Obecnie rynki w dłuższym terminie można z całkiem dobrą skutecznością prognozować, głównie dlatego, że nic specjalnego się nie dzieje. Ale krótkoterminowo można wyróżnić spore fluktuacje, które powodują większe wahnięcia wartości otwartych pozycji. Jako, że teraz nie mam za dużo czasu na zajęcie się daytradingiem, a pozycje midterm się „kiszą” to pomyślałem, że oprócz analizy można by się zastanowić czym handlować średnim terminie, a nie tylko obserwować pozycje.
EUR/USD ciągle nie może znacznie wybić się na północ i jak na razie czekam, bez pozycji, najwyżej otworzę ja za wysoko. Nie ma sensu czekać w pozycji aż coś się wyklaruje. Lepiej ją odpowiednio wcześnie otworzyć, a informacji o tym poszukam w newsach z rynku. Te ważniejsze da się odróżnić. Tak samo na USD/JPY. Przegapiłem re-entry, logika wskazuje by zająć pozycję krótką, ale system nie pozwala. Inwestorzy też nie mogą się zdecydować na jakiś konkretniejszy ruch. Tak samo frank szwajcarski, ale tu czekam aż dojdzie do linii trendu średnio-długoterminowego (opartego na szczycie z marca 2009) i na podstawie zachowania inwestorów zajmę pozycję. Czyli wystarczy spojrzeć do poprzednich analiz, niewiele się zmieniło. Ciekawiej jednak wyglądają inne instrumenty.
Indeksy giełdowe powoli „ubijają szczyt”. Ciągle jednak cyferki się zmieniają i są coraz wyższe. Widać, że bez silnego impulsu nie ma szans na dalsze wzrosty. W Internecie i w telewizji można spotkać się z dwiema przeciwnymi opiniami. Naganiacze mówią, że ceny dalej będą rosły. Analitycy są ostrożniejsi, ale spora część mówi, że spadki są nieuniknione. Może właśnie dlatego powinniśmy kupować? A tak zupełnie serio to też uważam, że potencjał wzrostowy się wyczerpał. Wystarczy spojrzeć na 3 indeksy: DJIA, EUROSTOXX 50 i WIG20 dla świętego spokoju. Dobre wyniki Intela nie powstrzymały od spadku indeksów w Stanach w piątek o około 1%. Jeśli spojrzeć na wykres dzienny (rys. 1) to widać jasno, że maksymalny zasięg to wyznaczany wcześniej przeze mnie 10,6 tys. pkt. Do tego szczytu cena dochodzi tak wolno, że warto tam zająć pozycję krótką. Obojętnie czy to korekta ABC czy inna formacja, w najbliższym czasie spodziewam się spadków do ok. 9400 pkt. Wystarczy impuls – gorsze wyniki. Specjalnie prognozy się nie zmieniają.
Na indeksie EU50 (rys. 2) widać wyraźnie, że linie trendu są załamane cenami zamknięcia. Maksymalnym zasięgiem był poziom 3080 pkt., ale raczej pozostanie on w sferze oczekiwań jeszcze przez długi okres. Dla mnie to czysty sygnał sell. Zasięg? Min. 2700 pkt. Bardzo podobnie do niego wygląda indeks największych polskich spółek (rys. 3). Ci, którzy mają akcje i fundusze powinni na jakiś czas je odsprzedać lub zabezpieczyć kontraktem terminowym, bo 2523-75 to górne ograniczenie. Korekta? Załóżmy 2100 pkt. Przecena akcji tak ze 20%. Nie zdziwię się, że ceny tak zejdą to kupie jakiś pakiecik akcji ofensywnych na wiosnę.
Ale jest jeszcze coś. Rynki emisji zanieczyszczeń. Pozwolenia na emisję CO2 do atmosfery. Handlować tym nie mam jak, ale XTB wprowadziło instrument oparty o ich cenę, a więc mogę przynajmniej dokonać analizy. Na rys. 5 widzimy ceny kontraktu uprawniającego do emisji 1 tony CO2 EUA o zapadalności 3M z ECX (Europejska Giełda Klimatyczna). Nie ma tu czego specjalnie analizować –widać silny trend spadkowy i można zarabiać na dziennych fluktuacjach cen. Dlaczego? Uprawnień w obiegu jest zbyt dużo i ten trend jeszcze jakiś czas będzie kontynuowany. Cen wyższych niż 14,40 się nie spodziewam. Ale niedługo na rynku pojawią się spekulanci i ten się rozwinie. W każdym razie jest to alternatywa dla standardowych instrumentów i moim zdaniem przyszłość spekulacji.
A czym spekulować gdy prognozy się sprawdzają? Moje typy to emisje zanieczyszczeń, oferty publiczne dobrych spółek na GPW (2010 będzie miał ciekawości), a dla bardziej zaawansowanych handle zmiennością opcji. W tym wypadku nie interesuje nas zmiana kursu instrumentu bazowego, lecz zmiany implikowanej zmienności opcji, którą można odczytać z płaszczyzny zmienności opcji, którą oferuje np. TMS w swojej platformie. Można wtedy konstruować różne strategie typu spread. Zachęcam do zgłębienia tematu, TMS oferuje wiele materiałów na ten temat.




Pingback: Mocny początek maja « Viix Trader Chronicles