Skoro w telewizjach biznesowych i na stronach branżowych pojawiają się spoty i artykuły informacyjne o ETF, zachęcające do skorzystania z nowych instrumentów, które niedługo będą wprowadzone na GPW, to warto się tym tematem zainteresować blizej. I skoro staje się to tak popularne, pora na przybliżenie tego instrumentu i pytanie o jego znaczenie w spekulacji.
ETF, czyli Exchange Traded Fund. Co kryje się pod tą nazwą? Fundusz, który dokładnie odwzorowuje wartość aktywa bazowego, którym jest indeks akcji, często ten tworzony przez giełdę, ale nie tylko. Tu jest możliwa duża różnorodność. Można taki fundusz porównać do certyfikatów inwestycyjnych funduszu inwestycyjnego zamkniętego. W Polsce pierwszym aktywem odzwierciedlanym przez ETF będzie WIG20. Fundusz będzie śledził notowania indeksu (indeksu a nie kontraktu na niego) przez cały czas i kupujący/sprzedający otrzyma cenę intraday, czyli dokładną wartość indeksu z danego czasu, np. 14:30 i 15 sek. Jedna jednostka ma mieć wartość 1/10 indeksu, czyli produkt jest dostępny praktycznie dla każdego. Odzwierciedlanie indeksu ma być wystarczająco dokładne a opłaty za zarządzanie niskie, a więc będzie to zdecydowanie korzystny produkt na warszawskim parkiecie. Po więcej danych o budowie ETF, historii tego produktu i innych informacjach teoretycznych zapraszam do źródeł na dole wpisu.
Jak ETF wypada w porównaniu do innych metod inwestowania w indeks? Porównajmy go z kupnem koszyka akcji, kupnem kontraktu futures i inwestycją w kontrakt CFD (kontrakt na różnice kursowe). Kupno koszyka akcji odzwierciedlającego indeks w odpowiednich proporcjach jest dość trudne i kosztochłonne. Wymaga sporego kapitału i na chwilę obecna nie można dokonać krótkiej sprzedaży koszyka (która prawdopodobnie będzie dość droga). Za to dostajemy wszystkie pożytki z akcji. Kontrakt futures można zarówno kupić jak i sprzedać (na krótko), ma wbudowaną dźwignie finansową i ochronę przed ryzykiem kredytowym kontrahenta. Jednak dostajemy cenę terminową, która jest różna o ceny kasowej i jesteśmy wystawieni na ryzyko bazy. Poza tym nie dostajemy żadnych pożytków z akcji. Kontrakt CFD dość dobrze odzwierciedla wartości indeksu, jest dość tani, choć często jest oparty na kontraktach futures, z powodu łatwiejszego jego hedgingu. Poza tym nie dostaniemy żadnych pożytków z akcji, nawet jeśli kupimy CFD na każdą akcję oddzielnie. Poza tym naszym kontrahentem jest najczęściej broker, co nie zawsze działa na naszą korzyść. Trudna sprawa. A ETF? Odzwierciedla wartość indeksu, dostajemy wszystkie pożytki z akcji, jest aktywnie handlowany, dość płynny i transparentny produkt. Jeśli pojawi się wersja z dźwignią finansową (lub brokerzy umożliwią handel z dźwignią) to będziemy mieli naprawdę spore możliwość spekulacji.
| Koszyk akcji | Futures | CFD | ETF | |
| Płynność | Duża | Duża | Zależna (1) | Duża |
| Krótka sprzedaż | Tak (2) | Tak | Tak (3) | Tak (4) |
| Ryzyko kontrahenta | Minimalne | Minimalne | Spore | Niewielkie |
| Odzwierciedlenie | Średnie (5) | Średnie (6) | Duże | Duże |
| Koszty | Duże (7) | Małe | Małe | Małe |
| Pożytki z akcji | Tak | Nie | Nie | Tak |
| Dźwignia finansowa | Nie | Tak | Tak (8) | Tak (9) |
(1) Nie każdy broker musi gwarantować płynność CFD, może być gwarancja tylko do danej kwoty;
(2) Dopiero gdy zostanie zaimplementowana w systemie dla end-usera;
(3) Nie wszystkie typy kontraktów CFD można krótko sprzedać;
(4) Jeżeli jedna z dwóch wymienionych niże opcji zostanie wprowadzona;
(5) W zależności od posiadanego kapitału, ilości akcji zakupionych do koszyka (np. 10 z 20 wchodzących w skład indeksu), zależy od indywidualnej budowy koszyka;
(6) Cena terminowa, narażenie się an ryzyko bazy;
(7) Duże koszty zakupu akcji tj. prowizje itp.
(8) Nie każdy kontrakt CFD jest lewarowany;
(9) Jeżeli zostanie wprowadzona.
Czy ETF pozwoli grać na spadki? Tak. W dwojaki sposób. Albo będzie można kupić jednostki funduszu oparte na indeksie, który rośnie, gdy rynek spada, np. WIG20short lub po prostu będzie dostępna krótka sprzedaż samych jednostek. Tak czy inaczej, prędzej czy później (choć w przypadku naszego parkietu później), będzie można partycypować w spadkach na rynkach, w całkiem wygodny i tani sposób.
Jaki to ma wpływ na spekulację na naszym, rodzimym rynku kapitałowym? Ogromne. Nawet jeśli nie będzie wersji z dźwignią finansową, to o wiele łatwiej będzie „obstawiać” wzrosty lub spadki indeksu niż w przypadku kontraktów futures. Będzie to sposób mniej ryzykowny i jednocześnie dokładny oraz niskokosztowy. Niestety jeśli nie pojawią się produkty z dźwignią finansową, daytraderzy będą zawiedzeni. Niestety dzienne wahania są zbyt małe, by uprawiać aktywny daytrading na nielewarowanych kontraktach na indeks.
Podsumowując, fundusze ETF mają sporą szansę na stanie się tak popularnymi jak na innych, rozwiniętych rynkach kapitałowych. Jeżeli wprowadzi się pełny wachlarz opcji (krótka sprzedaż, dźwignia finansowa, różne indeksy) to spodziewam się dużych obrotów tego typu produktami. Z pewnością warto obserwować i jeśli warunki będą dogodne – dodać do swojego portfela.
Odniesienia:
- Equity Magazine, nr 1, „ETFy coraz bliżej”;
- Strona internetowa: Fundusze ETF;
- Exchange Traded Fund na anglojęzycznej Wikipedii;