Uwaga na produkty strukturyzowane

Co jakiś czas pojawiają się nowe oferty banków, które pokazują nam, że można zarobić więcej niż realna stopa zwrotu bez ryzyka i mieć tzw. ochronę kapitału. „Idealne” dla osób chcących zarobić więcej i nie lubiących ryzyka. Ograniczeniem jest oczywiście termin inwestycji, który zwykle wynosi 6-18 miesięcy. Ale czy naprawdę warto? Dlaczego trzeba uważać?

Produkt strukturyzowany to nowoczesna, relatywnie bezpieczna, pasywna metoda inwestowania. Uwzględnia tzw. ochronę kapitału, co oznacza, że w razie niepowodzenia inwestycji powinniśmy otrzymać zwrot zainwestowanej kwoty (z niewielkim odchyleniem). Taki produkt zwykle składa się z części lokowanej w obligacjach lub bonach skarbowych przez bank i części za którą kupuje się opcje lub inne instrumenty pochodne, które zagwarantują nam zysk w przypadku zrealizowania się pewnego, założonego scenariusza. Te części są w takich proporcjach by odsetki z obligacji (lub innych) pokryły koszt zakupu opcji. Jak wiemy opcja OTM wygasa i tracimy tylko pieniądze przeznaczone na jej zakup. Dzięki pokryciu tego zakupu przez odsetki mamy ewentualny zwrot całego kapitału. Stąd wiemy, ze cały zysk struktury wynika z wartości opcji zastosowanej w tej strukturze. Wydaje się to logiczne i sensowne.

Ale nie wszystko złoto co się świeci. Wydaje się, że w przypadku niekorzystnym po prostu nie zarabiamy. Niestety, tracimy! Choć oficjalnie nikt tego nie mówi. Owszem dostajemy zwrot kwoty, która zainwestowaliśmy, ale nie mamy ujemnej inflacji/deflacji. Naszym kosztem jest więc spadek siły nabywczej naszego kapitału. W przypadku 6 miesięcy i kwoty ok. 10 tys. jest to niewielki spadek1. Ale przy kwocie 50 tys. i okresie 18 miesięcy to już poważniejsze koszty2. Jak widać ma to znaczenie, ale lepszym byłoby użycie tu pojęcia kosztu alternatywnego, który będzie oznaczała inwestycja tych kwot na lokacie oprocentowanej ok. 5% w skali rocznej. Przy kapitalizacji 6M.3. To jest nasz prawdziwy koszt i od tego powinniśmy obliczać zysk dodatkowy i dzielić go przez jednostkę ryzyka, którym może być odchylenie standardowe dla danego rynku dla danego okresu4. I dopiero wtedy możemy rzetelnie określić, czy takie inwestycje nam się opłacają. Niestety większość tego nie robi.

Można też do tego dodać prawdopodobieństwo realizacji takiego a nie innego scenariusza. Jeśli jest ono większe od granicy, powiedzmy, 55% to można rozważyć taką inwestycję. To jest już jednak wyższa szkoła bo trzeba znaleźć cenę opcji dla danego instrumentu i danego okresu i zbadać jej współczynniki gracie, by zobaczyć jak rynek wycenia szansę realizacji scenariusza. Zwykle banki inwestycją w opcje OTM, bo są tanie, a więc o niskim prawdopodobieństwie realizacji scenariusza, który zakładają. Ja zwracałbym uwagę oczywiście na deltę i gammę, ale nie dają one jasnej odpowiedzi na nasze pytanie. Można też spróbować określić zmienność dostosowaną do okresu i zobaczyć czy przy braku jej zmiany cena instrumentu osiągnie założony poziom.

Jest też inny problem, mianowicie nie zawsze znajdziemy odpowiednią opcję, szczególnie, gdy produkt opiera się za założeniu wyższej ceny składników koszyka niż w momencie zawarcia. Można by próbować zbudować odpowiedni portfel opcji, bo dealerzy banku i tak muszą to zrobić, ale inwestorowi indywidualnemu nie opłaca się tego robić. Można zastosować albo metody określania zmienności i sprawdzania przyszłej ceny albo klasycznego ujęcia trendu i spróbować wykreślić kanał trendu. Jeśli choć górne (lub odpowiednio dolne) ograniczenie tego kanału „dotyka” potrzebnej ceny to prawdopodobieństwo jest już spore.

Wnioski? Uważać w co się inwestuje, zawsze policzyć koszt alternatywny i oszacować nasz pseudo-współczynnik zmienności. Jeśli umiemy i mamy czas to można spróbować oszacować prawdopodobieństwo realizacji danego scenariusza. I przede wszystkim: trzy razy pomyśleć zanim zakupimy dany produkt.

  1. 10 tys., okres 6M, średnia stopa inflacji to 4% r/r, czyli 200 zł. Czyli teoretycznie nabędziemy produkty o wartości mniejszej o 200 zł niż 6 miesięcy wcześniej. []
  2. 50 tys., okres 1,5Y, średnia stopa inflacji to 4% r/r, czyli ok. 3000, choć metoda obliczania została uproszczona. []
  3. Odpowiednio: 250 zł i 4600 zł, czyli po uwzględnieniu inflacji +50 i +1600 zł zysku. []
  4. Nie odzwierciedla to ryzyka całego kapitału, ale jest doskonałą metodą porywania lokat strukturyzowanych: dodatkowy zysk/jednostka ryzyka lub pseudo-współczynnik zmienności: odwrotność poprzedniego, jednostka ryzyka/dodatkowy zysk. []

Podobne artykuły

5 thoughts on “Uwaga na produkty strukturyzowane

  1. Dziękuje za jak zawsze dobry artykuł, czytałem go z zapartym them, no i czekam na więcej. Brakuje mi tu małej rekomendacji, może nie w sensie dosłownym kup taki produkt a taki, tam czy tam, lub rozważ taką a taką opcje. Chodzi mi o krótkie, porównanie ofert tych tworów. Ale porównanie twoim eksperckim okiem, a nie tych „sprzedawców” z banków, którzy wcisną kit aby wesprzeć sprzedaż. Potrafisz pisać prostym i zrozumiałym językiem, a mi jako laikowi, takie zestawienie by się przydało. Rozważ to chodziarz :D

    Pozdrawiam.

    Firefox 3.0.14Windows Vista
    • Da się zrobić, ale chyba nie powinienem. Wydawanie rekomendacji to śliska sprawa. Potem można powiedzieć, ze robię komuś reklamę, ze jestem nieobiektywny itp. A poza tym wszystko zależy od funkcji użyteczności inwestora.

      Firefox 3.6Windows Vista
  2. Ciekawy blog, dobrze sie czyta i zawsze coś znajdę przydatnego. Jakiś czas temu dodałem do RSS. Oby tak dalej Nievinny.

    Pozdrawiam.

    Opera 10.10Windows XP
  3. spory problem w strukturach to okreslony termin zafixowania danej stawki waluty, indeksu itd – czesto nie jest optymalny. Nie jestem fanem struktur – wiem jaka marze na nich banki zbieraja, jakis czas temu jednak ulokowalem troche w 6M strukture na eurpln mbanku – moment fix poczatkowej stawki wypadl bardzo fartownie – 22 grudnia bodajze (4,18-17) – praktycznie od dnia nastepnego PLN tylko sie umacnia, na dzis odsetki z tego bylyby 9,11%, wiec calkiem spoko.
    struktura niestety ma minus – oprocentowanie ma cap’a na 10% – nawet gdyby eurpln byl na koniec lokaty 3,50 czy jeszcze bardziej na podlodze.
    Lokate zalozylem z lenistwa – trzeba bylo zobaczyc na ile wycenia takiego 4M-6M puta na eurpln na przyklad xtb i dopasowac sobie do tego zwykla lokate z ktorej odsetki pokrylyby koszt opcji – marza wtedy zostaje u mnie ;)

    Opera 9.62Windows XP
    • W końcu trzeba na tym zarobić, nie? Nie wiem jak w bankach liczą probability, ale ja do takich lokat dołączałbym opcje bardzo OTM i liczył na to, że nigdy nie staną się ITM, a zarobił na marży. Trudno mi powiedzieć jak to konstruują, słyszałem tylko o turbo-depozycie, gdzie są wbudowane dwie opcje european digital. I chyba większość produktów jest oparta o takie opcje albo o jakieś barierowe.
      A jak już miałbym być wredny to zrobiłbym opcje na opcję z wypłatą binarną, typu transatlantic (jedna bariera amerykańska, druga europejska). Pytanie, jak bym to potem zabezpieczył na rynku (jak zreplikował?).

      Dlatego ja albo robię struktury sam, albo wcale z nich nie korzystam. Jak wiem jak są skonstruowane, to wydaje mi się, że nie warto.

      Firefox 3.6Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: