Król Donald Pierwszy

Program pt. „2. śniadanie mistrzów”, którego gościem był premier Donald Tusk, zachęcił mnie do napisania, krótko, mniej więcej pół roku przed wyborami, mojego postrzegania czasu, który premier powinien wykorzystać na podniesienie „dobrobytu” mieszkańców kraju zwanego Rzeczpospolitą Polską, którzy nadal są na dorobku i w porównaniu z mieszkańcami Europy Zachodniej, mają nadal gorzej.

Continue reading

Egipt. Przyszłość.

Obecnie Egipt to dwa aspekty. Ten społeczno-polityczny i ten ekonomiczny. Oba nas interesują, bo od pierwszego zależy jak długo ten drugi będzie budził emocje. Na razie widać wzrost awersji do ryzyka i kilka branż na pierwszy odstrzał. Jednak w ekonomia to tylko tło, a na naszych oczach rozgrywa się kolejna rewolucja, rewolucja w dobie cyfrowej…

Continue reading

Dzień bez

Sesja się rozpoczęła (nie, nie ta giełdowa), egzaminy gonią, z merytoryczną treścią jest trudno, ale nie tylko u mnie. W mediach mamy trzy oklepane tematy, które codziennie nas „bawią”. Jako, że teraz nie da się żyć bez mediów (a może po prostu mi się nie chce podjąć wysiłku ich porzucenia?), warto zwrócić uwagę na pewną akcję, którą nazwano „Dzień bez Smoleńska”. Akcja ma/miała na celu wyrażenie sprzeciwu medialnej papce zafiksowanej na tematach: katastrofa, emerytury, inwestycje drogowe. A właściwie tylko na tym pierwszym. Niestety, na domiar złego, pewnie za sprawą służb IV RP, zniknęła z Internetu (konkretnie Facebooka). To dobrze, bo akcja była idiotyczna.

Dlaczego, zapyta ktoś. Odpowiem, że zapomniał o swojej podstawowej władzy – posiadaniu pilota od radia/telewizora lub też myszy komputerowej. Zamiast z niej skorzystać, ludzie wolą manifestować swoje odczucia zewnętrznie. Bez sensu, bo i tak ich nikt nie posłucha, w końcu w demokracji, my niewolnicy, sami sobie wybieramy pana.

Lekcja na dziś. Najprostsze rozwiązania może nie zawsze są najlepsze, ale są skuteczne. A dzień 3 lutego ogłośmy „Dniem bez wolnego wyboru”.

Yes, we can’t

O kolei padło już wiele słów, o panu Premierze tez padło wiele słów, o OFE, o autostradach, o reformach, o administracji publicznej… I można tak wymieniać bez końca. Zarówno w mediach jaki na tym blogu. Ale gdybym teraz nie napisał nic, pozostałby niedosyt. Polskie instytucje publiczne i czasem prywatne uczą nas wiele, codziennie. Będzie politycznie i prawie o wszystkim…

Continue reading

Dlaczego warto być hipokrytą?

„Hipokryzja jest zła, niemoralna, bezsensowna, idiotyczna, dla słabych ludzi”, takimi stwierdzeniami bombardują nas różne środki przekazu każdego dnia, politycy, dziennikarze, osoby publiczne, nasi znajomi. Sami hipokryci. Twierdzą, że raz przyjętych zasad moralnych powinniśmy bronić jak niepodległości, żeby zaraz po swoich tyradach, zaprzeczać samym sobie, tyle, że bez rozdźwięku. Dlaczego więc nie być jednym z nich? Ba, prawdopodobnie jesteś! A skoro już jesteś, to czy nie warto być nim świadomie? Czy nie warto ułatwić sobie życia, wyrzucić sztywne zasady i stać się szczęśliwym człowiekiem?

Zapraszam do przeczytania całości na portalu Eioba.