Dziś trochę o zabudowanie w centrum miasta, drugiej linii metra i ogólnie o bezładzie w ładzie stolicy, czyli dworcu centralnym. Ostatnio za często bywam w centrum i widzę co widzę. Ale powoli, niczym promienie słońca zza chmur, pojawiają się zmiany na lepsze, albo przynajmniej ich obietnice. Lepsze to niż nic powie nie jeden, a ja zastanowię się czemu dopiero teraz?
Warszawa #9
5