W lutym rynkami nie rządziło euro, ale funt

Mieniony tydzień obfitował w różnego rodzaju wydarzenia, które ukształtowały oczekiwania i ceny, lecz te nie wyznaczyły nowych, sensacyjnych poziomów na głównych rynkach. Prawdziwe rozgrywki pozostały w cieniu medialnych doniesień na temat Euro Zone i tym podobnych. A przecież nie samym euro rynki żyją. Wielkim zapomnianym przeze mnie jest rynek funta.

Continue reading