Czy potrafimy wykorzystać naszą niepodległość?

W zasadzie pytanie nie powinno być takie. W zasadzie miałem też o tym nie pisać, ale dziś, będąc większość dnia poza domem i mijając ludzi na warszawskich ulicach, zdałem sobie sprawę, że większość z nas, nie potrafi wykorzystać wolności, którą dali nam żołnierze walczący podczas I Wojny Światowej, II Wojny Światowej, różnych powstań, czy członkowie Solidarności. A miało być tak pięknie…

Dzień wolny od pracy, czyli Święto Niepodległości jest raczej dniem odpoczynku niż dniem patriotycznej refleksji. Ludzie idą „się zbawić”, „rozerwać” i pytają mnie np. czy kina są otwarte. Dobrze, nie każdego musi interesować historia, tożsamość i źródła naszego narodu, lecz każdego powinno interesować, co może robić lub chociaż czego nie robić, aby nie tyle rozwijać, co nie niszczyć tego, dla czego tak wielu ludzi poświeciło życie. Oczywiście lepiej jest tworzyć coś, dodawać, niż nie zmieniać, ale dobrze będzie jeśli nie będziemy przynajmniej niszczyć.

Warto się zastanowić, czy to co robimy na co dzień, nie niweczy tej walki. Nawet tak błahe sprawy jak śmiecenie, marnowanie wody czy energii nie są obojętne. Ale bardziej chodzi mi o postawę. Wyodrębniłem dwa negatywne typy. Pierwszym z nich jest postawa typu – nic mnie nie interesuje, ważny jestem tylko ja, a wszyscy inni „mogąmiskoczyć”. Czyli nie tyle egoista, co egoista-cham. Nie interesuje go nie tyle nawet los innych czy ogółu, co stan infrastruktury, z której korzysta. Nadmiernie ją zużywa, jest negatywny wobec wszystkich zmian, np. wprowadzenia buspasów1. Pcha się na siłę do wagonu metra, choć nie ma już miejsca – bo musi zdążyć na ten konkretny pociąg. Musi też ciągle narzekać, że wszystko jest przeciw niemu – człowiekowi sukcesu2. Nie interesuje mnie jacy Ci ludzie są, mogą być jacy chcą, lecz po prostu takie działania negatywnie oddziaływają na wszystko.

Drugi typ, to ludzie o postawie roszczeniowej, czyli „tomisięnależy”. Należy mi się emerytura, należy mi się mieszkanie, należy mi się samochód, należy mi się gloria i chwała oraz piedestał3. Rozumiem, że ci ludzie mogą mieć duże zasługi dla rozwoju społeczeństwa. Rozumiem, że ich życie mogło być ciężkie. Ale to nie powód, zęby teraz tylko wydawać polecenia i mówić: „należy mi się”. Może warto wziąć się w garść i zadbać o swoje życie do końca, jeśli nie ma kto pomóc. Przykro mi, ale nie zawsze będzie tak, że jedni będą pracować na drugich. Są to błędy z przeszłości, za które trzeba odpowiedzieć. Jedyne, co możemy zrobić to złagodzić ich skutki.

Inną sprawą jest patriotyzm na pokaz. Organizuje się biegi, marsze i parady, a ile w tym refleksji nad wolnością i naszym życiem? Niewiele. Media nagłaśniają sprawę, mówią o historii, a w tle jest afera hazardowa, waśnie polityczne, ciągła walka, wykorzystywanie święta do zwiększenia słupków w sondażach. I to ba być budowanie wartości dodanej? To jest niszczenie. Niszczenie, na które sami pozwalamy, bo nie ma dobrej alternatywy do wybrania, a jej stworzenie jest jak widać ponad nasze siły. Media to też inna sprawa – ostatnio nasilają się tendencje do budowania komercyjnej otoczki tego wszystkiego…4.

Co można zrobić? Chwilę pomyśleć. Zobaczyć nie co naród może zrobić dla nas, ale co my możemy robić dla narodu. A jeśli nie dal niego, to chociaż dla naszych dzieci. Zostawmy im kraj rozwijający się, a nie pogrążony we własnych kompleksach. By Święto niepodległości nie kojarzyło się im tylko z paradami i marszami, pokazywaniem jakim jest się dobrym i wspaniałym i „Dniem Niepodległości” wieczorem w Polsacie…

  1. Tu trzeba zatrzeć, ze te zmiany muszą być sensowne, a nie bardzo uciążliwe dla pewnej grupy, w tym wypadku kierowców – mowa o buspasie na Trasie Łazienkowskiej. []
  2. Sukcesu, którego by nie osiągnął bez poświęcenia tych wszystkich ludzi – z pewnością nie mógłby rozwinąć się tak pod „protektoratem bratniej republiki”. []
  3. Może jeszcze wiersze, filmy i wiece, bo to też „się należy” każdemu w państwie socjalistycznym. []
  4. Naprawdę, nie da się nie wyczuć tego pozowania prezenterów różnych informacyjnych stacji. Rozrywka dla mas… []

Podobne artykuły

2 thoughts on “Czy potrafimy wykorzystać naszą niepodległość?

  1. Bez walki Polska by nie powstała, ale z drugiej strony należy też zwrócić uwagę na jeden istotny fakt. Mało jest w Europie narodów, które w ostatnim wieku były tak wybijane, jak Polacy. I niestety, w każdym możliwym konflikcie, w każdym możliwym starciu (zbrojnym i ideologicznym) jako mięso armatnie maszerowali właśnie ci najbardziej wartościowi obywatele, dla których życie znaczyło coś więcej, niż nabicie sobie kieszeni kasą. Te kilkadziesiąt lat degeneracji w słusznej sprawie będziemy spłacać i leczyć jeszcze długo…

    Shiretoko 3.5.3GNU/Linux x64
  2. Niestety, ale są jeszcze ludzie, którzy chcą. Tylko nie chcą pozwolić im działać (nie mówię o sobie gwoli ścisłości). Znam kilka takich osób, które maja ciekawe pomysły, ale jedyne co mogą to młodzieżówka. A potem te pomysły zderzają się z rzeczywistością i zostają zapominane…

    Firefox 3.5.5Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: