Waluty jako najlepszy wskaźnik oczekiwań

Jak wiemy cena ustalana na rynkach finansowych bazuje na indywidualnej wycenie danego dobra przez poszczególne podmioty, a ta wycena dotyczy nie tylko chwili obecnej, ale też kształtowania się tej ceny w najbliższej przyszłości. Mówi się, że w ten sposób rynek dyskontuje pewne wydarzenia. Tak naprawdę obecna cena jest po prostu funkcją oczekiwań uczestników rynku, co do pewnych wydarzeń przyszłych.

Oczywiście, kurs danej waluty/cena instrumentu zależy od popytu i podaży na dany instrument w danym momencie. To nie wymaga dyskusji i udowadniania. Ale ten popyt i podaż skądś się biorą. Transakcje zawiera się by zmaksymalizować (nie zawsze tak się dzieje) efekt przyszły, co oznacza, że stan obecny podmiotu nie jest optymalny w kontekście jego oczekiwań (tzn. teraz jest, ale za chwilę przestanie), czyli jeśli podmiot oczekuje zmiany kursu to może na tym zarobić zawierając transakcję. Dlatego dobrze jest tłumaczyć cenę jako wynikową zagregowanych oczekiwań. Dowód tego stwierdzenia to całkiem dobry materiał na publikację, a celem tej notki nie są wcale dywagacje teoretyczne. Jest to po prostu mój (i nie tylko) pogląd na rynek, a jego wyjaśnienie ma niejako „usprawiedliwić” wielotematyczność tego wpisu1.

Agencja Fitch twierdzi, że ryzyko upadku Euro Zone jako całości jest „ekstremalnie niskie”. Choć istnieje ryzyko „wsparcia”2 Grecji przez pozostałe kraje strefy, to nie będzie to miało odzwierciedlenia w ratingach. Jakby rating cokolwiek znaczył z praktycznego punktu widzenia3. Faktem jest, że oczekiwania uczestników rynków są jasne – awersja do ryzyka dot. aktywów stricte Greckich i pośrednich, czyli samej strefy euro. Stąd pozbywanie się tych aktywów i nabywanie innych. Gdzie najlepiej to widać? Na rynku walutowym. Dlaczego zatem rynek walutowy jest najlepszym odzwierciedleniem oczekiwań? Rynek walutowy jest najbardziej płynnym rynkiem na świecie, dodatkowy atut to jego decentralizacja, czyli trochę tzw. wolna amerykanka. Dzięki temu szybkość reakcji jest najwyższa, nie jest sztucznie ograniczana np. przez zakres wahań itp. To dlatego obserwując kurs walut można całkiem dobrze określić globalne oczekiwania inwestorów. Dla sceptyków powiem, że spekulacja to też oczekiwania i to w zasadzie najczystsza forma oczekiwań. To wszystko oznacza, że obecna sytuacja na eurodolarze (i innych par walut związanych z euro) mówi nam, że rynek lepiej ocenia sytuację wewnętrzną w USA niż w Euro Zone, bo przecież nie w całej Unii Europejskiej. Do takiego stwierdzenia trzeba by zagregować zmiany kursów walut wszystkich krajów.

To był przykład odczytywania oczekiwań globalnych. Po co nam one? Znając je można sformułować pewne strategie dotyczące naszych posunięć. Jeśli wnioskowanie jest prawidłowe4 to na tym zarobimy, jeśli nie to poniesiemy stratę. Dobrym przykładem błędnych wniosków są działania ZAiKS-u, który sporo stracił na transakcjach spekulacyjnych. To jest błędna analiza i niekompetencja dysydentów w tej organizacji. Tylko i nic więcej. Niestety, niektórzy upatrują w tym celowe działanie szkodzące tej organizacji ze strony banku. Tak nie jest. To klient podejmuje decyzję, czy podjąć dane ryzyko i kupić dany produkt. Występuje tu asymetria informacji. W interesie klienta leży zmniejszenie tej asymetrii i zdobycie większej ilości  informacji o tego typu transakcjach. Bankowi nigdy nie będzie się to opłacało5, to jest wolny rynek, a alokacja jest efektywna, bo popyt = podaż. A alokacja efektywna nie zawsze jest sprawiedliwą społecznie6. Problem nie wynika z regulacji systemu bankowego, a braku odpowiedniej edukacji, braku doradztwa dla dysydentów7.

  1. Po prostu chcę poruszyć kilka tematów, które nawiązują do oczekiwań rynku i doskonale tłumaczą tę tezę. []
  2. Raczej operacji zwanej jako bailout, czyli wsparciem finansowym polegającym na warunkowym wykupie długów, który jest najczęściej finansowany przez społeczeństwo. []
  3. Instytucje finansowe nadal muszą się stosować do pewnych regulacji prawnych, które wymagają nabywanie instrumentów o określonym ratingu. []
  4. Nie zawsze będzie to wnioskowanie dedukcyjne, najczęściej spotykamy się z wnioskowaniem redukcyjnym, co wynika z działania w warunkach ryzyka. []
  5. Po co zmniejszać swoją przewagę i rezygnować z pozycji dyktującego warunki w ramach relacji klient-bank? []
  6. Każdy jest odpowiedzialny za swoje czyny i ponosi koszty swoich decyzji. Firmy są dobrym przykładem. Kilka błędnych decyzji = upadłość. Dlatego zwykle jest zespół a nie jeden dysydent. []
  7. Bank będzie traktował klienta na tyle, na ile może sobie pozwolić. Jeśli klient nie ma siły przebicia, ani wiedzy, ani informacji to można go traktować niepoważnie, bo nie będzie z tego powodu konsekwencji przy maksymalizacji zysku. Gdy klient jest znaczący w procesie maksymalizacji zysku wtedy jest traktowany poważnie. W realnym świecie klient występuje jako klient w sytuacji oligopolu, a nie jako jeden z dwóch podmiotów w duopolu. Druga sytuacja jest dla klienta korzystniejsza, ale nierealna. Każdy chciałby mieć wszystko za darmo, ale jest to niewykonalne. Niestety do wielu takie argumenty nie trafiają, ale na szczęście co są w mniejszości. []

Podobne artykuły

2 thoughts on “Waluty jako najlepszy wskaźnik oczekiwań

  1. W jednym zdaniu:” Giełda to przede wszystkim ludzie. Ludzie, którzy próbują przewidzieć przyszłość”

    Tyle że nie zawsze da się odczytać te oczekiwania.

    Firefox 3.5.7Windows XP
    • Nie wiem czemu, ale Twoje komentarze trafiły do oczekujących :D

      Tak, rozumiem to jako coś, co jest podobne do tej sentencji. Fakt, nie zawsze da się przewidzieć, ale zawsze możemy je estymować z pewnym prawdopodobieństwem tworząc nasze przewidywania (średnie oczekiwania) ważne właśnie prawdopodobieństwem. Lepsze to niż nic. AT jest pewnego rodzaju estymatorem.

      Firefox 3.6Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: