Nie ma dnia, żeby coś się nie działo na rynku walutowym. Tylko nie zawsze jest to związane z tymi samymi walutami. Na początku roku warto się zastanowić do dalej z dolarem, a w związku z tym i z jenem, bo carry trade nie zniknie dopóki znajdą się niskie stopy procentowe. A do tego dochodzi euro, bo to ono razem z tymi dwoma walutami tworzy główny układ sił. A jak wygląda ten układ?
Dolar pozostaje słaby, obecnie znajduje się na średnich poziomach w odniesieniu do euro. Okolice 1,44 to nie to samo co 1,2 czy 1,1. Oczywiście to odczucia mocno subiektywne. Aby stały się obiektywne wystarczy spojrzeć na US Dollar Index, który obecnie wynosi 77,49 wobec najniższej wartości 72,5 w październiku 2008 roku. Przypominam, że im niższa wartość indeksy tym słabszy dolar. Ja uważam, że dolar nie ma szans na powrót do świetności, ale stopy procentowe w USA będą musiały wzrosnąć. Chociażby ze względu na inflację. To spowoduje odwrót od carry trade opartym an dolarze. A gdzie jeszcze można znaleźć niskie i dość stabilne stopy procentowe? Albo inaczej: nisko oprocentowaną walutę? W Japonii, konkretnie chodzi o jena. A dlaczego nie inna? Funt, euro i frak szwajcarski reprezentują gospodarki zbliżone do modelu amerykańskiego, co oznacza, że i one z czasem będą wyżej oprocentowane (wyższe stopy procentowe). Carry trade wróci na jena, co spowoduje wzrost jego kursu. Nie wiem jak bardzo, ale powyżej 100 jenów za dolara na pewno. Ale czy wrócimy do stanu sprzed tzw. kryzysu? Moim zdaniem nie. Pewne techniki nie będą już stosowane, ale na ich miejsce pojawią się nowe, inne, być może lepsze techniki. Niemniej, jeśli chodzi o kursy walut, to bardzo możliwe, że tym razem dolarowi „się dostanie”.
A teraz trzeba porozmawiać o bliższej przyszłości niż cały rok. EUR/USD zachowuje się tak (spekulanci zachowują się) jakby skończył już fazę korekty. Nastąpiła po niej kilkunastodniowa konsolidacja z tendencjami do powrotu do głównego trendu. Jeśli tylko dobrze oznaczyłem korektę ABC to oznacza, że czekają nas dłuższe wzrosty na eurodolarze, a obecnie jest całkiem dobry czas na zajęcie pozycji. Jeśli tak jest to pierwszym Fragetem powinny być poziomy 1,47, a potem okolice 1,49. W zasadzie nie ma tu specjalnie trudnych do rozstrzygnięcia problemów, wystarczy zająć pozycję i oczywiście dobrze ją zabezpieczyć. Osoby wolące ciasne stop-lossy powinni je ustawić w okolicach 1,4350, a osoby, które mogą sobie pozwolić na odleglejsze linie obrony powinni się zainteresować poziomami 1,4150 lub nawet 1,41 aby zminimalizować ryzyko krótkotrwałego powrotu.
A jen. Jestem trochę zły, bo przegapiłem re-entry, a poprzednie wejście zakończyło się stop-lossem. Pierwsze wejście to cena 92,80, stop był ruchomy, ale niestety cena zawróciła i tak się skończyło. Drugie wejście miało być po lepszej cenie, 93,30, ale po prostu nie było mnie wtedy na rynku. Stop ustawiłbym na 93,90. Pozycja oczywiście krótka. W zasadzie jest to gra na zachowanie kanału. Gra na wybicie zacznie się powyżej 94 jenów, co zgadza się z prognozą długoterminową, ale krótko terminowo można jeszcze wyciągnąć poziomy ~90. Poczekamy na rozwój sytuacji. Jena nie oznaczam falami, bo nie mogę się przysiąść do wnikliwego przeglądu sytuacji.
I tak oto nakreśliłem swoje view dla dolara oraz prognozę na krótki termin. Niestety styczeń to miesiąc cięższej pracy, bo sesja się zbliża, a przed sesją kolokwia zaliczeniowe, więc raczej spekulacji za duże nie będzie. Ale zawsze liczę na konstruktywne komentarze.


Jak zwykle – świetny wpis! :)
Z ciekawości – na usd/jpy grasz pod formację ABCD?
Zauważyłem,a le to tylko wzmocniło sygnał. Głównym determinantem był kanał. Tylko tyle i aż tyle.
ok, to czemu tak mały TP?
fundamentalne prognozy są dla ciebie mocniejsze?
Sorry jeśli jestem upierdliwy, ale po prostu dopytuje się o to, czego mi zabrakło w tym wpisie. :)
Nie widzę większego potencjału do umocnienia jena, zarówno w długim jak i krótkim terminie. TP jest zachowawczy. Za mało poznałem jena by wypowiadać się o „wzorcowym TP”.