Czy jest nam potrzebny polski broker ECN?

Poprzednia notka była o nowych instytucjach rozpoczynających świadczenie usług brokerskich dla traderów Forex. Problem w tym, że są to tzw. Market Makerzy. Na forum, w komentarzach do nowych platform rozgorzała dyskusja, której tory zeszły na utworzenie polskiego brokera typu ECN. Podchwyciłem ten temat i teraz przedstawię swoje zdanie co do tego zagadnienia. A będzie ono inne niż można się spodziewać.

Dyskusja zaabsorbowała sporą ilość osób i szybko uformowały się dwa obozy, jednych twierdzących, że polski ECN jest absolutnie niezbędny i innych, tłumaczących dlaczego nie ma na to szans w obecnej sytuacji i dlaczego tych szans nie ma. Ja nazwałbym to obozem idealistów i pragmatyków. Ja stoją po stronie pragmatyków, czyli twierdzę, że nie ma na to szans i tak jest dobrze, mi to nie przeszkadza. Niektórzy chętnie by mnie wbili na pal za takie stwierdzenia, inni uważają, że sytuację można zmienić, a dla innych po prostu podsumowują fakty. A jakie są fakty?

Fakt są dość oczywiste. Rynek w Polsce jest zbyt mały, by opłacało się otwierać platformę ECN. Oczywistym jest, ze takie działania prowadzi się przede wszystkim dla zysków, a w dalszej kolejności do budowania marki, sieci klientów itp. A jaki jest popyt na takie usługi? Kilkadziesiąt, góra dwie steki osób dysponujących odpowiednim kapitałem, odpowiednimi strategiami generującymi obrót i odpowiednimi umiejętnościami. ECN nie może mieć bariery wejścia 1 tys. złotych, tu wymagany jest większy wkład, moim zdaniem, minimum 10 tys. dolarów, czyli powiedzmy, że 30 tys. złotych. Poza tym warto zauważyć, że tam nie handluje się jednostkami rzędu 0,1 lota, a przynajmniej sumą pięciokrotnie większą lub po prostu min. jednym lotem (100 tys. jednostek). Nie wiem jakie inni traderzy podejmują ryzyko i jaki stosują Money Management, ale nie każda strategia wytrzyma takie pozycje przy minimalnym kapitale. Co oznacza, że większość traderów nie skorzysta z tej oferty. Dlaczego? Bo ECN nie służy do handlowania małymi kwotami. Tak samo nie skorzystają firmy, których głównym celem jest wymiana gotówki. One zrobią to poprzez dealing room’y banków i nie będą się „bawiły” w usługi brokerskie.

Warto zauważyć, że nawet przedstawiciel BOSSAFX powiedział, że BOŚ też wolałby być pośrednikiem w transakcjach a nie Market Makerem, ale jest to niemożliwe w obecnej sytuacji. Po prostu nie opłaca się im tworzyć infrastruktury ECN. To wiele wyjaśnia. W Polsce ECN nie jest dochodowy, a nie zakłada się biznesu „dla idei”, tylko po to by zarobić. Kto tego nie rozumie, odsyłam do szkoły podstawowej. Popyt na tego typu usługi obecnie wchłaniają zagraniczny brokerzy, których oferta jest jak najbardziej odpowiednia. A jeśli barierą jest język? Nie ma barier nie do przejścia, chyba, że komuś się nie chce. A jak się nie chce to wiadomo jaki tego skutek…

Tam pojawiło się jeszcze hasło: „Rynek międzybankowy dla traderów detalicznych”, które jest moim zdaniem tak absurdalne, że aż żałosne. Każdy, kto rozumie czym jest rynek międzybankowy nigdy nie wypowie tego na głos. Problem w tym, że ludzie tego nie rozumieją. Dlatego posłużę się analogią. To tak jak Kowalskiemu chcącemu kupić zwykłego pick-upa służącego jako transport do drobnych prac remontowych, zaoferowano by Liebherr’a T282B, czyli największą ciężarówkę na świecie. Prawda, ze absurdalne? Tak samo jest z rynkiem międzybankowym „dla detalu”. Kto by chciał z nami handlować? Pomijając fakt, że minimalna wartość transakcji to 1 mln jednostek. Dlatego, moim zdaniem, każdego kto tak mówi, nie należy traktować poważnie.

Powracając do kwestii samego ECN-a, ten nie uczyni nieskutecznego tradera skutecznym jak słusznie zauważył niejaki @jasonbourne. ECN jest naturalnym rozwinięciem kariery tradera. Gdy ten ma wystarczająco dużo środków uniezależnia się od ryzyka nieuczciwych praktyk brokera. Jeśli trafi na dobrego brokera ECN to nie będzie miał problemów z płynnością. Ale to nie oznacza, ze każdy ma to dostać bez wysiłku. Takie coś nazywamy socjalizmem, a raczej utopią. A jak wiemy ta jest niemożliwa do realizowania. A życie w świecie idei nie jest wskazane dla tradera. Prawdziwego tradera…

Podobne artykuły

15 thoughts on “Czy jest nam potrzebny polski broker ECN?

  1. Ja bym jeszcze tylko dodał, że rozwinięciem kariery każdego tradera powinna być, moim zdaniem, dywersyfikacja. Nawet jeżeli ktoś ma milion na inwestycje, dość nierozsądne wydaje się inwestowanie całej kwoty na Forex. Bo przecież to chyba jeden z najbardziej ryzykownych sposobów inwestowania. Rozsądny inwestor z większym kapitałem przeznaczy na Forex pewnie z 10-20%, a resztę zagospodaruje gdzieś indziej, możliwości jest mnóstwo. Wielu brokerów pozwala wrzucać zlecenia nawet do 50 lotów, i jeżeli nie ma wtedy problemów z realizacją zleceń (czego nie wiem), to można się zapytać, dla kogo jest ECN? Dla Billa Gatesa?

    Firefox 3.5.5Windows XP
  2. Wiesz, moim zdaniem nie zdarzy się taka sytuacja, żeby otwierać pozycje większe niż 2M. Przy tych standardach naprawdę nie trzeba więcej, a wydaje mi się, że to trochę taki chwyt, ze możliwość otwarcia takiej pozycji pokaże, że kiedyś będziesz bogaty i z niej skorzystasz :D

    Osobiście uważam, że dysponując portfelem powyżej > 3M można naprawdę spokojnie żyć jako rentier, zdywersyfikować to np. w jakiś firmę (i wziąć dotacje unijne :D ) a na Fx wrzucić nie więcej niż 0,5 mln, bo po co ryzykować tak dużo, skoro można mieć stabilne źródło dochodu. Niestety wielu tego nie rozumie…

    Firefox 3.5.5Windows Vista
  3. Moim zdaniem, problem ECN jest mimo wszystko problemem psychologicznym, ludzie źle się czują ze świadomością, że broker zarabia na ich stratach. I zawsze jest to podejrzenie, czy nam nie pomógł stracić. Sprawdzić to łatwo, ale przecież emocje…

    Ale po tej dyskusji pomyślałem sobie, że brokerzy MM mogą czasami działać jak kasyna. Jeżeli wygrywasz duże kwoty, i np. regularnie wypłacasz po 10-20 tys. USD (wielkość jest zależna od wielkości brokera i jego zysków), jesteś dla MM po prostu szkodliwy. Na tej samej zasadzie z kasyn wyrzuca się graczy, którzy w Black Jacku liczą karty, chociaż grają uczciwie, nie oszukują. Ale potrafią zarobić na tyle dużo, że ochrona kasyn ich, że tak powiem, „nie lubi”:))))

    Wtedy trzeba albo zmienić brokera, albo zdywersyfikować kapitał pomiędzy kilku brokerów, i każdego skubać po trochu, albo rzeczywiście przejść do ECN.

    Jak zauważę, że broker MM mnie nie chce, to tak zrobię. Ale na pewno nie wcześniej. I taki morał z dyskusji o ECN…

    Firefox 3.5.5Windows XP
  4. Nic dodać, nic ująć.

    Ba, ja słyszałem o wielu przypadkach wyrzucania takich klientów. Natomiast żaden nie trafił się u brokera ECN (bez MT4 i połączeń). Ale to jest dla zarabiających, a tych jak wiemy, nie jest specjalnie za wielu.
    A jeśli ktoś zarabia to jest mu bez różnicy czy broker ECN jest z Polski czy z USA. Byle cywilizowany kraj, są zawsze jakieś gwarancje. A jak nie ma to przy tak dużym kapitale można podpisać umowę ubezpieczeniową :)

    Firefox 3.5.5Windows Vista
  5. Pytanie na cholere komuś polski ECN? Co jest z tym „POLSKIM”? Po drugie mówienie o małej liczbie klientów to też takie niecałkiem podejście, bo w końcu ECN nie zamyka sie na swój rynek narodowy. Bardziej bym sie starał żeby więksi gracze zaczęli zatrudniać polski support (jak to robia juz MMy).
    Liczy sie jakość, płynność i wygoda. Na cholere komu więcej?

    Shiretoko 3.5.4GNU/Linux x64
  6. No właśnie nie wiem. Ale podejmuję dyskusję, która zaczęła się na forum. Mi osobiście, wystarcza oferta firm zagranicznych i nie uważam, żeby były one złymi partnerami biznesowymi.

    Firefox 3.5.5Windows Vista
  7. Nievinny byłbym nawet wredniejszy :) powiedziałbym, że polski ECN byłby stworzony przez partaczy którzy o działaniu jakościowego ECNa wiedzą mniej więcej tyle żeby to jakoś działało. Bo choćby świat stanął na nogach to (polscy) profesjonaliści którzy mogliby efektywnie zarządzać takim tworem to zaledwie garstka w skali kraju. O czym warto wspomnieć już zatrudniona ;) w goldmanach etc

    Shiretoko 3.5.4GNU/Linux x64
  8. Nigdy nie będę handlował na foreksie ani CFD. OTC to jeden wielki chłam i przekręt gdzie broker sam ustala reguły. To mit że ludzie tracą tylko z powodu lewaru, tracą też bo grają przeciwko brokerowi który jest jednoczesnie market makerem i naturalnie chce ich wyczyścić z kapitału jak kasyno.Np. Bossafx w przypadku luki cenowej realizuje stop lossy po kursie ,,z luką” ale już take profit z limitem take profit.
    Wolę grać na przejrzystej giełdzie i mieć pewność że jak mi nie idzie to moja wina. Co prawda to tylko FW20 i kilka płynnych spółek ale wystarczy żeby zarabiać. A jak mi się znudzi to uzbieram duży kapitał na depozyt i zacznę grać na Daxa, S&P500 i commodities. Na realnych rzecz jasna, nie szajsie typu CFD.
    Polecam przeczytanie artykułu w całości:
    http://www.skarbiec.biz/forex/overthecounter.htm

    Firefox 3.6.10Windows XP
    • Wiele zależy od brokera. Zwykłe firemki takie są, ale są też dobrzy brokerzy np. Dukascopy i tam przekrętów nie ma (albo nie są nagłośnione, choć z osób, które znam i mają tam konto – nikt nie narzeka). Także to kwestia znalezienie dobrego kontrahenta.

      Firefox 3.6.10Windows Vista
  9. heh.. nie ma przekrętów takich jak u MM są lepsze : )
    Proponuje poczytać o dark pools …

    Ale taki rynek..
    Uścislając Dax, SP to na pewno nie wybawienie :>

    Firefox 3.6.10Windows XP
  10. Impossible is nothing. Oto w niecałe 2 lata okazało się, że ECN w Polsce jednak się opłaca, przynajmniej wg. planów Alior Banku, który właśnie udostępnił pierwszą taką platformę.

    Firefox 4.0Windows XP
  11. Hej,
    Czy mógłbym spytać jakiego brokera ECN polecasz ? Gram na fx w Admiral Markets, jest dobrze ale ostatnimi czasy myślę o przejściu ECN. Chciałbym zasięgnąć Twojej opinii :)
    Pozdrawiam

    Firefox 7.0.1Windows 7

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: