Tym razem postaram się skupić na jednym instrumencie, ostatnio dość szeroko dyskutowanym, mianowicie na rynku kontraktów na złoto. Jak wszyscy dobrze wiemy, ostatnie dni to coraz nowsze rekordy cenowe i wyraźny trend wzrostowy. Wszyscy, których strategią jest podążanie za trendem zdecydowanie nakupili się złota. Gdzie skończy się ten rajd? Wszystko zależy od terminu o jakim mówimy. Ja spróbuję nakreślić sytuację i miejsce, w którym prawdopodobnie się znajdujemy.
Do tego potrzebna jest mi analiza trzech okresów czasowych. Zaczynam od skali tygodniowej, potem dzienna, a na końcu czterogodzinna. Ta ostatnia może nam służyć do namierzania rynku, czyli poszukiwania dogodnego miejsca (tzn. ceny i czasu) do zajęcia pozycji zgodnej z trendem. A ten, trudno się nie zgodzić, jest w tych trzech perspektywach wzrostowy. Co ciekawe, ten ogromny wzrost zmienności spowoduje także większe ryzyko korekty, tj. wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia głębszej korekty. Zanim przejdę jeszcze do wykresów z naniesionymi oznaczeniami, dodam, że na podstawie oscylatorów można stwierdzić, że w dłuższej perspektywie rynek nie jest mocno wykupiony, a to oznacza bardzo dobry scenariusz dla korzystających z trend followerów.
W perspektywie tygodniowej, możemy stwierdzić, że znajdujemy się w fali trzeciej, dużej piątki, co oznacza ni mniej ni więcej, że mamy na rynku silny trendu. Jeśli to prawidłowo rozpoznana struktura, to jej zakończenie może znaleźć się w widełkach cenowych 1270-1320 dolarów za uncję w przybliżeniu za 24-26 tygodni. Jest to dość odległa perspektywa, jednak analiza proporcji wskazuje właśnie takie ramy czasowo-cenowe. Niestety interwał jest duży, więc te dane należy traktować tylko jako przybliżenie, bo prognozy w tak długim terminie nie mogą być tak dokładne z natury rzeczy.
Wykres dzienny pokazuje nam nieco więcej (niestety oznaczenia nie są komplementarne, bo robiłem je oddzielnie). Mam problemy z rozpisaniem obecnej końcówki, a to dlatego, że staram się to maksymalnie uprościć. Tak więc jesteśmy albo na zakończeniu piątki, albo dopiero kończymy falę trzecią, co po prostu intuicyjnie mi nie pasuje. Jeśli rzeczywiście jest to koniec formacji, to czeka nas głębsza korekta, co jest nawet dość zgodne z opiniami na forach itp. Z drugiej strony nie odzwierciedlają one rynku, a moim zdaniem są oczekiwania na dalsze wzrosty, co przemawia za falą trzecią. Rynek zamknął się powyżej 1093, co daje mi podstawy twierdzić, że wzrosty będą kontynuowane. Warto uważać przy cenie 1105-1110. Tam można się spodziewać prób odwrotu. A jeśli nie? Ja wyliczyłem 1167 dolarów za uncję. To jest na razie punkt docelowy. Nad konkretami zastanowię się, jak będziemy już bliżej tego poziomu. Kiedy? Stwierdzenie, że do końca roku jest na tyle ostrożne, że mogę je tu przytoczyć.
A interwał czterogodzinny? Tu także możemy być w fali trzeciej wzrostowej piątki, jednak przy poziomie 1105-1110 może się ona zakończyć, bo na to wskazuje fala v piątki, która składa się na falę trzecią. Dlatego oczekuję korekty w krótszym terminie, po której będzie można otworzyć kolejną pozycję zgodną z trendem. Myślę, że w tym wypadku ten interwał jest idealny do wejścia. Poziom jednej godziny może dać nam nieco szumu, a świeczki (okresy) czterogodzinne dobrze oddają trend panujący na rynku.
I to w sumie wszystko, co sądzę o rynku złota. W dłuższym terminie (wykresy tydzień i więcej) warto dodać nieco informacji fundamentalnych. Przy krótszych warto też poszukać kontrargumentów co do mojej opinii. Zapraszam do komentarzy i chcę jeszcze zwrócić uwagę, że w dziale kontakt są najnowsze informacje i formularz kontaktowy w związku ze zmianą części form komunikacji. Nie używam już komunikatorów!



Pewnie nie wniosę zbyt dużo, ale prosiłeś to odpowiadam.
Wykres tygodniowy – Twoja fala pierwsza ma moim zdaniem dość dziwną strukturę, ale w sumie nie wiem co to jest, być może rzeczywiście fala pierwsza. Albo i nie.
Wykres dzienny – też mi wychodzi poziom 1110 (po prostu równość fal) jako koniec obecnej piątki, która moim zdaniem piątką oczywiście jest. Mam dylemat czy zamknąć już tutaj, będzie ponad 30% zysku czyli w sumie dość dobrze. Poza tym TEORETYCZNIE można otworzyć drugą pozycję.
Ja te fale w górę traktuję jako wariant 1212 i w sumie tylko dlatego otworzyłem tak wysoko. Zasadniczo to nie powinienem otwierać po trzech piątkach w górę ale w tym konkretnym przypadku była to strategia dobra.
Całkiem sporo wniosłeś. Powiedz mi tylko jaki R/r osiągnąłeś na tej pozycji? Wyszło/wyjdzie więcej niż 6?
Pozycji nie zamknąłem, jak osiągnie TP, R będzie wynosił dokładnie 30.
Jak zamknę w okolicach 1106 czyli już teraz w poniedziałek, R wyniesie 17,5. Ryzyko 2%, czyli tak jak mówiłem, ok. 30%.
Zagranie było podane z wyprzedzeniem w journalu, wejście 1036, SL 4, czyli 1032.
Mój najnowszy system ma mieć R od 10 w górę. 6 to jednak chyba trochę za mało.
Marzy mi się R 50 :> :> :> :> :>
Moim zdaniem 6 to dolny poziom bezpieczeństwa. Niestety dość rzadko zdarzają się transakcje z R powyżej 10, choć docelowo szukam 15-17. Widzę, że mocno wzorujesz się na Van Tharpie, ale przecież tego szukałeś jeszcze zanim go przeczytałeś.
50 to będzie trade życia. Mój na razie to o ile dobrze pamiętam 26.5 (nie wiem czy nawet gdzieś nie wspomniałem o tym).
Nie pozostaje mi życzyć nic więcej jak tylko powodzenia :)
Rozumiem te marzenia :)
Można zawsze piramidować zlecenie. Jak jen poleci jeszcze w górę to wyjdę z dużym plusem, jak na razie wacha się pomiędzy 15-30%
A chce ciągnąć dużo dalej, strata kapitału -35% to jak coś wyjdę na plus :P
Mój rekord to R 15, ale zamierzam go pobić, być może nawet uda się to już tym zagraniem na złocie. Do piramidy się przymierzam, jak spadnie w okolice 1070. A kto wie, może się nawet uda otworzyć z SL 2? Choć szanse na to niewielkie, takie okazje nie zdarzają się zbyt często.
SL 2 ? przy 2% ? Czy z mniejszym procentem ?
Bo to jazda na rolkach pod prąd na torze formuły jeden z przywiązaną bombą na plecach i palącym się dynamitem w ręku :P
Czemu nie? SL 2 wydaje się realne, o ile wybierze się odpowiedni punkt. Wejście na H1? M15? Wliczając spread, trzeba być precyzyjnym jak **** :D Ale nie niewykonalne.
Bo w końcu: „rzeczy niemożliwe robimy od ręki, tylko na cuda potrzebujemy nieco więcej czasu” :)
Nie, to nie jest ryzykowne, pod warunkiem, że na M5 pojawi się określona formacja. Tyle że nie pojawia się zbyt często, a jeżeli nawet to nie tam gdzie bym chciał. Wejście na M5 albo nawet M1.
Ryzyko 2% zawsze
To czy jakbym wszedł z SL 2 z H1 to byłby szczęśliwy traf czy hardcore? :D
Wybacz, ale M5 to za nisko :D
Nie wiem tego, Nievinny. Ja generalnie dopasowuję SL do sytuacji, bo trudno oczekiwać że sytuacja dopasuje się do SL. :D
Z drugiej strony, przy R 30 w zupełności wystarcza skuteczność 10%.
Sytuacja do SL nie, ale nasze wejście do sytuacji już tak :D.
Dlatego szukam czegoś, aby prognozować punkty zwrotne, bo najpierw znajduje trend, czekam aż się nieco wykształci, wchodzę a punkt zwrotny jest wyjściem, takim, żeby nie było opóźnienia. Dlatego szukam piątych fal dużych piątek :D Do tego głównie wykorzystuję teorię fal. A wejście na podstawie dowolnych innych sygnałów lub (ale to tylko testuję na demo) na podstawie rozpoczęcia fali trzeciej.
Zauważ, że szukając trendu (w moim rozumieniu trendu) tych sygnałów i tak będzie dość mało. 1/10 z nich to taki trochę „nudny” rynek. No chyba, że szukamy trendów na M5.
Co do punktów zwrotnych:
„Niektórzy ludzie uważają, że są w stanie przewidywać punkty zwrotne za pomocą analizy technicznej. Ja, chociaż analizuję rynki już ponad trzydzieści lat, takiej metody nie znam.”
Charles LeBeau
A częstotliwość sygnałów i skuteczność wynikają wprost z systemu. Ja nie szukam trendów na M5.
Ale kto powiedział, że je znajduję… ja ich tylko szukam :D
Dzisiaj rano nawet w RMF mówili, że złoto poszybowało w górę jeszcze przed wschodem Słońca:)
Ciekawe jak się zachowa na 1110?
Zaczeka aż dojdzie do 1110, zejdę na M30 i będę obserwował ruchy. To musi wystarczyć, bo głębokości rynku nie znamy. Jeśli zamknięcie powyżej, a najlepiej 2 dni pod rząd to scenariusz „up” jest kontynuowany. Ale jeśli nie to czeka nas przystanek – poziom nie obronił się. To w sumie dość oczywiste.
Jednak czuć presję na rynku, poziom 1110 działa, a raczej działają zlecenia realizacji zysku i bold-traderzy, którzy mają jaja i tną szybko na krótko.
Jak ktoś otworzył shorta na 111O, musiał mieć rzeczywiście wielkie jaja. I jeszcze większy SL.:)
Mieli jaja, ale moim zdaniem to były pozycje daytrading-owe. Weszli, wyszli i wszyscy są zadowoleni :) Pytaniem jest, czy następny przystanek będzie gdzieś w okolicach 1130 czy od razu wejdą tragety, bo trend będzie silny.
Na wyczucie też mi się wydaje, że możemy ostro polecieć, i kto wie? Może przed weekendem złapię TP? Taka świeca D1 na takim oporze.. Wygląda to całkiem dobrze, choć wciąż widzę potencjał spadku do 1070
Jak zwykle, albo w górę, albo w dół:)
A może w bok?
Moim zdaniem, jasne jest, że posiadacze pozycji długich nie stracą, jeśli tylko dobrze się zabezpieczyli. Ciekawe, czy przyzwyczaimy się do cen czterocyfrowych. Pamiętam jak było trudno mi się przyzwyczaić do 1.30 na E/U na początku. Ale to już tak luźno, bo jak wiadomo to nie ma znaczenia :)
Zamknięcie zdecydowanie powyżej 1110, co oznacza raczej niewykorzystanie tego potencjału spadkowego.
Co jednocześnie wcale nie oznacza, że korekta się skończyła. 1110 jest oporem jak każdym innym, i nie zawsze musi się sprawdzić.
Zgadzam się, teraz by wypadało wybadać oczekiwania, które moim zdaniem są takie, że do 1150 będzie naganianie leszczy, by móc się zasadzić na krótko. Przynajmniej sporo ostatnio o tym mówią.
A ja po prostu będę czekał aż osiągnie TP. No chyba, że coś się zmieni aby zamknąć wcześniej. Na razie nie widzę nic takiego.
Na krótko nie zagram NA PEWNO. Choć mówić o tym oczywiście można.:)
Witaj
Ziom, czy dalej jesteś zainteresowany rozpiską falami elliotta?
Na wykresie eod u mnie na abarot, rebus do rozwiązania, podaję dni docelowe: 13.11.08, 20.02.09, 18.08.09 wyszedł dzisiejszy zasięg one to one jak to uczą na szkoleniach w XTB Cz już wiesz co zostało wyrysowane na wykresie przez ostatni rok?
Pozdrawiam