Wielu analityków skazuje na niezdecydowanie polskiego rynku akcji i trend boczny. Ja widzę inne możliwości. W długim terminie korekta osiągnęła 50% spadków i zatrzymała się na silnym oporze. Chwilowo widzimy drugie podejście do tego oporu (w zasadzie trzecie). Musi on zostać bardzo silnie przebity i to na interwale tygodniowym, na co się nie zanosi. Być może kurs dotrze w jego okolice i rozpocznie spadki do pierwszego wsparcia, zwłaszcza, że apogeum „kolejnego strachu” może nastąpić w październiku. Wsparcia: 2075-90; 1912-15, gdzie można akumulować akcje lub bronić pozycji. Opory: 2574-99 oraz 2928-71, miejsce dobre na zamykanie pozycji lub zabezpieczanie portfeli. Jeśli, któryś z tych poziomów zostanie obroniony to wejdę z większym kapitałem na polski parkiet…

Polski parkiet wydaje się znacznie silniejszy niż amerykański. Praktyka jednak pokazuje, że na mocniejsze wybicie szczytów można będzie liczyć tylko wtedy, gdy Ameryka zacznie testować swoje. Po dzisiejszej sesji szturm na tegoroczny max wydaje się dość prawdopodobny. Wszystko będzie zależało od tego, co się stanie w okolicy 2500-2515 punktów.