Ostatnio zaczęło się robić głośno o nowych platformach Forex, mianowicie o GO4X i BOSSAFX. Są to nowe platformy polskich instytucji finansowych, które stanowią konkurencję dla X-Trader Brokers, do niedawna jedynego polskiego brokera „dla mas”. Czy nowe platformy spowodują podwyższenie jakości usług w tym sektorze? Czy czeka nas prawdziwy boom na Forex? Czy jest to tylko próba spenetrowania tej niszy?
To temat nad którym warto się zastanowić. Forex w Polsce ma ogromny potencjał i firmy wkraczające na ten rynek wiedzą o tym dobrze1. Szczególnie jeśli zaoferują zbliżone warunki do brokerów zagranicznych, większość traderów z Polski wybierze produkty z Polski, ze względu na rozliczenia w złotych czy możliwość pomocy w rozliczeniu z US. W zasadzie nie skłamię, że od dłuższego czasu traderzy czekali na wypełnienie tej niszy. Na początku wypełniały ją zagraniczne instytucje takie jak Admiral Markets czy FxPro, które nadal zaznaczają się na polskim rynku. Teraz do „wyścigu” dołączają TMS Brokers z nową alternatywną platformą GO4X i DM BOŚ z BOSSAFX. Co z tego wyniknie2?
Zanim przejdę do moich wstępnych opinii na temat nowych platform napiszę co nieco o XTB. Już od dawna mnie to ciekawiło, ale zarządzający XTB wiedzieli co robili dywersyfikując działalność. Rozpoczęli działalność na GPW oferując atrakcyjne rachunki papierów wartościowych. Jako, ze GPW to rynek regulowany łatwo było uniknąć zarzutów typowych dla brokerów Market Maker, co sprzyjało poprawie wizerunku. Poza tym rozszerzenie działalności na rynku opcji walutowych o opcje binarne pozwoliło zyskać nowych klientów. To bardzo dobra strategia rynkowa, co pozwala XTB być w czołówce rankingów. Jako przykład można podać ranking domów maklerskich Forbes-a z października 2009. Warto też zauważyć, że XTB systematycznie poprawia jakość swoich usług i choć nadal nie da się uniknąć sytuacji typowych dla MM to nie należy demonizować i warto zainteresować się ich ofertą3.
Teraz kolej na GO4X. Nazwa krótka i chwytliwa. Strona internetowa dobrze przygotowana. Wykorzystanie Meta Tradera pozwoliło zerwać ze skojarzeniami dość topornej platformy TMS Direct. Obniżenie wymagań kapitałowych, dość atrakcyjne spready, mikrolity (minimalna wartość transakcji to 0,01 lota czyli 1000 jednostek) i lewar nawet 1:200 stanowią dość atrakcyjną ofertę. Moim zdaniem o standardowy pakiet dla brokerów typu MM. Jednak o wiele ciekawszym aspektem jest kampania reklamowa. Personifikacja rynku, stworzenie postaci swoistego przewodnika pozwala czuć się traderowi bezpiecznie. Myśli, że w razie czego ktoś udzieli mu pomocy. Muszę przyznać, ze to na pewno lepsza kampania reklamowa niż XTB, ale do mnie wcale nie przemawia. I nie ma przemawiać, bo to ma przyciągnąć nowych ludzi, nowych początkujących. Poza tym TMS stawia na szkolenia edukację, co jest bardzo pozytywnym działaniem na rzecz polskiej społeczności pasjonatów Forex, którą reprezentuję. Co ciekawe do promocji zaczęto wykorzystywać niestandardowe kanały takie jak Facebook, Twitter, Flacker, co jest moim zdaniem dobrym krokiem. Z pewnością pozwala dotrzeć do nowych odbiorców z grupy docelowej. Bo np. na reklamę w TV odpowie raczej niewiele osób. I to mi się właśnie podoba – dobre zarządzanie public relations.
BOSSAFX to nieco inna inicjatywa. To co zostało wypracowane w kontaktach z klientami mającymi rachunki papierów wartościowych zostało przeniesione na rynek walutowy. Mocnymi atutami są szkolenia i edukacja, DM BOŚ bardzo dbał o tę sferę rozwoju rynków finansowych w Polsce. Innym mocnym atutem jest doświadczenie i dobre zrozumienie potrzeb rynku. Przejawem tego jest chociażby serwis blogów pracowników DM. BOŚ duży nacisk w promocji kładzie na swoje zaplecze bankowe, które ma gwarantować najwyższą jakość usług. Moim zdaniem to nie ma znaczenia, będzie im tylko łatwiej się zabezpieczyć4. Ich dodatkową zaletą w porównaniu z GO4X jest większa liczba instrumentów nie-walutowych, co pozwala zająć pozycje na kontraktach na S&P500, miedzi czy ropie.
Czym jest wprowadzenie tego typu usług? Oczywiście, że chodzi o pieniądze, które są na rynku i które każdy chce zdobyć. GO4X targetuje w „uboższych” nowicjuszy, czyli chce zachęcić ludzi nowych w temacie i początkujących, którzy maja rachunki u konkurencji na kwotę niższą niż 10 tys. zł. BOSSAFX jest też przeznaczona dla klientów posiadających mniejsze zasoby pieniężne, ale tez i tych którzy aktywnie spekulowali na GPW jako rozszerzenie asortymentu. Niestety nadal brakuje na polskim rynku brokera dla zawansowanych traderów, dobrego ECN-a dla ludzi z większym kapitałem. I w sumie długo nie będzie, bo ten rynek jest niewielki i jak an razie nieopłacalny dla rodzimych instytucji. Jednak dobrze, że „coś się ruszyło” i na polskim rynku zachodzą zmiany. Większa konkurencja = lepsza obsługa klienta. Ale należy pamiętać, że brokerzy typu MM to tylko brokerzy typu MM.
Myślę nad recenzjami usług nowych platform, ale nie wiem kiedy można się ich spodziewać. Nie specjalnie mam ochotę zakładać nowe konta real, a na demie testować nie będę. Dlatego to może potrwać. Jakaś konkluzja? Dobrze się dzieje na polskim rynku, ale nadal chodzi o „kasę leszczy” tylko ładniej się to w słowa ubiera.
- Wystarczy poczytać forum Nawigatora, które nadal jest głównym ośrodkiem koncentracji pasjonatów Forex. [↩]
- Wyniknie większa różnorodność, ale tak naprawdę kilku rodzimych brokerów to za mało, by wnieść wyższe standardy na polski rynek. [↩]
- Traderzy, którym niestraszne poślizgi cenowe i spekulują raczej mid-term, po sprawdzeniu punktów swapowych mogą się zastanawiać poważnie nad tą ofertą. [↩]
- Bo czy bank lepiej zabezpieczy nasze pieniądze? Nie, choć w świadomości ogółu tak, co jest myśleniem błędnym. DM i tak podlega pod inny fundusz gwarancyjny [↩]
http://blogi.bossa.pl/2009/11/23/bossafx-dla-kogo-jak-i-po-co/
Trzeba przyznać, że uczciwie stawiają sprawę. Podobają mi się nawet bardziej niż TMS BROKERS, choć trudno odmówić uroku Joannie Plucie.
Poza tym uważam, że platforma związana z bankiem, szczególnie z bankiem o takim podejściu, jest znacznie bezpieczniejsza, godna zaufania i wiarygodna niż XTB. Ale to tylko moje zdanie.
Czytałem, ale nadal nie zmienia to faktu, że MM to MM. Oczywiście to zbawienie dla ludzi mających mały kapitał i nie mogących sobie radzić na większym rynku (przez mały kapitał z pewnością nie rozumiem $100).
Z technicznej strony, bezpieczeństwo pieniędzy nie różni się wcale. DM nie należą do BFG a innego funduszu gwarancyjnego. Plusem mogą być inne standardy wypracowane przez daną instytucję.
A, i przytaczanie pracownika będącego także wizerunkiem firmy nie ma żadnego znaczenia. Bo idąc tym tokiem myślenia Pani Lachowieckiej z XTB też odmówić uroku nie można. Wiem, ze lubisz takie argumenty, ale niestety one nie pomagaja wybierać najlepszych… brokerów :D
A mi jednak trudno uwierzyć w tych wszystkich milionerów, którzy inwestują swoje dziesiątki milionów poprzez internetowe platformy ECN. Nawet jeżeli takie osoby istnieją, jest ich raczej niewiele.
Moim zdaniem, ECN to głównie propaganda przeciwko MM. Jak ktoś nie umie zarobić,najczęściej mówi, że broker jest do dupy.
Tyle że najczęściej to nie broker jest do dupy…
Ale tu nawet nie mowa o milionach. ECN to przeważnie próg 10k dolarów. Czy jakość jest lepsza? Nikt nie zagwarantuje płynności, są commision itp., ale warunki są bliższe rynkowi niż u MM.
Nie wziąłeś pod uwagę, że niektórzy brokerzy bezczelnie rozwiązują umowy ze stale zarabiającymi spore sumy.Fakt, to kwestia reputacji brokera, ale u ECN coś takiego się po prostu nie zdarzy. Bo oni nie gwarantują płynności…
To nie jest propaganda, ale ogromnie zauważalnego skoku jakościowego nie ma. I dlatego większość myśli, ze to niczym się nie różni.
10 k USD można moim zdaniem śmiało inwestować np. w TMS cz GFT. Zresztą depozyt minimalny nie jest wiele niższy. Bossa Fx też ma moim zdaniem duży potencjał, choć na razie podchodzą do sprawy ostrożnie.
Jeżeli broker rozwiązuje umowę, bo ktoś zarabia, jest po prostu nieuczciwy. Trzeba go unikać. Tyle tylko, że to przeważnie gracze nie są do końca uczciwi, bo np. skalpują, co czasami jest zabronione.
Zgadzam się z Nievinnym – prawda tutaj jest bardzo brutalna i DM nastawiają się na „kasę leszczy”, jednak mimo wszystko, niezależnie od ich intencji, powinniśmy się cieszyć – rynek w Polsce stanie się bardziej konkurencyjny i krokami XTB i BOSSą pójdą kolejne domy… I nie będziemy już w przyszłości narzekać nawet na MM ;) (czyt. raczej nie będzie potrzebny nam ECN).
A po reklamach XTB tylko czekałem aż w końcu nisza zacznie się wypełniać :)
Pozdrawiam! Przemek.
By the way – mnie jakoś pani Pluta nie pociąga… ;)
A mi się podoba. :D
Ja myśle, że nawet warto iść na przód i założyc rachunek u brokera STP, korzyści wymierne i mniej nerwów.