Warszawa #6

Trochę już żyję w tym mieście i coraz większą uwagę zwracają niedogodności życia w nim. I dlatego dziś kilka słów o tych niedogodnościach. W większości będą to niuanse, ale jakże ważne niuanse. Wiem, że nie ma miast ani miejsc idealnych, ale kilka drobiazgów może zostać poprawionych. W takim razie zapraszam na solidną dawkę subiektywnych odczuć dotyczących Warszawy.

Jako, że najczęściej podróżuję metrem, temu najwięcej się dostanie. Nie jest to środek komunikacji miejskiej pozbawionej wad, ale zdecydowanie ma ich mniej niż inne typy komunikacji (autobusy i tramwaje). Zalety zna każdy, a teraz skupię się na wadach. Wadach, które można było wyeliminować po części na etapie projektowym. Przede wszystkim prędkość szlakowa – 60 km/h. Żeby w szczycie była połowa tego. Nie wiem, czy po prostu odjeżdżam z nie tej stacji „co trzeba”, czy to coś innego, ale często zdarza się, że pociągi stoją w tunelach, jeszcze częściej stoją na stacjach czekając aż poprzedni pociąg opuści tunel. Czas podróży znacząco się wydłuża. A inne systemy metra w Europie pozwalają pociągom uzyskiwać nawet 90 km/h, czyli prędkość konstrukcyjną większości wagonów. W Warszawie to ponoć wina systemu kontroli ruchu. Wiem, że to może nie poprawić sytuacji, ale zwiększenie częstotliwości powinno rozładować nieco tłok. A ten jest, ale nie ma się co dziwić. Ok. 7.30 można wsiąść jeszcze na Placu Wilsona do pociągu jadącego z Młocin, ale na następnej stacji (Dworzec Gdański) wsiadający ludzie „upychają zawartość” i można poczuć się jak w wagonie bydlęcym. Rekompensuje to dodatkowy pociąg ruszający właśnie z Placu Wilsona ok. 7.35 i mogę sobie wygodnie podróżować. Ale są jeszcze inne niedogodności – na części stacji część wejść nie ma zadaszenia. Latem jest dobrze, ale jesienią i zimą schody są mokre i śliskie. A można było zaprojektować niewielki daszek. Tak jest między innymi na Placu Wilsona od strony Słowackiego i na Placu Bankowym przy Arsenale.

Przydało by się też ekrany wyświetlające czas do przyjazdu kolejnego pociągu zainstalować w innych miejscach niż na peronach. Np. przy strefach bramek. Tak jest na Bielańskim odcinku I linii i takie rozwiązanie sprawuje się doskonale. Inną sprawą jest to, ze stacjom na Ursynowie przydałoby się generalne czyszczenie bo niedługo zaczną przypominać Dworzec Centralny. Jeszcze czym innym są ekrany w wagonach metra. To całkiem użyteczna sprawa poczytać sobie wiadomości w podróży. Tylko czemu nie wszystkie wagony są w nie wyposażone? Mam na myśli nowe wagony 81. Do tych też się przyczepię – są po prostu duszne. Odradzam jazdę nimi w szczycie, zimą. Zresztą latem też. Oprócz tego: ekrany na stacjach. W centrum są. Ale też nie na wszystkich stacjach i nie są regularnie rozmieszczone. Wiem, ze to koszty, ale może da się coś z tym zrobić? I ostatnio sprawa – ciepło na stacjach. Skoro wszystkie stacje są zamykane i maja dość solidne drzwi, to czemu nie można ich w okresie mniejszej używalności zamykać drzwiami na fotokomórkę i włączyć dmuchawy ciepłego powietrza. To pozwoliłoby utrzymać względną temperaturę na stacjach. I ostatnie. Przeciągi. Nie z tunelów, ale z wejść na stacje. Są takie momenty, że potrafi naprawdę porządnie przewiać. I te przeciągi drażnią mnie najbardziej.

A teraz autobusy i tramwaje. Bardzo podobają mi się remontowane przystanki z peronami, tak jak jest np. na trasie WZ. Podoba mi się to, ze przystanki są wykładane betonowymi płytami/wylewane betonem. Dzięki temu nawierzchnia ma dłuższą trwałość. Ale znaleźć jakąś w miarę dobrą wiatę, która naprawdę osłoni od wiatru to już poważniejsze wyzwanie. Z punktualnością też bywa różnie, ale nie jest najgorzej. Niestety jeżdżąc nawet nowymi Solaris-ami mam wrażenie, że zaraz się rozlecą. Niestety tu nie dbają za bardzo o tabor. A o Ikarusach już nie wspomnę. Czasem, gdy kierowca się spieszy, można zaprzeczać w nich prawom grawitacji i poczuć stan nieważkości na ostrych zakrętach, który kończy się pięknym lotem przez pół autobusu. A tramwaje? Na innej linii niż 9 nie widuję niskopodłogowego taboru. Boże chroń mnie przed tramwajami 13N. 105-tki też nie są lepsze, ale są przynajmniej znośne. Czasem jest też tak, że tramwaj musi czekać przed sygnalizacją aż piesi przejdą, a od razu za nią jest przystanek. Absurdalne. Poza tym nie mam więcej zastrzeżeń.

A drogi? Aleja KEN. Kiedy ją skończą nie wiadomo. Ale bardzo podoba mi się pseudo-parking przy metro Służew. Taki sam jest przy metro Wawrzyszew na Bielanach. A drogi poszerzyć nie ma komu, a kierowcy stoją w korkach. Następny przykład? Ulica Prosta, rondo Daszyńskiego. Strasznie wąska ulica jak na centrum. Jak będą tam budować metro to już widzę tę masakrę. Ale może potem będzie to wyglądało lepiej. Remont wiaduktu przy dworcu Gdańskim – dobrze, że tam jest linia metra, bo inaczej, bez tramwajów, byłaby bieda. Remont jeszcze się nie zaczął :D . O innych miejscach trudno mi się wypowiadać, bo nie jestem zmotoryzowany.

Jeszcze o Placu Defilad. Niedługo to zmienią, ale na razie jest bałagan. W zasadzie nie ma nic, stoi jeszcze hala KDT. Nie lubię tamtędy chodzić, bo nawierzchnia jest „niewygodna”. W ogóle komunikacja Dworzec Centralny – Metro. Nie da się przejść nie wychodząc na powierzchnię. Można co prawda iść od razu z peronu przez perony Warszawy Śródmieście, ale i tak potem trzeba wyjść. A nie można obok zbudować osłoniętego przejścia podziemnego? Z ruchomymi chodnikami obok zwykłego traktu dla ludzi z ciężkimi bagażami? W ogóle brak dobrej komunikacji dworca z metrem jest absurdem. Na lotnisko jeździ tramwaj, który podjeżdża bezpośrednio pod dworzec. To jest już coś. I w zasadzie to byłoby na tyle. Dzięki za czytanie tych narzekań.

Podobne artykuły

3 thoughts on “Warszawa #6

  1. Co do przejścia do metra ze stacji Warszawa Śródmieście, to dawno temu na wiki znalazłem ciekawostkę na ten temat:
    „Zapobiegliwość projektantów sprawiła, że już w trakcie budowy dworca w 1963 roku powstał fragment tunelu pieszego w kierunku zachodnim, który miał w przyszłości prowadzić z peronu 2. do stacji metra – pomimo tego, że budowy metra nie było wówczas nawet w odległych planach. Tunelu dotąd zresztą nie ukończono…”
    (http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawa_%C5%9Ar%C3%B3dmie%C5%9Bcie_%28dworzec_kolejowy%29)
    A gdzieś słyszałem, że podobno brakuje raptem 15 metrów tunelu, żeby połączyć te stacje…

    Firefox 3.5.5Windows 7
    • No to już przesadzają. Koszt tych piętnastu metrów to załóżmy, że milion-dwa. A korzyści niezmierne. I nie trzeba nam wyrafinowanego czegoś – może być zwykłe przejście podziemne, które zimną nie wkurzy człowieka jak musi ciągnąć tę walizkę po tej ***** nawierzchni i setkach schodków.

      Ja tylko liczę na to, że w ramach oszczędności nie popełni się tych samych błędów przy budowie drugiej linii.

      Firefox 3.5.6Windows Vista
  2. Jeszcze mały komentarz.

    Na stacji Plac Wilsona tak jak podejrzewałem ok. 7.30 schody były zawalone śniegiem i śliskie, brak zadaszenia źle an to wpływa. Ale za to tam są drzwi na fotokomórkę (od strony Słowackiego przynajmniej) i się zamykają. I na stacji jest względnie ciepło.

    Zimno, z 10 cm śniegu, korki, nieodśnieżone ulice i chodniki, nieciekawie. Ale podoba mi się Warszawa zimą :D

    Firefox 3.5.6Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: