Konta bankowe na nowy rok

Jak wiadomo nie powinniśmy trzymać pieniędzy w tylko jednym miejscu. Przy małych kwotach trudno jest zdywersyfikować swoje aktywa, przy dużych jest to niezbędne a przy średnich też powinniśmy to robić, by zyskać dostęp do szerszej gamy usług. Przy tym powinny być to usługi jak najtańsze. W tym wpisie scharakteryzowałem kilka kont osobistych o najniższych kosztach utrzymania i zwróciłem uwagę na „dodatkowe” opłaty.

Ten przegląd jest bardzo subiektywny. Nie będzie zbyt wiele liczb, gdyż te można sobie sprawdzić za pomocą wielu dostępnych w Internecie porównywarek. W moim przypadku wystarczą mi dwa konta w różnych bankach. Najważniejsze jest to aby usługi, z których najczęściej korzystam były jak najtańsze. Dlatego pod uwagę biorę opłaty za prowadzenie konta, koszty przelewów (w tym walutowych), lokaty bankowe, karty płatnicze (i kredytowe) oraz ewentualny rachunek maklerski1 Czasem taki rachunek zintegrowany przydaje się, szczególnie tym, którzy na warszawską giełdę zaglądają rzadko i ograniczają się do dość popularnych papierów wartościowych. Lokaty przydają się na nadmiar wolnej gotówki, której nie można zainwestować inaczej, bo może się przydać w przypadku „nieprzewidzianych wypadków”. W zasadzie jestem typowym, umiarkowanym użytkownikiem usług bankowych. I właśnie w tym kontekście przeprowadziłem szybki przegląd rachunków.

Oczywiście pierwszym recenzowanym jest mBank należący do BRE Banku, który należy do Commerzbanku.  Podstawowe konto charakteryzuje się brakiem większości podstawowych opłat przy obsłudze przez Internet. I faktycznie, jedyne opłaty to odwołanie polecenia zapłaty (50 gr.), przelewy zagraniczne (walutowe), sporządzenie historii operacji (konta) w formie papierowej i inne poboczne sprawy. Oczywiście przy obsłudze przez telefon trzeba się liczyć z większymi opłatami, sam przelew kosztuje od 2 do 4 zł, tak samo płatne są dyspozycje zleceń stałych. Na szczęście przez telefon z takiego konta korzysta się rzadko, więc te opłaty można zaakceptować. Co do przelewów walutowych niestety nie da się uniknąć sporych opłat (od 20 do 200 zł) zakładając subkonto walutowe. Jeśli chodzi o lokaty to oprocentowanie waha się w granicach 4,3-5,1% w zależności od czasu trwania. Zerwanie lokaty nie powoduje utraty odsetek, można założyć tzw. lokatę jednodniową (od 10 tys.), a korzystając z konta oszczędnościowego można mieć dostęp do pieniędzy w każdej chwili. Karta płatnicza to koszt 0 zł przy karcie podstawowej, tzn. zwykła karta, obejmuje wypłaty z bankomatów, transakcje bezgotówkowe. Ubezpieczenie to koszt 1,7 zł miesięcznie. Karty kredytowe są najróżniejsze, od standardowych, z programem lojalnościowym i „prestiżowych” poprzez studenckie itp. Studenckich nie polecam, bo opłaty za korzystanie z nich są zbyt wysokie. Jeśli potrzebujemy możliwości kredytu konsumenckiego, ale rzadko z niego korzystamy (np. żeby dopasować Cash flowy) to powinniśmy wybrać standardową kartę. Okres bezodsetkowy to 54 dni, a oprocentowanie, w zależności od karty, od 12 do 20%.Podsumowując, mBank trzeba cenić za brak opłat przy obsłudze przez Internet, ale inne usługi są dość drogie.

Kolejny bank to Multibank, ale jako że należy do tej samej grupy kapitałowej opiszę go tylko pobieżnie. Są odpowiednie konta dla studentów, gdzie prowadzenie kosztuje ans 0 zł i 1 zł za kartę. Poza tym wszystko jest na poziomie zbliżonym do mBanku, tak samo lokaty, jak i karty debetowe. Moim zdaniem z tych dwóch baków wybieram mBank, gdyż nie korzystam z  fizycznych oddziałów banku. Poza tym trzymanie pieniędzy w obu tych bankach to żadna dywersyfikacja (ta sama grupa kapitałowa).

Następny bank to Alior Bank. Należy do grupy Carlo Tassara International. Konto w tym banku nie jest obciążone nadmiernymi opłatami przy korzystaniu przez Internet. Zwykle te stawki wynoszą 0 zł. Przelewy walutowe mają koszty zbliżone do mBanku, za kartę trzeba płacić sporo, bo opłata podstawowa to 5 zł, ale operacje za pomocą karty to już 0 zł. Lokata nocna wcale nie jest aż tak atrakcyjna, chyba, ze wszystkie swoje oszczędności utrzymujemy na lokatach. Karty kredytowe także zbliżone do innych banków, podobne oprocentowanie i podobny okres bezodsetkowy. Po wnikliwym przejrzeniu tabeli opłat i prowizji oferta jest dość atrakcyjna, ale nie przekonują mnie niektóre opłaty. Szczególnie utrzymywanie karty płatniczej powinno być kosztem max 2 zł., bo to przecież standardowa usługa2.

Ostatnim bankiem w zestawieniu jest ING Bank Śląski, należący do grupy ING (Holandia). Oferuje on konto Direct, które ma być z założenia „darmowe”. Na początku wpłata gotówki w oddziale to 9 zł, ale wpłato mat to już 0 zł. Przelewy są bez opłat (oprócz tych w oddziałach). Zlecenia stałe są bezpłatne, wszystkiego rodzaju wyciągi to koszt 9 zł. Karta płatnicza to opłata 2-3 zł, jeśli nie wyrabiamy salda 100 zł. Takie raczej się wyrabia. Wypłaty z bankomatów są bezpłatne. Jeśli chodzi o lokaty to mamy do wyboru konto oszczędnościowe (oprocentowanie 2,5%, co nawet jak na konto oszczędnościowe jest śmieszne) i tylko jedna darmowa wypłata lub lokata przez Internet od 3,5-4,25%. Karty kredytowe są także na zbliżonym poziomie. Okres bezodsetkowy to 52 dni a oprocentowanie jest zbliżone i dość duże. Koszty wydania karty kredytowej też są zbliżone3.

W Alior Banku i mBanku można otworzyć rachunek maklerski. Ludzie aktywnie inwestujący na GPW powinni sobie założyć oddzielny rachunek maklerski, ale dla tych, którzy rzadko tam „zaglądają” wystarczy ten zintegrowany z rachunkiem bankowym. Ja korzystam z usług mBanku, bo na giełdzie pojawiam się dość rzadko, co może kiedyś się zmieni. Dlatego nie zagłębiam się w poszczególne opłaty i prowizje. Wiele banków oferuje też karty zbliżeniowe, które pozwalają nam załatwić niewielkie płatności po prostu zbliżając kartę do czytnika (tak jak np. w bramkach do metra). Na razie należy to traktować jako nowość, ale za rok, dwa takie coś będzie wygodnym środkiem płatniczym. Szczególnie, jak w większości sklepów spożywczych pojawia się takie możliwości płatności4.

Co do innych placówek bankowych to żadna z ofert nie przyciągnęła mojej uwagi, poza tymi, które są tu wymienione. Ja wybrałem usługi mBanku i ING i na razie wystarczy. Raczej przez dłuższy czas nie nastąpią poważne zmiany. Moją udręką są przelewy walutowe, ale te będą udręką w praktycznie każdym banku.

Podsumowując, banki skubią nas gdzie się da i trudno znaleźć bank o niskich opłatach. Podstawowe usługi są darmowe, ale trzeba uważać co się podpisuje i dokładnie czytać tabelę opłat i prowizji. I przede wszystkim wybierać tylko te usługi, z których będziemy korzystać. I tych ceny porównywać. I uważać na promocje, bo zwykle generują one większe koszty niż możemy się spodziewać. I mam prośbę. Jakie Wy konta uważacie za najlepsze? Może coś przeoczyłem? Zapraszam do dyskusji.

  1. Z rachunku maklerskiego korzystam rzadko, a do karty kredytowej dopiero się przymierzam, by zrównoważyć niektóre Cash flowy. []
  2. Alior Bank mimo swoich mocnych stron, nadal nie prezentuje wyższej kultury bankowości, choć jest jednym z tańszych banków. []
  3. Nadal najbardziej atrakcyjną kartą kredytową wydaje mi się ta z mBanku, a co Wy o tym myślicie? []
  4. Jest to wygodny sposób płatności, ale punków, w których można dokonać takich płatności jest bardzo mało. Ale kiedyś pozbędziemy się dzięki temu drobnych  portfela. []

Podobne artykuły

4 thoughts on “Konta bankowe na nowy rok

  1. Hej,
    ja korzystam z konta inteligo. Niewiem czy jest lepsze od tych, ktore przytoczyles, ale ja jestem bardzo zadowolony. Jedyna stala oplata miesieczna to oplata za karte 1 zl, jest to visa electron, ktora bez problemu mozna robic zakupy w internecie wszedzie na swiecie. W dodatku jesli ktos lata ryanairem to oszczedza przy zakupie biletu, kazdorazowo, po kilkadziesiat zl.

    Najwieksza zaleta jest bardzo wygodny dostep do konta w internecie. Bardzo prosto i darmowo mozna zalozyc i przerzucic srodki na konto oszczednosciowe, gdzie oprocentowanie jest obecnie 3,5-4,8%, chyba jedno z lepszych (aczkolwiek konto oszczednosciowe to obecnie raczej slaby pomysl imo, ale to inna sprawa). 2. rzecz to bardzo duzo bankomatow – ja mam 2 na swoim osiedlu.

    Dodatkowo latwo mozna kupowac obligacje panstwa za pomoca tego konta (bo to bank panstwowy jakby nie bylo).

    Przelewy kosztuja 1 zl.
    Bank oferuje tez jakies FI, ale ja bym raczej nie polecal nikomu. Pozdrawiam.

    Opera 10.10Windows XP
  2. Zapomniałeś wspomnieć o jednej rzeczy: uptime systemów internetowych.
    Dla przykładu: Alior wczoraj wieczorem był offline, kolega mówi że dzisiaj też mają jakieś problemy. mBank średnio co 2-3 tygodnie robi przerwy techniczne (dobrze, że chociaż w weekendy)…
    Stąd osobiście polecam Deutsche Bank oraz ich konto dbNet – jest to nowość, wprowadzone dopiero w maju zeszłego roku, mało osób o nim słyszało, a szkoda – w ramach konta wszystkie operacje, karta i inne standardowe rzeczy są darmowe, na wstępie od razu dostajemy także rachunek oszczędnościowy.
    Jednak IMO kluczowy jest profesjonalizm pracowników – w DB nie ma czegoś takiego jak „proszę poczekać, zaraz sprawdzę” – ile razy kontaktuje się z nimi, czy to osobiście czy też telefonicznie – pracownik z którym rozmawiam jest w stanie od razu odpowiedzieć na moje pytanie, albo kontaktuje mnie z dyrektorem, który to dyrektor w każdym przypadku znał odpowiedź na moje pytanie :]
    Co do kont walutowych w DB – nie sprawdzałem, więc się nie wypowiem, dodam tylko to co słyszałem od kolegi, że podobno bardzo tanio wychodzi, jeśli w Deutsche Banku w innym kraju założymy sobie konto w walucie tego kraju, acz niestety nie znam szczegółów).

    Firefox 3.5.6Windows 7
    • Przeczytałem, przeglądnąłem i nie widzę specjalnej różnicy. Rachunek jest mało popularny bo DB jest u nas mało popularny. Stawki zbliżone do innych. Warto rozważyć, ale żeby wszystko rzucać i tam pędzić to nie.

      Ogólnie jak patrzę to generalnie opłaty muszą być, ale zdarzają się rożne dziwne „usługi”, za które trzeba płacić… dużo. W sumie tka jak przy kredytach – kręcą gdzie się da.
      Ale też nie ma tragedii, da się naprawdę mało płacić za konto.

      I jeszcze odpowiedź na pytanie, dlaczego szukam najtańszego. Bo zarabiać to nie wszystko. Trzeba jeszcze umieć ciąć koszty. Dopiero wtedy pojawia się sukces.

      Firefox 3.5.7Windows Vista
  3. Witam
    W ING mają autodiling dla detalicznych klientów, można wymienić walutę na złotówki, minimum 3000 i odwrotnie, cena 200 pipsów poniżej ceny z forexu, powyżej 10tyś kontakt telefoniczny z dilerem można utargować z 50 pipsów. Tak było w ubiegłym roku jak jest teraz to nie wiem. Przelewy w EUR drogą elektroniczną za granicę są dość tanie w większości banków, natomiast w USD
    drogo we wszystkich bankach ok. 30-60 USD. Czy znacie tańsze przelewy w USD? Dobry jest WBK oferuje konto maklerskie za 40zł miesięcznie dostaniemy Amibrokera, plugin z 1 ofertą do GPW. Zapomniałeś o moim faworycie SKOK na(bank)Stefczyka :-D

    Firefox 3.5.7Windows XP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: