Trzy miesiące tego roku minęły nadzwyczaj szybko, wiele się działo na rynkach, w gospodarce i w ogólne na świecie. Rok 2010 miał być rokiem stabilizacji w świecie teoretycznie już post-kryzysowym. Jak na razie duża zmienność nas nie doświadcza, więc można uznać, że rynki poruszają się albo w stabilnych trendach albo w szerszych konsolidacjach.
Nie jest tak non-stop, ale ostatnio widać takie tendencje. W tym krótkim resume zwrócę uwagę na polską giełdę i ogólnie parkiety zagraniczne, rynki walutowe (w tym złotego) i podstawowe surowce. Garść danych statystycznych i krótkie podsumowanie są jak znalazł na dzisiejszy marazm na rynkach (ponoć do NFP, czyli do 14:30 czasu polskiego).
Na GPW indeksy nie pokazują zbytniej siły. Choć przez ostatnie dni obserwowaliśmy wzrosty to w skali całego kwartału WIG20 zyskał tylko 2,09%, mWIG40 tylko 5%, a WIG tylko 4,1%. To niewiele w ogólnym rozrachunku (Wyniki liczone od 1 stycznia do 31 marca). Choć w międzyczasie nieco rzucało. Najlepszym sektorem do inwestycji na rynku głównym GPW były spółki spożywcze (WIG-SPOZYW +19,9%) i chemiczne (WIG-CHEMIA +18,1%). Na rynku NewConnect było lepiej, bo benchmark wzrósł o 23,9%. Najwięcej dały zarobić spółki takie jak Amica i K2 Internet (ponad 100%). T4e dane wskazują na powolny rozwój polskiego parkietu i powrót do czasów może nie największej prosperity, ale stabilnych wzrostów. Jeśli za rosnącymi cenami będzie stał sukcesywny wzrost obrotów, to za jakiś czas inwestorzy preferujący giełdę będą zadowoleni z tego wyboru.
Indeksy światowe zachowywały się podobnie. S&P 500 zyskał 3,5%, DJIA prawie 3%, DAX 1,5%, a FTSE 100 też tylko 3,1%. Nikkei 225 zyskał 4,15%. Są to zbliżone wyniki i nic w tym dziwnego, że straty z przełomu stycznia i lutego zostały odrobione dopiero w ostatnich tygodniach. Trudno powiedzieć coś o dalszym rozwoju sytuacji. Obecnie mamy w miarę silne wzrosty i chęci na nowe lokalne maksima, prawdopodobnie w nadziei, że w gospodarkach jest już lepiej i GDP za pierwszy kwartał będzie znacząco lepszy.
Rynek walutowy stał pod znakiem dolara i odwrotem od euro i funta. PIGS spowodował awersję do ryzyka i obawy o przyszłość euro, a co za tym idzie jego znaczną wyprzedaż. Ogólnie EURUSD stracił prawie 5%, GBPUSD był jeszcze lepszy i stracił 5,5%. USDJPY w tym zamieszaniu wzrósł o 1%, choć można to przypisać ostatnim dniom. Złotówka jest bardzo silna, EURPLN spadł o prawie 6%, co jest wynikiem dobrym dla złotego. Ciekawa jest sytuacja na USDPLN, którego notowania (kurs) w zasadzie się nie zmienił od początku roku (ale w trakcie duże wahania). W następnym kwartale spodziewana jest większa korekta na eurodolarze i raczej osłabienie i tak już mocnego złotego (politycy coś wspominają, ale ja im nie ufam).
Rynek (polski) stopy procentowej wygląda ciekawie. Polskie obligacje stają się coraz bardziej pożądane, spada ich rentowność i jednocześnie zmniejsza się spread kredytowy. Średnia rentowność bonów skarbowych (52-tyg.) wynosi 3,92% i zdecydowanie spadła od początku roku. WIBOR też wskazuje na poziomy nie widziane już jakiś czas i jednocześnie jedne z najniższych. 3M wynosi teraz 4,05% a 6M 4,19%. To ważne informacje dla posiadających kredyty hipoteczne. RPP mówi, że jeszcze przez jakiś czas nie będzie podnosiła stóp procentowych.
Surowce. Złoto zmieniło swoją wartość o ok. +0,5%, srebro o nieco ponad +2%, ale platyna aż o prawie +10%. Znowu wzrasta spread platyna-złoto, co może być dobrą okazją do arbitrażu między tymi dwoma rynkami. Trzeba jednak pamiętać, że nie są to bliskie substytuty i każde z nich ma zastosowanie zupełnie w innych celach. Ropa. Wzrost o prawie 5%. Beż żadnych niespodzianek na tym rynku, zapasy są dość spore, obecna cena jest ok., choć lekka korekta może wystąpić. Do tego miedź, która zyskuje ponad 5,5% i stara się powrócić ponad poziom 8 tys. dolarów za tonę.
Podsumowując, ten kwartał był dość spokojny, choć były emocje, to w ostatecznym rozrachunku niewiele się zmieniło. Jako wygranych można pokazać dolara i platynę oraz poszczególne spółki z różnych giełd, a przegrani to euro i funt a także niewykorzystany potencjał złota. Proponuję zaczekać na GDP za pierwszy kwartał i wtedy to wszystko ocenić, czy rynki dobrze zadziałały Jako wskaźnik wyprzedzający. Myślę, że zarówno Stany Zjednoczone jak i Japonia pokażą nam dość dobre wyniki, a Euro Zone i Wielka Brytania nie pozostaną mocno w tyle. Choć jeśli chodzi o Brytanię to mam mniej optymistyczny view na ich gospodarkę.
fajnie, że napisałeś pare słów o gpw. akcje niektórych spółek ostatnio dają zarobić/stracić (np. jazdy na petrolinvest). inwestujesz jakoś poważniej w akcje czy trzymasz się tylko walut i ewentualnie surowców?
Wesołych Świąt !
Sasha
Aktywnie w akcje to nie, bo trzeba by dużych przesunięć kapitału. Teraz jak są CFD na akcje WIG20 to można coś by spróbować. Ale generalnie tylko spekulacyjnie, a ja akcje uważam za dobry instrument portfelowy i zbudowałbym taki średnio-aktywnie zarządzany portfel. A to wymaga i zgłębienia fundamentów i paru innych rzeczy. Czasu mało, skupiam się na spekulacji.
no właśnie – miedz już +8000 i czy aby nie czas kupić KGHM :?:
http://forsal.pl/artykuly/411305,ceny_miedzi_osiagnely_poziom_sprzed_kryzysu.html