Tym razem nie będzie nic o rynkach finansowych, weekend to całkiem dobra pora na odpoczynek. Dawno nie pisałem nic o tym smutnym jak … mieście, a do Euro w Polsce zostało już tylko 68 dni, warto więc zrobić krótki przegląd przygotowań do największej imprezy sportowej ostatnich lat. Czy Warszawa jest gotowa na masowy napływ kibiców? Czy jej mieszkańcy są gotowi? I czy gra jest warta świeczki?
PLN brief overview [28.03.2012]
Today’s outlook
| Weekly outlook
| Monthly outlook
*
Komentarz: Złoty na fali dobrych nastrojów na początku roku umocnił się w stosunku do większości walut świata. Marzec to przystanek w aprecjacji i oczekiwania, co do dwóch rzeczy: zmiany polityki RPP i szoków w krajach europejskich borykających się z problemem długu. W najbliższym czasie nie widać zmian w polityce RPP, choć można mieć wrażenie, że rynek ignoruje zapowiedzi dotyczące stóp procentowych. Poza polityką pieniężną, sytuacja makroekonomiczna jest dobra.
EURPLN, który jest najważniejszą obserwowaną parą, konsoliduje się pomiędzy 4,0800-4,1700, można założyć, że kurs wybije się z trójkąta dołem i podąży za trendem spadkowym (umocnienie złotego). Ważna jest linia mediany, która znajduje się ok. 4,2000.
USDPLN. Tu wybicie dołem z trójkąta już nastąpiło, rynek cofną się, aby przetestować nowy opór. Tu także złoty powinien podążać za trendem, a kluczowy poziom to wsparcie na poziomie 3,0200.
CHFPLN. Frank trzyma się mocno, konsolidacja na tej parze jest silniejsza. Ważne poziomy to: 3,4150 i 3,3850. Trend jest taki sam jak na pozostałych dwóch rynkach, lecz w przypadku franka nie należy się spodziewać zbyt dużej (procentowej) dynamiki zmian.
* Outlook należy czytać jako aprecjację polskiego złotego.
GOLD Outlook [26.03.2012]
Today’s outlook
| Weekly outlook
| Monthly outlook 
Komentarz: Koniec strachu o rozwój sytuacji w Eurozone i całkiem dobre nastroje w USA ograniczają popyt na złoto. Rynek po podejściu po $1800/oz zdecydowanie osłabł i wykonał korektę. Obecnie wygląda na to, że rynek złota wyznaczył krótkoterminowy dołek (wsparcie ok. $1625) i podąża w okolice poprzednich szczytów. Długoterminowy trend jest wzrostowy, średnioterminowy – boczny, w szerokich granicach 1500-1800 (obecnie zmienność się zmniejsza do ok. $150/oz). Impulsu do znacznego ruchu można się spodziewać tylko z rynku dolara.
| Support | Reason | Resistance | Reason |
| 1625-35 | Den | 1715 | Local highs |
| 1605 | Fibo | 1725-33 | Den |
| 1551 | Den | 1785-91 | Den |
Weekly sum up [19-25.03.2012]
Tydzień bez wyraźnych rozstrzygnięć, euro w trendzie bocznym, S&P 500 utrzymuje wysokie poziomy, zloty lekko stracił na wartości, brak znacznych emocji, można by rzec business as usual. Nastroje mogły popsuć tylko gorsze PMI dla krajów Strefy Euro i sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii. A jednak rynki na coś czekają…
- Apple bije rekordy ceny akcji (ok. $609), planuje też 2,65 dolara dywidendy i skupi akcje własne o wartości 10 mld dolarów w ciągu kolejnych trzech lat. Firmie nadal pozostanie połowa posiadanych płynnych inwestycji (z 98 mld dolarów);
- rozliczono CDS na greckie obligacje – wypłaty to ok. 2,5 mld dolarów, ostateczna wartość obligacji wyniosła 21,5%;
- prawdopodobny termin wyborów parlamentarnych w Grecji to 29 kwietnia, 6 lub 13 maja. W środę Filippos Sachinidis został nowym ministrem finansów;
- zdecydowanie gorsze od oczekiwań dane PMI europejskich gospodarek (przemysł i usługi): Francja 47,6 i 50,0; Niemcy 48,1 i 51,8; Eurozone 47,7 i 48,7;
- inflacja w Wielkiej Brytanii zgodnie z oczekiwaniami: 3,4% y/y wobec 3,6% poprzednio;
- sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii spadła o 0,8% m/m, oczekiwano spadku 0,5%;
- słabną oczekiwania, co do kontynuacji luzowania polityki pieniężnej przez FED, wg CNBC ponad połowa ankietowanych uważa, ze podwyżki rozpoczną się w 2013 roku;
- Ben Bernanke przed Committee on Government Oversight and Reform oznajmił, że FED jest gotowy użyć wszelkich narzędzi do stabilizacji amerykańskiego rynku, a także, że amerykański system bankowy ma niewielką ekspozycję na kraje europejskie, w których sytuacja jest „trudna”;
- sprzedaż nowych domów w USA gorsza od oczekiwań, 312 tys. wobec prognozowanych 326 tys.;
- wzrost gospodarczy w Nowej Zelandii w IV kwartale 2011 wyniósł 0,3%, gorzej od mediany prognoz (0,6%);
- w nocy z sobotę na niedzielę Europa zmienia czas z zimowego na letni.
Krótko o istocie stop lossa
Czym jest zlecenie zabezpieczające stop, nie muszę wyjaśniać. Chroni nasz kapitał w przypadku pomyłki. Najzwyklejszej pomyłki, w ocenie tego, co zrobi rynek. Zarówno co do ceny jak i czasu, bo nie zawsze możemy czekać „aż rynek obierze kierunek”. Marnujemy czas i możemy stracić inne okazje inwestycyjne. O tym, że warto dla własnego dobra stosować zlecenia zabezpieczające cenę i zamykające pozycję po określonym czasie (gdy nie ma efektu), nie będę przekonywał. Każdy sam musi wyciągnąć taki wniosek. Ostatnio zastanawiałem się, skąd wziął się pomysł stosowania takiego zabezpieczenia.
Nie, nie był to pomysł ludzi, którzy tracili pieniądze na giełdach i nagle chcieli zacząć kontrolować te straty. Wynika to z o wiele bardziej błahej rzeczy. „Stop loss” stosowano już na długo przed rozwojem rynków finansowych. W wojsku można to nazwać taktycznym wycofaniem – zrezygnowaniem z osiągnięcia jakiegoś celu, by ograniczyć straty i wykonać ponowne podejście po przegrupowaniu. Ale to nadal nie początek. Moim zdaniem wynika to z faktu, że ludzie podświadomie potrzebują bezpieczeństwa – nawet ci z największą skłonnością do ryzyka. Wycofują się z każdego projektu (wydarzenia), które za bardzo ich wyniszcza. Z tym, że większość wycofuje się za późno (tu odniesienie do zbyt szerokich zleceń stop lub wystąpienia margin call) lub wcale.
Nie mówię tu o jednorazowej stracie, ale o całokształcie naszych działań. Czy to spekulacja, wojna czy życie, nadmierne straty zniszczą spekulanta, armię, człowieka. Stop loss chroni nas przed serią nadmiernych strat, po których ciężko jest się podnieść lub staje się to niemożliwe. To jest jego istota. Dlatego, jeśli tylko stop loss jest przemyślany, należy go zrealizować. Cokolwiek kryje się pod tymi dwoma słowami. Na rynku, na wojnie i w życiu. W życiu szczególnie, bo reszta to tylko pieniądze i władza. Traderzy! Pomyślcie czasem, ustawiając te zlecenia, po co to robicie!



