Discretionary trading

Tak, trading intuicyjny istnieje i jest powszechniejszy niż się wydaje. Napisano o nim kilka książek, wiele ciekawych artykułów, lecz moim zdaniem najważniejsza jest nie teoria dotycząca tego nurtu tradingu, lecz wykorzystanie tego procesu świadomie i skutecznie. Można zagłębiać się w literaturę, ale doświadczenia daje więcej niż setka książek, dlatego postanowiłem opisać swoje doświadczenia związane z tym zagadnieniem.

Do napisania tego felietonu skłoniły mnie wpisy autorstwa pana Tomasza Symonowicza dotyczące tradingu instynktownego. Wielu z ans sobie nie uświadamia, ale nasz instynkt bierze udział w całym procesie spekulacji. Tylko zaznacza się mniej lub bardziej. Najmniej u tych, którzy polegają całkowicie an systemach mechanicznych, te mogą być „obciążone” wiedzą/doświadczeniem tradera tylko na etapie ich budowy, lecz są tak sformalizowane, że trudno tam doszukiwać się rozwiązań nielogicznych lub nie wynikających z jakiej takiej matematyki czy statystyki. U traderów pracujących bez planu można mówić o instynkcie, lecz nie zawsze prowadzi on do dobrych wyników. Warto zauważyć, że najlepsze efekty daje intuicja doświadczonego tradera, który jest jak najmniej obciążony wiedzą. O obciążeniu wiedzą można by długo mówić, lecz w skrócie polega to na tym, że trader przyjmuje jeden punkt widzenia na podstawie pewnej wiedzy, która posiada i nie dopuszcza innych rozwiązań, uznając je za gorsze. Mniej więcej tak działa edukacja wyższa a Polsce dając nam narzędzia i metody, mówiąc o nich, że są najlepsze itp. Ale to temat na oddzielny wpis.

Pan Tomasz wymienia w jednym ze swoich wpisów mentalno-intelektualne modele inwestorskie (MIMI). Ta klasyfikacja jest bardzo ciekawa, bo pozwoliła mi jasno określić, w którym z nich mogę odnaleźć swoją osobę. Uważam, że najlepiej opisuje mnie model L-I-L (Logika-Intuicja-Logika), któremu dostarczam wiedzy teoretycznej z książek,  Internetu itp., choć potrafię wyciągać wnioski z obserwacji rynku, lecz nie traktuję ich jako pewników. Weryfikacja tej wiedzy nie polega na żmudnych testach, ale raczej an skonfrontowaniu nowej wiedzy lub obserwacji z wcześniejszymi doświadczeniami czy po prostu intuicją, szczególnie jeśli działam pod presja czasu. Decyzja dotycząca otwarcia/zamknięcia pozycji tylko 1% przypadków (zamknięcia, nigdy otwarcia) wynika z intuicji. Zwykle muszę mieć jakieś przesłanki by to zrobić, co ogranicza wpływ negatywnych emocji na mój trading. Jednak te przesłanki są zawsze konfrontowane z intuicją. Jakby wynikają z niej, ze wiem, ze akurat wtedy trzeba zamknąć pozycję. Po prostu używam analizy technicznej w sposób mechaniczny, czasem „na wyczucie”. W jakimś stopniu po układzie fal czy zmianom ceny (po prostu ruchom) potrafię powiedzieć, z czego to wynika i co dalej robić. Nastawienie na cele, na reakcję na wydarzenia. Czasem jednak też zdarza mi się od tego odchodzić, czego nie uważam za dobrą cechę.

Nie zawsze sobie to uświadamiałem, ale od dłuższego czasu rozumiem, ze systemy mechaniczne to nie dla mnie. Dużą rolę wg mnie odgrywa czynnik ludzki i nie da się go wyeliminować, oprócz scalpingu lub pokrewnych. Dlatego zajmuję się strategiami uznaniowymi. Nie oznacza to inwestowania „na kompletnego czuja”. Po prostu dopuszcza polemikę z niektórymi schematami, ale nigdy z fundamentalnymi dla danej strategii. Np. nigdy nie dyskutuję z trendem, ale gdy mam przypuszczenia co do punktu zwrotnego i wyczerpania się trendu to wtedy polegam na doświadczeniu, by wejść na rynek w lepszym momencie i uzyskać większy niż zwykle współczynnik R. To wymaga pewnych predyspozycji i właśnie dlatego wybrałem takie a nie inne formy tradingu. Dla mnie np. robienie czegoś mocno monotonnego jest zadaniem nie tyle niewykonalnym, o ile wykończającym. Dlatego nigdy nie podejmuję czegoś takiego jeśli naprawdę nie muszę.

Niestety mam też tendencję do prognozowania rynków a nie reakcji na nie, co stopniowo staram się eliminować. Piszę prognozy i może dlatego przyjmuję taki a nie inny punkt widzenia, a może dlatego, że zwykle publikuję jeden zamiast kilku wariantów. A może ostatnio za mało czasu spędzam „przy rynku”? W każdym razie jest miejsce na poprawę. Ale jestem dumny z tego, że wybrałem taką a nie inną drogę. Mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogą wyciągnąć komuś wnioski z własnej sytuacji i nie popełni on błędów podobnych do moich. Zachęcam też do przeczytania wpisów pana Tomasza.

Podobne artykuły

6 thoughts on “Discretionary trading

  1. Szczerze mówiąc, myślałem, że trochę bardziej się wysilisz. Ale w sumie ok, szczególnie ze względu na wzmiankę o edukacji w Polsce.

    Firefox 3.5.7Windows XP
  2. Dziś miałem ostatni pseudo-egzamin, sesję zamykam na plusie. Teraz trochę odpocznę i doczytam książkę i rozwinę temat. ie chcę dublować wpisów pana Tomasza, więc w następnym raczej skupię się na przykładach zagrań, które zrobiłem w oparciu o ten tok myślenia, choć część nieświadomie.

    Będzie więcej, cierpliwości :P

    Firefox 3.6Windows Vista
  3. Lista jak zwykle uzupełniona. Książki są, tylko czasu jakoś tak coraz mniej.

    Trzeba zauważyć, że tak naprawdę każdy powinien to przeczytać. Większość z nas, nawet najlepsi i najbardziej profesjonalni nieświadomie używają intuicji.

    Firefox 3.6Windows Vista
  4. Dopiero teraz przeczytałem uwagę do mnie. Słabszy okres? A kto powiedział że w ogóle miałem lepszy? :-D

    Widzę, że nie tylko ja bawię się w psychologa. :-D

    Ale w sumie nie wiem, może za mało na dziwki ostatnio chodzę? :mrgreen:

    Firefox 3.5.7Windows XP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: