Na rynku walutowym bez istotnych rozstrzygnięć w mijającym tygodniu. Wyjściowa sytuacja była dobra, poziomy powyżej 1,37 na EURUSD. Sytuacja była dość jasna, otwarta droga do dalszych wzrostów. Niestety, komuś bardzo zależy na niskim kursie, może ze względu na wygasanie kontraktów, może z innych powodów. Co dalej?
Rozwiązania nadal nie ma, w dłuższej perspektywie widać jasno silną konsolidację między 1,3450-1,38. Ruchy są dość mizerne, nawet jak na daytrading. Ok., dało się handlować, ale przydałby się wyraźny trend. Nie dlatego, żeby zarobić (choć też), ale po to by wiedzieć, czy świat jest za czy przeciw dolarowi. To pozwala prognozować trendy na większości innych par walutowych oraz na innych rynkach, np. zachowania indeksów giełdowych czy też rynek stopy procentowej. A taki kierunek ułatwiłby „poruszanie się” po rynku.
Następny tydzień będzie już wolny od wygasających kontraktów i opcji, może ktoś stwierdzi, że koniec mocnego dolara. Tak może się stać jeśli 3-4 największe instytucje odwrócą pozycje. Ale nie liczmy na żadne teorie spiskowe, bo gdybyśmy się tylko tym żywili, to świat stałby się bardzo nieprzyjemnym miejscem do życia. Fakty są takie: kurs eurodolara znajduje się w pobliżu tegorocznych minimów. Ciągle jest to niewielka zmienność. Wyjaśnić to można sytuacją makroekonomiczną, ale bardziej zdroworozsądkowa wydaje mi się teza, że dużo spekulantów otworzyło pozycje długie w dolarze, a krótkie w innych walutach, a teraz walczą o dobry kurs, do wykonania ich kontraktów i opcji. Następny tydzień pokaże nam, czy to jakaś dłuższa tendencja, czy też kontrakty (głównie te OTC, standaryzowane to relatywnie mała część obrotu) już wygasły. Moje oczekiwania nie precyzują kierunku kursu w przyszłym okresie. Równie dobrze może to być up jak i down. W każdym razie, kiedyś musi się wybić z konsolidacji, ale ta może jeszcze potrwać…
Czyli jak? Że niby nie wiadomo? Wsparcia to 1,3440, 1,3330, 1,3250. Myślę, że jeśli wybijemy się z konsolidacji (pierwsze wsparcie) to te ostatnie wyznacza maksymalny zasięg. Opory to 1,3820, 1,3970 a potem 1,4180, ale to już dłuższa historia. Jeśli będą wzrosty (wyjście ponad pierwszy opór) to można się spodziewać psychologicznego oporu 1,4. Jeśli żaden z tych scenariuszy się nie zdarzy, to czeka nas kolejny tydzień mielenia tych samych poziomów. W dłuższej perspektywie można zawsze zająć pozycję długą w stradle (stelaż) lub strangle (pętla). W pierwszym przypadku średni kurs powinien wynosić ok. 1,3635 (uśredniony zakres konsolidacji), a drugi powinien mieć kursy ustawione na granicach konsolidacji. Są to oczywiście strategie opcyjnie pozwalające zarobić na zmianie kursu obojętnie, w którą stronę, byle ten ruch był duży. Wygasanie za 3-6 miesięcy. W każdym razie kurs powinien zmienić 3 po przecinku na inną liczbę, by strategia zadziałała.
GBPUSD (cable) jest bardziej przewidywalne. Widać tam po prostu silny trend spadkowy i takie tendencje powinny się utrzymać. Wystarczy, że poziom 1,4850 zostanie złamany. Jest to obecnie najlepsza alternatywa dla eurodolara. Dziś krótko i na temat.
Jeszcze parę słów o wygasaniu kontraktów. Na GPW widać, że ponad 80 tys. otwartych kontraktów robi swoje i każdy chce mieć jak najlepszą cenę rozliczenia. Szczególnie, że większość inwestorów siedzi na pozycjach długich. Znaczenie mają też arbitrażyści, którzy sprytnie dorabiają na ostatniej sesji manewrując między rynkiem kasowym a terminowym, a obroty mówią same za siebie. Choć skończyło się mniej więcej w punkcie wyjścia.



