A gdyby tak euro kosztowało jednego dolara?

Taka sytuacja nie jest obca dłużej związanym z rynkiem walutowym, ostatni raz euro kosztowało dolara pod koniec 2002 roku. Od tamtej pory wiele się zmieniło, ale nie przeszkadza to (teoretycznie) w osiągnięciu tego poziomu ponownie. Wszyscy są teraz podzieleni na tych, którzy sądzą, że euro dobije i na tych, którzy myślą, że to powolny koniec wspólnej waluty.

Co ciekawa analitycy, traderzy1, ekonomiści nie są podzieleni w stosunku 50:50, lecz większość sądzi, ze w dłuższym terminie euro osiągnie minima, o ile w ogóle nie przestanie istnieć. Są też tacy, którzy uważają, że strefa euro jest zbyt duża by zakończyć swój żywot i to są chwilowe perturbacje, a po „wyprostowaniu” sytuacji w PIGS2 wszystko wróci do normy. Niektórzy doszukują się (może i słusznie) w tym umyślnego działania banków inwestycyjnych. prof. dr hab. Krzysztof Rybiński pisze o operacji Kasandra i bankierach inwestycyjnych siedzących w fotelu ze skóry… Gratuluję języka, bo tekst czyta się naprawdę świetnie. Czy tak jest wiedzą tylko wskazani bankierzy inwestycyjni :). Mnie nie interesuje, kto za tym stoi, lecz jakie to ma konsekwencje3. Tymi, którzy za tym stoją powinny się interesować odpowiednie do tego organy. Może kiedyś się w końcu za to zabiorą…

Wracając do tematu, słabe euro jest korzystne dla Niemiec, bo zwiększa to wpływy z eksportu. Ważne tylko, żeby nie były to gwałtowne ruchy, a raczej stabilna, powolna deprecjacja euro. Myślę, że także Francja na tym skorzysta. Niestety nie wszystko jest takie różowe, bo trzeba budować i finansować fundusz pomocowy i niewielka kwota wynikająca z podatków od większego eksportu to kropla. Dlatego awersja do ryzyka i obawy o stabilność tak ważnej strefy gospodarczej świata po prostu przeszkodzi Euro Zone. Jak widać sytuacja jest strasznie „parząca” politycznie. Ale analizą przypadku powinni się zająć ekonomiści. Dlaczego ja się tym w ogóle interesują? Bo żyję w EU i chcąc nie chcą ta struktura ma jakiś wpływ na mój kraj i moją stopę życiową. I tylko z tego powodu interesuję się konsekwencjami tej spekulacji czy jak to zwać4.

Rys. 1 EURUSD, miesięczny, zaznaczone elipsą jest "niewiadomoco"

Ja stoję gdzieś pomiędzy tym. Uważam, że jeśli poziom 2200-60 zostanie trwale złamany to sytuacja będzie jasna. Będę wtedy na krótko (zgodnie z trendem). A ponieważ już jesteśmy na minimach, to bardzo ważne będzie to co się wydarzy jutro. Jeśli wskazany poziom się obroni, to odreagowanie może być silne. Skłaniam się do obrony minimum5 Generalnie, interesuje mnie tylko to co będzie w ciągu najbliższych 2-5 tygodni. Potem sytuacja może się zmienić, bo wszystkie BC zaczną bronić rynku jako takiego.

Rys. 2 EURUSD, dzienny, wg mojej oceny

Na koniec analiza, ja widzę to tak, jest wybycie z kanału, może być fałszywe, ale jeśli okaże się prawdziwe to tendencja do szybkiego spadania zostanie wykorzystana. Nie wiem jak oznaczyć te ostatnie fale, magictrader mówił mi, że cała ta struktura wygląda na podwójny zyg-zag, ale równie dobrze może to być korekta ABC na miesięcznym i odbicie wg tego ZZ będzie nieznaczne w tej skali.

  1. Ci niekoniecznie, bo jak wiemy ich zadaniem jest kupowanie/sprzedawanie, ale w końcu jakoś muszą zbudować swoje view na rynek. []
  2. Po drodze przemianowane na PIIGS z powodu dodania Włoch. []
  3. W zasadzie konsekwencje dla mnie i poziomu życia w Europie. []
  4. Być może nie wpłynie to wcale na moją stopę życiową w kraju, ale samą spekulacją się przed tym nie zabezpieczę. A case może być taki, że przestanie płynąć pomoc z Unii, zacznie płynąć do Unii przez co kraj będzie się wolniej rozwijał. []
  5. Nie ważne czy potrwa ona dzień, tydzień czy dłuższy czas. Ktoś musi bronić tych poziomów… []

Podobne artykuły

3 thoughts on “A gdyby tak euro kosztowało jednego dolara?

  1. Jak wszyscy mówią, że euro zakończy żywot, prawdopodobnie będzie dokładnie odwrotnie.:) Podstawowy wariant, moim zdaniem, odbicie od 1,16 w porywach do 1,12. Wariant alternatywny, jesteśmy dopiero w fali 3 fali 3, bo E/U zaczyna się „wyginać do tyłu” podobnie jak złoto, tyle że na E/U po takim wyginaniu się nie ma generalnie „szczytowania”.

    Jeżeli porównać E/U i złoto do kobiet, wydaje mi się, że zupełnie inaczej zachowują się „tuż przed szczytem”.

    Dlatego mam dokładnie tak samo jak Ty i Daniel.

    Firefox 3.6.3Windows XP
  2. I ja jestem za takim scenariuszem. 1.23 obroni się lub nie, jak tak to 1.16 to rozsądny target. Trzeba pamiętać jednak, że Grecja nie będzie w stanie wyjść na prostą w tak krótkim czasie, jaki przed nią stawiają. Może w końcu upadnie, ale w bardziej spokojniejszych czasach? ;)

    Google Chrome 4.1.249.1064Windows XP
  3. co do euro to ciężko powiedzieć. jak dla mnie to bardzo możliwe jest to, że ten cały socjal w unii w końcu się złamie na pół i wtedy eurusd runie ładnie w dół. narazie takie trochę gdybanie.
    ja teraz czekam na rozwój sytuacji, bo miałem troche przerwy i nie chcę pochopnie głupstwa zrobić ;)

    Internet Explorer 7.0Windows XP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: