Trzy lata doświadczeń

W tym roku liczba trzy dominuje. Niestety nie zawsze jest liczbą pozytywną. Było już trzylecie bloga, teraz pora obchodzić trzylecie doświadczenia w spekulacji na rynkach walutowym i nie tylko. Oczywiście, te trzy lata nie są „od początku do końca” wysoko efektywne, ale zdecydowanie wiele wniosły do mojego życia. Ba, nawet je ukierunkowały. Myślę, że cyfra trzy jest już wystarczającą, by co nieco o tym napisać. Choć jeszcze bardzo wiele przede mną…

Trzy lata to bardzo mało, ale też i bardzo dużo. Zależy z jakiej perspektywy patrzymy. Niemniej, uważam, że po 10 latach będę mógł się wypowiadać poważnie na wiele tematów, bo mimo wszystko to tylko trzy lata. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2006 roku, gdy założyłem pierwsze konto demo. Już nieco wcześniej planowałem przestawić się z programowania na ekonomię1 i interesowałem się giełdą na poziomie wirtualnego portfela na Money.pl. Wielu pyta się mnie jak dowiedziałem się o Forex. Otóż, pewnego dnia nie będąc w najlepszym humorze2 szukałem sobie w Internecie informacji na temat giełdy. Znalazłem reklamę XTB „Zarób 100% w godzinę” i strasznie się tym „podjarałrem”. I gdyby nie to, to prawdopodobnie skupiłbym się na giełdzie. A tak znalazłem forum Nawigatora, cenne porady, otworzyłem konto demo, którego wartość podwoiłem w 2 tygodnie. Niewiele myśląc założyłem kontro real3, kupiłem kilka książek i czytałem forum jako niezarejestrowany użytkownik. Potem postanowiłem się zarejestrować, żeby móc oglądać załączniki. Jako, że kontro real jest od grudnia, przyjąłem, że datę rejestracji na forum będę traktował jako tą graniczą. Co nie oznacza, że od wtedy zacząłem zarabiać :) .

Początki były trudne, bardzo wielu rzeczy nie wiedziałem, ale wielu błędów uniknąłem dzięki treściom zapisanym właśnie an forum. To była absolutna podstawa i tylko i wyłącznie dzięki temu i temu, że potrafiłem to zauważyć i wykorzystać nigdy nie miałem margin calla4. Teraz, z perspektywy czasu, to wydaje się naprawdę dużym osiągnięciem. Na przełomie stycznia i lutego nastąpił piękny okres. Wpisałem się nieco w społeczność forum, pamiętam te rozmowy na chacie z naprawdę dobrymi traderami. Dziękuję im jeszcze raz, za to jak bardzo mi pomogli. Potem zaczęło się przesiadywanie do drugiej w nocy, żmudne analizy, „łapanie” nowej wiedzy i nieco szaleńcza spekulacja na gazie ziemnym, która nie raz przyprawiła mnie o taki stres, że jakbym był po pięćdziesiątce to z pewnością miałbym zawał. Potem trochę się uspokoiłem, poznałem „zaawansowane”5 zasady Money Management. Zacząłem więcej spać, opracowałem strategię Midterm, załapałem się na parę szkoleń. Pewnego dnia o prostu zrozumiałem dokąd zmierzam i dlaczego. Wiedziałem jaka drogą pójść i czego chcę. I tą drogą, z kilkoma rozszerzeniami, dążę do dziś…

W międzyczasie pojawił się pomysł na blogowanie, pierwotnie w innej formie niż jest, ale uważam, że wyszło to całkiem dobrze. Oprócz tego zaangażowałem się w sprawy forum i starałem się6 wnosić jak najwięcej na rzecz społeczności. Szybko zostało to dostrzeżone i zostałem moderatorem. Teraz dbam oto, żeby inni mogli skorzystać na tym tak samo jak ja. Nie ukrywam jednak, ze zostałem tylko i wyłącznie z sentymentu. Z szacunku do tych ludzi, którzy wtedy mi pomogli7.

Bywały lepsze i grosze dni. Raz na plusie, raz mocno na minusie. Poznałem spekulację z punktu widzenia indywidualnego tradera. Wiele się nauczyłem, nie tylko w związku z samą spekulacją, ale i z życiem. Uodporniłem się na stres, zacząłem inaczej patrzeć na pieniądze, stałem się bardziej odpowiedzialny8. Łatwiej mi obserwować, wyciągać wnioski i udzielać dobrych rad ludziom, nie tylko w kwestiach tradingu, ale i innych. Niestety, okazuje się, że są nadzwyczaj trafne9. Przede mną jeszcze wiele. Chcę poznać spekulację z punktu widzenia dealera. Chcę zaistnieć w środowisku biznesowym, a nie tylko internetowym. Niestety, choćbym umaił wiele, bez papierów jest tu ciężko. Ale przecież się nie poddaję. I życzę sobie kolejnych lat nowych doświadczeń, sytuacji, z których powstają anegdoty oraz dalszego rozwoju wewnętrznego jak i mojej rozpoznawalności.

  1. Miałem takie postanowienie i powoli konsekwentnie je realizowałem. []
  2. Jeden z większych dołków w życiu. Teraz to wydaje się śmieszne, jakie licealista może mieć problemy. Wtedy nie było. []
  3. Jeszcze wtedy nie na siebie, kurczę, to były czasy. []
  4. Ale przez ten cały czas pierwszy depozyt się trochę „rozmył”, co oznacza, że nie trafił potem na inne konto. []
  5. Teraz są standardem, ale dla mnie to była nowość. []
  6. I teraz też, choć może nie widać bezpośrednio efektów mojej pracy. []
  7. Moja wdzięczność to nie tylko słowa. Ale ten projekt jeszcze nie powstał. []
  8. Nie dalej jak w piątek usłyszałem, że nie boję się brać odpowiedzialności. Tak, to prawda. Niestety prawie nikt tego nie docenia. []
  9. Wcale mi to nie pomaga. Dziwne. []

Podobne artykuły

15 thoughts on “Trzy lata doświadczeń

  1. Hey – to mi się spoobało – „jakbym był po pięćdziesiątce to z pewnością miałbym zawał” , a co zrobić jak zaczynało się z fx po 50 ;) , mimo wszystko droga u początkującego identyczna – a najważniejsze z tego wszystkiego obok wiedzy która przychodzi stopniowo jest doświadczenie (które jest bardziej elegancką nazwą wszelkich porażek, jak to gdzieś wyczytałem )

    Internet Explorer 8.0Windows XP
  2. Z forum. Chodzi o zasadę 1%. Dla jasności ona nie jest zaawansowana, ale dla mnie wtedy była. Dlatego jest cudzysłów.

    Cóż, doświadczenie to dla mnie coś najważniejszego w tej robocie. Nie tylko wiem jak się zachować, ale też wiem jak się nie zachować, bo sam kiedyś zachowałem się źle. Trzeba też zauważyć, że to w sumie nasza główna przewaga konkurencyjna.

    Firefox 3.5.6Windows Vista
  3. Hej konkurencjo jak można wrzucam tu swoją historię
    Jestem w tym wszystkim już ponad rok.(od października2008) Choć o Forexie dowiedziałem się już w (lutym 2008) i podobnie jak Ty byłem w dołku. Były ferie zimowe, znudzony życiem miałem ochotę obejrzeć parę filmów w zimny wieczór . Ktoś zadzwonił, przyszedł mój kumpel . Powiedział choć coś ci pokażę, odpalił neta i wszedł na http://www.forex.com. Szybko spodobała mi się taka inicjatywa, w tydzień zrobiłem na demo 180%, później jak wiadomo wszystko straciłem i zapomniałem o FX. Dopiero pod koniec wakacji 2008 wróciłem, jak przeczytałem książkę Bogaty Ojciec Biedny Ojciec -książka ta stanowi dla mnie wielkie źródło inspiracji. Zacząłem zaglądać na forum, czytać porównywać, zainstalowałem sobie mt4 i grałem na demo.
    Muszę przyznać że od mojego pierwszego wyczyszczenia kąta na forex.com nigdy więcej nie zarobiłem na Forexie. Czy to demo czy Real, zawsze postępowałem według tych samych zasad i bankrutowałem . Mimo braku sukcesu na demie utworzyłem konto Real w AM, wpłaciłem 200 zł i próbowałem. Przez pierwszy mieniąc, raz byłem na plusie raz na minusie, w sumie stałem w miejscu. Potem zainteresowałem się systemem GMMA.
    Z Gmma była fajna historia . Czytając wychwalające komentarze na temat Gmma postanowiłem że to będzie mój system, twierdziłem że ,,po co tworzyć jakiś system skoro wystarczy się nauczyć gotowego’’ W pierwszy dzień przerobiłem mnóstwo wykresów z Gmma mnóstwo zasad i wieczorem postanowiłem przetestować mój system przeanalizowałem różne pary i stwierdziłem że pary Jenowe nadają się . Postawiłem dwie pozycje na umocnieni jena . Następnego dnia miałem wyjazd na targi automatyki w Warszawie, patrzę rano o piątej, a tu dodatkowe 250 ZŁ w jedną noc. Wyobraźcie sobie że to był najlepszy dzień mojego życia , jak to na wycieczce alkohol lał się strumieniami , a ja zadowolony takim zarobkiem, szalałem zakręcony po stolicy. Targów co prawda nie zobaczyłem ale zwiedziłem wszystkie miejscowe bary jakie zobaczyłem . Czas miną a moje konto topiło mi się w rękach i nie przez to, że nie przestrzegałem zasad zarządzania kapitałem, lecz ponosiłem stratę za stratą.
    Zaczynając dziennik również używałem Gmma, stwierdziłem że muszę opanować go bardziej. Jak już wiecie również ponosiłem straty, rachunek topniał a mnie opanowała frustracja. Co zrobić robiłem sobie przerwy które początkowo nic nie dawały , ciągłe myśli że to nie dla mnie . Co zrobić, co zrobić ? Poszedłem w stronę literatury i pan Elder mnie uratował. Jego notka dotycząca wsparcia i oporu było tym czego szukałem, później na forum FXlamer z PA to było czego szukałem. Dziś stwierdziłem, że mogę zarabiać na Fx stosując banalne metody inwestycyjne, lecz posiadając dobrą postawę psychiczną i stosując zasady zarządzania kapitałem, wyciągnę konto na plus. Teraz nie muszę mieć racji, lecz mogę mieć pieniądze. Przejście to tzw. etapu trzeciego zajęło mi około 11 miesięcy. Jest jeszcze dużo do zrobienia.
    Nievinny nie napisałeś o ważnym aspekcie , jak organizujesz swój czas, blog, forum ,uczelnia i jeszcze spekulacja skąd, jak, gdzie ? Czemu pytam, bo leń ze mnie i nie wiem jak pozbyć się mojego lenistwa. Szkoda, że na to niema na to tabletek…..

    Firefox 3.0.7Windows Vista
  4. Jasne, każda historia jest mile widziana. Zwiększa nasz bagaż doświadczeń.

    Cóż, mało sypiam :D Poza tym cały czas mobile i jakoś daję radę. Inwestuję midterm, więc nie ma z tym aż tak dużego problemu. Zajęć też mam względnie mało. No i nauczyłem się robić trzy rzeczy na raz :D

    Firefox 3.5.6Windows Vista
  5. Moja historia będzie jak zwykle inna..

    Nie było żadnych marzeń o porsche, ferrari, jachtach czy milionach USD. Nie było jakichś wyjątkowo dramatycznych momentów życiowych (tzn. były, ale nie mają nic wspólnego z Fx, ani z motywacją do gry). Była natomiast dość duża wygrana w pokera, jeszcze więcej wolnego czasu, i pytanie co z tym zrobić? Żeby wydać np. na „modelki” zdecydowanie za dużo, żeby kupić coś konkretnego, np. furę, za mało. Co zrobić? Może zainwestować? Tylko gdzie? Na GPW za mały kapitał…
    Na pokerzysta.pl powiedziano, że jest taki Forex.. Można dużo zarobić, ale trzeba mieć dużo wiedzy. I tak się zaczęło.

    Na początku była to tylko i wyłącznie zabawa, do czasu aż w ciągu trzech miesięcy stan konta nie wzrósł o ponad 300%. Oczywiście przy risk 2%. Do takiego poziomu doszedłem po roku czasu, w którym jakoś specjalnie dużo się nie uczyłem, chociaż trzy książki udało się przeczytać. Gdy po raz pierwszy udało mi się podwoić stan konta w miesiąc, grając w moim przekonaniu ostrożnie, pojawił się przebłysk, że warto zainteresować się bardziej i poświęcić więcej czasu. To było prawie dla lata temu…

    Kolejne dwa lata mijały na grze, kolejnych książkach, i próbie zrozumienia, co tak naprawdę decyduje ile się zarabia. Dlaczego grając prosto, topornie i prymitywnie potrafiłem zgarnąć 50% miesięcznie, a później z każdą kolejną książką, chociaż teoretycznie byłem lepszy, mądrzejszy, miałem znacznie gorsze wyniki? Teraz jest to dla mnie oczywiste, choć odpowiedź na tak postawione pytanie jest bardziej pokrętna niż się może wydawać.

    Dzisiaj, w moim przekonaniu, w zasadzie wiem wszystko co powinienem wiedzieć. Oczywiście, lista lektur do przeczytania jest długa, dokształcać się trzeba, „kto stoi w miejscu, ten się cofa”, ale obecnie koncentruje się bardziej na zorganizowaniu większego depo (które wciąż jest zdecydowanie za małe) niż na pracy nad systemem, bo w zasadzie jest ukończony. A jak się nie sprawdzi, to się coś innego wymyśli.

    W każdym bądź razie, poradzę sobie. Teraz już tak.

    Firefox 3.5.5Windows XP
  6. A czy u mnie były marzenia o milionach? W sumie nie. To znaczy były, na początku, ale potem szybko zorientowałem się o co chodzi.

    Mam pomysł – piszcie tu swoje historie w komentarzach, ewentualnie wysyłajcie do mnie na mail, a potem zrobimy z tego coś w rodzaju monumentu. Co Wy na to? Budujmy społeczność traderów wysokiej jakości.

    A mi chyba niedługo przyjdzie znacząco zmniejszyć depozyt…, zobaczymy, ale wkurzają mnie już te opłaty za wynajem…

    Firefox 3.5.6Windows Vista
  7. Witam, czytam twoj blog od pewnego czasu i jestem pod wrazeniem twojej dojrzalosci.Jezeli jestes z 1990 roku ,to jestes dokladnie w wieku mojego syna, wiec wiem o czym mowie.
    Moja historia (jezeli opowiadamy tu o poczatkach) jest z tego wniosek klasyczna.Rok temu real 2000zl i w cigu 2 mieiecy 23000.Jle razy wiecej? Szok.Niestety zlotowka mnie dobila, i do tej pory jestem dawca kapitalu.Mimo Elliota i DiNapolego.Odnajduje specyficzna zaleznosc- im wiecej wiesz, tym wiecej tracisz.A propos DiNapolego-czytajac go zastanawial mnie zawsze fakt dlaczego facet pisze ksiazke i zdradza swoje tajniki zamiast zarabiac na rynku?Byc moze w dzisiejszych czasach stracily juz one swoja wartosc? Kazdy zna opory i wsparcia, a juz na pewno wielcy gracze ktorzy steruja rynkiem.Natomiast fale Elliota sa rowniez dokladnie rozpracowane przez kazdy portal i jego analitykow i podane do wiadomosci.Jednym slowem paranoja.Kto ma zarabiac?-odpowiedz-ten kto jak w pokerze ma wieksza gotowke a nie koniecznie najlepsze karty.Dlatego gratuluje wynikow.(szczegolnie tych dotyczacych zlota)W tym szalenstwie jest jednak metoda.Pozdrawiam

    Internet Explorer 8.0Windows XP
  8. Ale w pokera nie wygrywają Ci, którzy mają najwięcej kasy. Wygrywają Ci, którzy mają najsilniejsze nerwy. Nie ma czegoś takiego jak „nerwowy pokerzysta”. Może być co najwyżej „nerwowy bankrut”. Poza tym oczywiście kontrola ryzyka, w pokerze jest podobnie jak na Foreksie, przyjmuje się, że nie powinno się ryzykować jednorazowo więcej niż 1/100 kapitału przeznaczonego na grę. Jest to bardzo ważne, powie to każdy lepszy pokerzysta.

    W Twoim wypadku moim zdaniem, po prostu za duże ryzyko. Jest mało prawdopodobne, aby ktoś zrobił 1000% w 2 miesiące przy risk poniżej 3%.

    Kto ma zarabiać? Ten kto gra ostrożnie, konsekwentnie, bez zbędnych emocji, kierując się przede wszystkim swoim instynktem, intuicją, niekoniecznie rozsądkiem, a już tym bardziej nie tym co ludzie mówią. Nawet jak mają tytuł profesora.

    Firefox 3.5.5Windows XP
  9. Witam wszystkich,

    Nievinny, bardzo dobry wpis!

    Ja jakoś bardzo wyrafinowanej historii nie mam – początki jak u autora blogu – najpierw zainteresowanie giełdą, wirtualne pieniądze na wirtualnych portalach ;) aż w końcu nadeszła reklama w XTB (za co im jestem naprawdę wdzięczny) i tak to się zaczęło. Roczek mi już stuknął w październiku – choć interesować zacząłem się chyba jeszcze w lutym (kiedy to właśnie XTB organizuje konkurs, w którym można wygrać Porsche :) ). Jednak strategia, która gra w mojej duszy to już nie midterm, ale daytrading. :)

    „Kolejne dwa lata mijały na grze, kolejnych książkach, i próbie zrozumienia, co tak naprawdę decyduje ile się zarabia. Dlaczego grając prosto, topornie i prymitywnie potrafiłem zgarnąć 50% miesięcznie, a później z każdą kolejną książką, chociaż teoretycznie byłem lepszy, mądrzejszy, miałem znacznie gorsze wyniki? Teraz jest to dla mnie oczywiste, choć odpowiedź na tak postawione pytanie jest bardziej pokrętna niż się może wydawać.”

    Jason: to jest właśnie bardzo ciekawe… sam mam okazje na sobie tego typu kwestię obserwować. Fajnie by było jakbyś coś o tym napisał :) Jak to jest naprawdę…

    P.S. Nievinny – czy mógłbym liczyć na wpis o „Geometrii Fibonacciego” Pawła Danielewicza? Kiedyś ją przeczytałem, ale nie do końca i dosyć pobieżnie, dzisiaj powracam do tej pozycji, bo dała mi pewien nowy view. Jak dla mnie pozycja bardzo dobra, na rynku polskim mam wrażenie, że niedoceniana… Z chęcią poczytam co ty i inni o tej pozycji sądzą.

    Pozdrawiam,

    Przemek

    Firefox 3.5.5Windows XP
    • Danielewicz będzie – pytanie tylko kiedy.

      Ja też to obserwowałem, ale jak czytałem książki o ekonomii i inwestycjach ogólnie (do maklera). Chciałem te wszystkie modele zastosować w rzeczywistości. A potem jak zrobiłem sobie „reset” to wszystko znowu stało się prostsze. Wnioski? Nadmiar wiedzy szkodzi.

      Firefox 3.5.6Windows Vista
      • Nie no te wszystkie modele z książek o inwestycjach (makler, doradca) to są do rozwiązywania zadanek na egzaminach, a nie do zastosowywania ich w rzeczywistości… ;)

        Firefox 3.5.5Windows XP
  10. Teraz to już wiem, ale wcześniej chciałem budować portfel z ujemnie skorelowanych aktywów. Teraz wiem, że przy spekulacji nie tędy droga :D Życie uczy :D

    Firefox 3.5.6Windows Vista
  11. @przemogpw, tu naprawdę nie ma co rozwijać. Istota zarabiania jest bardzo dobrze opisana u Van Tharpa, jak nie czytałeś, polecam.

    Istota zarabiania w skrócie to po prostu nasz charakter oraz odporność psychiczna. Jak ktoś ma słabe nerwy, zawsze przegra. I w pokera i na Foreksie.

    Ludzie próbują omijać niepewność i strach, budują jakieś kosmiczne systemy o skuteczności powyżej 100% :D , tworzą magiczne teorie zgodnie z którymi rynek RZEKOMO się porusza, tworzą prognozy i przewidują zachowanie ceny, choć jest to praktycznie niemożliwe, bo w ruchach cen ZAWSZE było, jest i będzie bardzo dużo przypadku.

    Problem polega na tym, że ludzie lubią mieć PEWNOŚĆ, lubią czuć się BEZPIECZNIE, a takie potrzeby emocjonalne są bardzo szkodliwe na giełdzie. Bo giełda to po prostu RYZYKO. Tego nie da się ominąć.

    Firefox 3.5.5Windows XP
  12. Witam,
    piekne wpisy Panowie, z przyjemnością się czyta.
    Moja historia nie notowała aż takich sukcesów jak Wasze, a ja zaczynałem w prehistorii (chyba gdzieś wiosną 2001), jeszcze nie było minilotów ani platform w j.polskim nie mówiąc już o jakichkolwiek podręcznikach czy polskojezycznych źródłach wiedzy.
    To poskutkowało wyczyszczeniem pierwszego depo, później kilka miesięcy przerwy, nauka, demo i kolejne depo. Tym razem ocalało i powolutku rośnie.
    Znalazłem forum Nawigatora, biedniutkie i skromniutkie, ale pełne ambicji. Gandalf zaczął je rozbudowywać o kolejne subfora, pisać, jego śladem poszło kilku innych i mamy forum w dzisiejszej postaci, choć już w większości bez ludzi których bardzo cenię za wiedzę jaką w forum wnieśli.

    Moją ewolucję tradera bardzo łatwo prześledzić na forum nawigatora, od śmiesznych systemików po porzucenie wskaźników i skupienie się na czystym PA, które powolutku udoskonalam w/g własnych potrzeb.

    Korzystając z okazji chcę przekazać moje słowa uznania dla Nievinnego za zaangażowanie w forum, bez ludzi Twojego pokroju i pasji Mateusz, nie warto by było chyba już tam zaglądać.

    Czas na Młode Wilki, ja już na emeryturę forumową powolutku….

    Opera 10.10Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: