Propedeutyka, czyli o trudnych słowach…

Wtorkowy poranek, wstaję wcześnie, spieszę się na uczelnię, potem w kilka innych miejsc, czas nerwowy, okazuje się, że części zajęć nie ma, ogólne zdenerwowanie za brak informacji, ale jestem jakoś poza tym. Przed południem przychodzi mail: „Propedeutyka Informatyki” z jednego z moich wydziałów (uroki studiów międzywydziałowych). Pięć minut zastanawiałem się, co oznacza ten tytuł i czy w ogóle istnieje takie słowo. Jednak istnieje, a słownik wyrazów obcych Kopalińskiego definiuje je jako: „wprowadzenie, wstęp do jakiejś dziedziny wiedzy”. Oczywiście, treść maila zdradza prozaizm pięknego tytułu. Na marginesie dodam, że chodzi o sprawę, która powinna być rozwiązana półtora roku temu, choć z drugiej strony dobrze, że poinformowali mnie aż trzy dni przed wydarzeniem bez możliwości negocjowania terminu.

Jaki z tego wniosek? Nie używajmy zbyt wielu wyszukanych i mądrze brzmiących słów do pisania o rzeczach przyziemnych. Naprawdę, wolę przeczytać „Wstęp do informatyki – szkolenie” niż coś czego nie rozumiem, bo w krótkiej chwili tracę ochotę na kontakt z rozmówcą. Szczególnie mają tak na uczelniach, gdzie traktują klienta…, przepraszam, studenta, z góry. A więc Czytelniku, pisz zawsze prosto, jasno, na temat i prostymi słowami…

Sztuka dla sztuki

Czasem zastanawiam się, czy pewne rzeczy robi się faktycznie by zbudować wartość dodaną, by ją potem wykorzystać, czy też niektóre rzeczy robi się dla samych siebie. Niestety ostatnio bardzo często mam do czynienia ze sztuką dla sztuki i tym, że nie można później tego wykorzystać. Ot, taki los pragmatyka.

Continue reading

Warszawa #6

Trochę już żyję w tym mieście i coraz większą uwagę zwracają niedogodności życia w nim. I dlatego dziś kilka słów o tych niedogodnościach. W większości będą to niuanse, ale jakże ważne niuanse. Wiem, że nie ma miast ani miejsc idealnych, ale kilka drobiazgów może zostać poprawionych. W takim razie zapraszam na solidną dawkę subiektywnych odczuć dotyczących Warszawy.

Continue reading

Świat bez Internetu? Niemożliwe?

O tym „eventcie” wiedziałem już wcześniej, jednak dzisiaj na jednym z dużych polskich portali informacyjnych pojawiła się informacja, że na początku maja ma być przeprowadzone głosowanie nad pewnymi aktami prawnymi, które w praktyce mogą zmienić oblicze świata, choć po zapoznaniu się z nimi wydają się absurdalne. A im bardziej coś jest absurdalne, tym bardziej w tym świecie prawdopodobne.

Continue reading

Forex oczami onetowców

Zapewniam będzie śmiesznie. Zapewniam też ta notka ma na celu nie tylko wyśmiewanie się z nich, ma też na celu zburzenie stereotypów i wyjaśnienie co jest czym. Czyli pocytujemy, pośmiejemy się i wytłumaczymy dlaczego taki komentarza a nie inny. Jest więc to akcja informacyjna na durnych wymysłach użytkowników forum Onetu.

Continue reading