V semestr

Kolejny semestr na moich nudnych studiach, po wielu perypetiach i dniach zmarnowanych na naukę, jest już za mną. Zaliczony ostatecznie w pierwszym terminie, choć tym razem było naprawdę blisko niezaliczenia. Niestety, z każdą sesją odkrywam zależność, że mam więcej szczęścia niż rozumu, bo oceny zaczynają zależeć od takich rzeczy, jak miejsce na którym usiadłem…

Continue reading