Własna głupota boli najbardziej

Mógłbym w sumie napisać o wydarzeniach bieżących, o czymś na temat spekulacji, ale ten temat, o którym piszę ciągnie się za mną już dość długo. Chodzi o własne błędy, nie tyle wynikające z niewiedzy, o ile z głupoty. Przez takie „niemyślenie” zawaliłem już zbyt wiele spraw. Co gorsza, powoli zaczynają one wpływać na moje reakcje na to co robi rynek. Nie jest dobrze…

Durne błędy pojawiają się coraz częściej. Może w jakimś zakresie odpowiedzialne jest za to przemęczenie, ale nie za wszystkie. Pieniędzy przez nie jeszcze nie straciłem, ale obawiam się, że to może nastąpić. Dlatego waśnie o tym piszę. Po części o tym problemie pisałem w notce pt. „Inwestorze, dbaj o szczegóły!”. Takie błędy na razie kontroluję, ale podkreślam na razie. Niestety wszystko co jest możliwe na razie albo wychodzi znacząco gorzej albo po prostu zawalam przez tego typu głupie błędy. Czy to zmienię znak, czy czegoś nie zauważę, czy zapomnę prostego wzoru. Tak załatwiłem trzy ostatnie kolokwia, tak załatwiłem 2 razy egzamin na licencję MPW, o którym pora coś napisać.

W zasadzie po tym jak wyszedłem z sali wiedziałem, że egzamin jest w plecy. W następnym tygodniu dowiedziałem się, że mam, uwaga, 157 pkt., z czego próg zaliczenia wynosi 160. Oznacza to, ze jedno błędnie zaznaczone pytanie powoduje obniżenie ogólnej punktacji o 3 punkty (nie ma 2 za prawidłową odpowiedź, jest za to -1 za złą). Oznacza to, że gdybym nie popełnił durnego błędu i pytania banalnego, podkreślam banalnego, nie zaznaczył źle to wszystko byłoby teraz zupełnie inaczej. Były 4 pytania, gdzie popełniłem tak durne błędy, że lepiej o nich nie mówić. W jednym nie odjąłem od modelowej ceny akcji dywidendy. W drugiej zmylił mnie kurs otwarcia i przekombinowałem. Kolejne to odwrotne narysowanie schematu strategii opcyjne i ostatnie to moja pamięć – jaką większością głosów podejmuje decyzje KNF. Oczywiście odwoływałem się, choć wiedziałem, że to nie ma sensu. Odwołanie nic nie zmieniło, choć 6 osób po nich dostała większą ilość punktów. Widocznie ktoś indywidualnie rozpatrzył sprawę. Oczywiście, ja nie mam szczęścia. Rozśmieszyło mnie uzasadnienie negatywnego rozpatrzenia mojego odwołania, bo można je sprowadzić wypowiedzi: „bo tak”. Bywa. Jeszcze informacja dla tych, którzy dopytywali się, czemu o tym nie pisałem: wszystkie informacje są dostępne na moim mikroblogu w serwisie Twitter.

Cóż, nie ma się co poddawać. Następny egzamin w marcu, jeśli nie zawale egzaminów i zaliczę semestr i nie będę maił poprawek to podejdę w tym terminie. Poza tym jest jeszcze MFDB i zobaczymy, czy uda mi się dobrze napisać test. Może już nie będę popełniał durnych błędów. W każdym razie dalej wytrwale dążę do celów, choć ulegną one pewnemu przeformułowaniu, co opiszę w „ToDo 2010”. Przez święta będę maił czas na odpoczynek i przemyślenia, zarówno dot. kariery, życia jak i spekulacji. A tu niestety też się zmienia…

Wracając do błędów – moje dotychczasowe metody zawodzą, jest coraz gorzej. Czy znacie jakieś metody pozwalające pozbyć się tego typu przypadłości? Jestem otwarty na różne propozycje, bo muszę się tego problemu pozbyć. Można go nazwać nieuwagą, głupotą, ale to się robi coraz poważniejsze. Dlatego proszę o pomoc, każda konstruktywna opinia jest mile widziana. Ta notka też jest jakimś rodzajem terapii – zrzucam to z siebie. Mea Culpa.

Podobne artykuły

5 thoughts on “Własna głupota boli najbardziej

  1. Ja znam, ale chyba nie takiej odpowiedzi oczekujesz…

    Wrzuć na luz, idź na imprezę, może nawet na dziwki, a zobaczysz że wtedy wszystko idzie tak jakoś lepiej. Nawet egzaminy na studiach…

    Jak będziesz siedział i się zamartwiał, będzie tylko gorzej. Na pewno.

    Firefox 3.5.6Windows XP
  2. Ale ja chodzę na imprezy, może nie tak często jak inni, ale to nie znaczy, że się nie relaksuję.

    Problem nie zaczął się teraz, a teraz raczej przybiera na sile. I trzeba go jakoś rozwiązać :D
    Zresztą, zobaczymy po świętach :D

    Cóż, może właśnie tego oczekuję :D

    Firefox 3.5.6Windows Vista
  3. Mam cholera często tak samo.

    Wiem jak mam coś zrobić, doradzałem innym by tak robić a sam robię przeciwnie z własnej głupoty kierowany impulsem chwili.
    Tak jest w inwestycjach, gorszy efekt jest w życiu, ostatnio gdy rozmyślałem dlaczego tak się dzieje doszedłem do wniosku że jest to w moim przypadku wina dwóch spraw: niekonsekwencji i mnogość wyborów. To drugie to chyba klasyczny paraliż analityczny, masz tyle ciekawych dróg do wybrania że nie wiesz którą wybrać i tu coś zaczynam, tu o czymś myśle, tu do kogoś dzwonie i pisze a w efekcie stoje w miejscu – nawet się cofam bo czas ucieka.

    Ciągle wbijam sobie do głowy że liczy się cel, by być konsekwentnym po jego wyborze a nadal na nic konkretnego się nie decyduje.

    @Jason Bourne
    Rada nie jest zła, ja ostatni tydzień spędziłem w Amsterdamie, ale efekt tego jest raczej demobilizujący,hehe

    Firefox 3.0.15Windows Vista
  4. Mi pomaga kojarzenie danej sprawy z różnego rodzaju emocjami lub obrazkami. Przykład:
    - do zapamiętania jakaś tam reguła, którą wyobrażam sobie jako niebieskiego słonia
    - jakiś skomplikowany wzór; w myślach przed oczyma pokazuje mi się np. człowiek, który czegoś się boi (lęk)

    Może wydawać się to dosyć dziwne i śmieszne, ale naprawdę pomaga :) Szkoda, że oblałeś, ale tak czasami jest i nie można się zniechęcać, to najgorsze co możemy zrobić.

    Firefox 3.5.5Windows XP
  5. sposób na błędy – teortycznie bardzo prosty – nic nie robić, a tak na poważnie :błedy robili nasi prodkowie, nasi rodzice ,robimy my i będą robili nasi potomni, czyli jest to prawidłowość i coś tak oczywistego jak straty dla tradera – (a z tym to już teoretycznie wiemy jak sobie radzić- zarządzanie ryzykiem i kapitałem).
    Włśnie owe błędy powodują że zdobywamy coś tak ulotnego co się zwie doświadczeniem, a błędy są nietety kosztem życia.I tak jak w tradingu możemy nauczyć się jak postępować,choć nie ma tak że tylko bez strat, czyli bez błedów ten żywot będzie nam upływał. Jedyny sposób wynikający z doświadczenia,( które jest inną, bardzej elegancką nazwą popełnianych błędów) , to tylko rozwaga.
    (nie pocieszyłem i sposobu poza wyciąganiem wniosków nie znam, a powyższe to tylko moja opinia :( )
    zdróko

    Internet Explorer 8.0Windows XP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: