W piątek inwestorzy czy też spekulanci nie zawiedli. Zaczęło się coś dziać. Wybrali kierunek na osłabianie dolara, choć może nie wszyscy się tego spodziewali. Tydzień zakończył się dobrze dla posiadaczy pozycji krótkich w dolarze lub długich w innych walutach. Czy w następnym tygodniu jest szansa na kontynuację tego ruchu, czy to tylko chwilowa korekta?
Z pewnością nie można nigdy stwierdzić, że coś się stanie. Można jednak próbować przewidzieć lub wysnuć pewne wnioski na podstawie dostępnych danych. Jeśli nie mamy ich wszystkich lub znaczącej większości (a szczerze mówiąc nigdy nie mamy dość danych), to trudne będzie stwierdzenie co się stanie w poniedziałek. Myślę, że tendencje piątkowe są jasne, ktoś pozbywa się dolara. Taki ruch może mieć kilka przyczyn, ale wg mnie jakaś większa instytucja zamykała pozycję, albo jakieś instrumenty wygasały w czwartek i w piątek już nikt nie przytrzymywał nisko kursów, albo spekulanci, którym znudziła się konsolidacja, a wymieniali dla kogoś duże sumy, powrócili do normalnego tradingu. Te opcje wydają się najbardziej zdroworozsądkowe, bo ani dane makro ani analiza techniczna nie pokazywały żadnych sygnałów do tak konkretnego ruchu.
Skupię się na majorsach. EURUSD zrobił w piątek prawie figurę, a całe wzrosty, zaczynając od środy to 2,5 figury (liczę low-high). Niby niewiele, ale trochę się pozmieniało. Obecny kurs to 1,37669 i jest to zamknięcie powyżej linii trendu spadkowego. Wzrosty zatrzymały się na silnej linii oporu 1,3798, na którą składają się 61,8% Fibo od 2 lutego do dna spadków, szczyty lokalne z 10,16,17 lutego i arbitralnie przyjęte górne ograniczenie konsolidacji. Jeśli więc w poniedziałek zamknięcie nastąpi powyżej 1,38 to wzrosty mogą osiągnąć 1,4-1,41. Wg teorii fal jesteśmy w fali 4 spadkowej piątki i właśnie w tamtych rejonach może zostać zakończona ta fala, choć nic nie stoi na przeszkodzie, by zakończyła się ona już teraz. To oznacza, że jakby nie patrzeć, w dłuższym terminie oczekiwane są tendencje spadkowe. Ważne opory to: 1,3897; 1,4025 i ewentualnie 1,41. Wsparcia mamy na poziomie 1,3662 i 1,3570, choć nie przesądzałbym o ich sile.
GBPUSD też nie zaskoczył i podążał za eurodolarem. Sygnał kupna na MACD, wybicie ponad próg zmienności, zanegowanie poziomu 38,2% Fibo. Została do domknięcie luka 26.02-01.03 i target można obstawiać na poziomie 1,5422. Jeśli eurodolar będzie kontynuował zwyżkę to funt powinien osiągnąć ten poziom bez większych problemów. Tu także można nakreślić scenariusz, że znajdujemy się w fali 4 spadkowej piątki wg Elliotta. Zastanawia mnie tylko czy te korekty powinny być płaskie, czy raczej dynamiczne. Wydaje mi się, że płaskie. Ważniejsze opory: wspominana luka i poziom 1,53. Wsparcie w okolicach 1,5020.
USDCHF także pokazał większą zmienność w piątek. Mocna, spadkowa świeca, pokazuje, że dość już zamieszania i spekulanci na tym rynku chcą rozjaśnić sytuacje lub po prostu zapolować na czyjeś stopy. A że największym spekulantem są sami Szwajcarzy to może mieć to też podłoże w kształtowaniu kursu franka. Widać silne przebicie poziomu 38,2%, ale przed nami ważne wsparcia: 1,0570 i 1,0540. Oba zawierają w sobie zgrupowania zniesień. W zasadzie poziomem ważnym jest 1,0420, gdzie znajduje się 61,8% Fibo, a nieco przed linia trendu wzrostowego.
Podsumowując, w piątek się działo, ale to nadal za mało by mówić o zmianie tendencji w dłuższym terminie. Warto obserwować SMA albo EMA o okresie 200 (lub 250, czyli roczna) przesuniętą albo o zero albo o 7. To dość dobrze oddaje tendencje długoterminowe.



A dlaczego zniesienie na EUR/USD liczone akurat właśnie od tego punktu?
Prognoza lokalna to i zniesienie lokalne. A tak serio to zniesienia można liczyć od rożnych szczytów lokalnych i warto zauważyć, że każde z nich może mieć znaczenie, nie ma podziału na lepsze i gorsze.
Można dyskutować, choć nie ma to sensu. :) Prechter wartościuje szczyty/dołki, DiNapoli generalnie traktuje wszystkie tak samo. I każdy z nich ma oczywiście rację :)))))
Oczywiście te z weekly są ważniejsze niż z dziennego, ale rzeczywiście bliżej mi do podejścia DiNapolego. Ważne jak rynek je wartościuje, nie ja.
analizy ciekawe, zwłaszcza te z elliotem. mnie na przykład zastanawia czy, Nievinny, grasz według tych analiz? czy poprostu piszesz je po to by mieć orientację rynku czy jednak analizy są pewne (dla Ciebie) i opierając się na nich podejmujesz decyzje?
pozdrawiam ;)
Teraz już są pewne. Jak się uczyłem fal to pisałem je, aby pisać i się uczyć. Teraz jestem w stanie na nie zagrać. Przykład wczoraj. Oznaczyłem sobie fale na H1 i spadek, który był ostał przynajmniej w części wykorzystany.