Interweniujemy zanim dotrze do nas, że to bez sensu

Chart. EURUSD, 10 secs, after intervention

Eurodolar pokazał skalę dzisiejszej interwencji 2 figury w kilka minut, rynek wyczyszczony, siła Banków Centralnych została zademonstrowana. Właściwym pytaniem jest, czy to tylko chwilowe wahnięcie, czy właśnie BC wykreowały nowy trend? Czy pokazały tylko swoją siłę, czy to, że jest naprawdę źle? Fakty są takie:

  • finansowanie pożyczek w dolarze będzie o 50 bp tańsze;
  • kooperacja między BC jest silna;
  • stopa rezerw obowiązkowych w Chinach została obniżona o 50 bp;
  • ADP Non-Farm Employment ChangeChicago PMI o wiele lepsze od prognoz;
  • jednoroczne obligacje Niemiec mają ujemną rentowność;
  • Niemcy nadal nie zgadzają się na QE w wykonaniu ECB, ale same chętnie dofinansują IMF;

Wnioski? Rynek pokazuje, co o tym sądzi…

Weekly sum up [10-16.10.2011]

Drugi pełny tydzień października przynosi początek publikacji wyników kwartalnych na Wall Street i budowania nowych nadziei na kolejne tygodnie. I choć wiele spraw pozostało nierozwiązanych, traderzy odetchnęli, eurodolar i indeksy giełdowe odrobiły część strat. Poniżej najważniejsze wydarzenia tygodnia, a w nawiasach pozwoliłem sobie na skomentowanie niektórych.

  • produkcja przemysłowa w Wielkiej Brytanii spadła o 0,3% m/m, oczekiwano spadku 0,1%;
  • wielkość bezrobocia GB osiągnęła poziom niewidziany od 17 lat, a stopa bezrobocia wynosi 8,1%;
  • ale za to stopa bezrobocia w Australii spadła z 5,3% do 5,2%;
  • CPI w Chinach wyniosło 6,1%, zgodnie z oczekiwaniami, lecz PPI spadło do 6,5%, oczekiwano 7%. Rodzi to obawy o potencjalne spowolnienie chińskiej gospodarki;
  • mieszane piątkowe dane z USA, sprzedaż detaliczna wzrosła o 1,1% (bazowa o 0,6%), lecz Consumer Sentiment wyniósł 57,5 vs 60,2 prognozy;
  • szczyt G20 wystosował do Eurozone komunikat, żeby zrobiła porządek na własnym podwórku (w momencie pisania tej notki nie było jeszcze oficjalnego komunikatu);
  • Dexia została wykupiona przez belgijski rząd (w zasadzie część warta ok. 4 mld €);
  • Chiński rząd dokapitalizował największe rodzime banki;
  • BoE musiał częściowo wycofać się ze swoich planów QE, choć wydaje się to jednostkowym przypadkiem;
  • natomiast QE3 w wykonaniu FED jest niewykluczone, jeśli tylko gospodarka będzie słabnąć w przyszłości;
  • S&P obniżyło rating Hiszpanii do AA- z perspektywą negatywną (nie miało to większego wpływu na rynki finansowe);
  • IMF może pomóc przy lewarowaniu funduszu EFSF;
  • mówi się, że redukcja długu Grecji wyniesie 50%, lecz banki posiadające obligacje nie chcą się zgodzić na aż taki haircut;
  • w ciągu tygodnia S&P 500 zyskał ok. 2,5%, DJIA +1,85%, FTSE 100 +1,25%, DAX ok. +2%, WIG20 +1,55%;
  • Alcoa zarobiła 15 centów na akcję, oczekiwano 22 centów, Google zarobiło $9,72 na akcję, oczekiwano $8,74; JP Morgan zarobił $1,02 zamiast prognozowanych $0,96;
  • Platforma Obywatelska wygrała wybory parlamentarne w Polsce i prawdopodobnie razem z PSL stworzy koalicję rządzącą (czyli nic się nie zmieniło);
  • przez cały świat przeszła fala protestów przeciwko bankierom i systemowi, którego podstawą jest kapitalizm (protestujący myślą, że coś zmienią, a Polsce żal było patrzeć na te wydarzenie);
  • w następnym tygodniu będzie publikacja wielu ważnych danych makro, lecz najważniejszy jest niedzielny szczyt EU;
Tydzień był całkiem ciekawy, głównie przez wzrost wartości euro i iskierce nadziei na lepsze jutro Eurozone, lecz to tylko pozory. Nadal nie ma  konkretnych decyzji, a jedynie dobre wypowiedzi. Warto obserwować czwartek, bo oprócz figur jest też aukcja hiszpańskich obligacji.

Zmienny początek IV kwartału

Pierwszy tydzień nowego miesiąca zawsze przynosi wiele nowych danych makro, szczególnie, że poprzedni miesiąc nie zachwycił. W tym tygodniu dostaliśmy paczkę informacji wymieszanych lepiej niż beton używany do budowy II linii metra w Warszawie. Po ruchach w górę i w dół wróciliśmy do punktu wyjścia, co nie jest dobrą prognozą na kolejne tygodnie.

Continue reading

Podsumowanie tygodnia [12-18.09.2011]

Kolejny tydzień, w którym dużo się działo, właśnie się kończy. Nie będę się rozpisywał, tylko wypunktuję najważniejsze wydarzenia oraz dołączę absolutne must read.

  • PLN od początku tygodnia wyraźnie tracił na wartości, pod koniec nieco zyskał i ustabilizował się (w przybliżeniu USDPLN: 3,14 -> 3,21 -> 3,11; EURPLN: 4,29 -> 4,40 -> 4,30);
  • Chiny zdecydowały się wykupić obligacje zagrożonych krajów Eurozone w zamian za uznanie ich za gospodarkę wolnorynkową;
  • S&P obniżyło długoterminowy rating francuskich banków: BNP Paribas, Societe Generale, Credit Agricole, ich akcje mocno straciły na wartości, by od koniec tygodnia odrobić część strat;
  • UBS stracił ok. $2 mld na nieautoryzowanych transakcjach swojego tradera ETF, ważą się też losy ich oceny ratingowej;
  • Skoordynowana interwencja pięciu banków centralnych: FED, ECB, SNB, BoA i BoJ, które mają zapewnić płynność dolara. Kurs EURUSD zareagował wzrostami, lecz następnego dnia zostały one skorygowane;
  • Indeksy giełdowe większości światowych giełd zyskały w tym tygodniu po ok. 5%;
  • Kanclerz Merkel i prezydent Sarkozy mówią, że będą ratować Grecję za wszelką cenę i nie jest możliwe by opuściła ona Eurozone, lecz nie zgadzają się na wspólne europejskie obligacje;
  • Spotkanie ECOFIN we Wrocławiu bez większych konkretów, lecz o tym, w jaki sposób zostanie rozwiązana sprawa grecka, dowiemy się dopiero na początku października;
  • Goldman Sachs zamyka jeden ze swoich funduszy hedgingowych – Global Alpha. Powód to kolejny rok kiepskich wyników inwestycyjnych.

Articles that matters:

Polecam.

Inflacja pchnie stopy procentowe?

W końcu się to dzieje, napływ pieniądza do gospodarek spowodował rozkwit ekonomiczny i powoli zaczynają się obawy o poziom inflacji ważniejszych gospodarkach świata. A jeszcze tak niedawno je obniżano… Teraz, po przerzuceniu ryzyk i umocnieniu walut rynków wschodzących, zaczyna się okres bez możliwości „outsourcingu” problemów. Wielka Brytania przoduje w odczytach inflacji CPI (4,4% r/r, bazowa 3,4% r/r), kolejne są USA (2,1% r/r, bazowa 1,1% r/r), Eurozone (2,4% r/r, bazowa 1,1% r/r) w tym Niemcy (2,1% r/r). Nie dziwi mnie też wzrost prognoz G7 co do podwyżek stóp procentowych w krajach rozwiniętych. Widać silny wzrost oczekiwań co do ruchu BoE (więcej o 25 pb) i ECB (więcej o 50 pb), w porównaniu z poprzednim raportem. Dane pochodzą z bloga Kathy Lien.

Warto przypomnieć, że cykle podwyżek stóp procentowych już dawno rozpoczęły się w krajach nazywanych emerging markets, które były głównym poszkodowanym osłabiania walut rynków rozwiniętych. Brazylia rozpoczęła ten cykl już w 2010 roku, tak samo Indie. Nawet Polska, która jest bliżej krajów rozwiniętych i można ją zakwalifikować do tzw. segmentu converging, także odnotowała podwyżkę (choć niewielką, ale zawsze). Myślę więc, że końcówka roku 2011 i rok 2012 będą okresem podwyżek stóp procentowych i zbliżania się do chwilowego szczytu na indeksach giełdowych.