bankach itp.
W przypadku ludzi sell-side czy też brokerów lub właśnie traderów pewna etyka, czy też kodeks postępowania jest niezbędny, przynajmniej w teorii. Chodzi tu o rozwiązanie problemu wykorzystania informacji poufnych, przedstawiania klientom niepełnej lub stronniczej informacji czy też oszukiwania klientów. Tam jest to bardzo pożądane i chyba wszyscy zgodzą się ze mną, że klient woli być uczciwie traktowany. Jednak problem pojawia się przy traderach „indywidualnych”…
Tak naprawdę nie mamy kontaktu z klientami, szybciej możemy się spodziewać nieuczciwości ze strony brokera, niż sami postąpimy wobec niego nieuczciwie. Zarabiamy głównie handlując z innymi na rynku, naszą „uczciwość” gwarantuje broker. O ile nie prowadzimy szkoleń i innych odpłatnych usług, a zarabiamy tylko na różnicach kursowych, to jesteśmy skazani na etykę i bycie zupełnie uczciwym.
Lekcja na dziś. Nie przejmujmy się naszym postępowaniem i tak musimy być uczciwi. Ale jeśli chcemy rozszerzyć działalność, opłaca się być uczciwym i stosować jakiś kodeks etyczny. W długim terminie…
