Podtytuł: druga linia metra. Na razie tylko na papierze. A może aż na papierze. W dniu 28 października podpisano umowę na budowę centralnego odcinka drugiej linii metra w Warszawie. Po prawie 3 latach od otrzymania przez Metro wstępnego stadium wykonalności, a po roku od ogłoszeniu pierwszego przetargu, podpisano wreszcie umowę, która jest aktem wykonawczym tej inwestycji.
Teraz, pozostaje nam czekać na szczegółowy projekt i rozpoczęcie prac budowlanych, które ma nastąpić na przełomie lata i jesieni 2010 toku. Droga do drugiej linii metra była dość wyboista i pewnie pojawi się jeszcze na niej wiele przeszkód, tym razem technicznych. Budowa tunelu pod rzeką jest sporym wyzwaniem, licznie niewypały także mogą się pojawić na drodze tarcz drążących. Warunki gruntowe nie są sprzyjające, a rozkopanie jednych z najważniejszych skrzyżowań w centrum miasta, odbije się na warunkach przemieszczania się. To będą ciężkie lata, dla wszystkich, bo inwestycja odbywa się w centrum miasta zarówno po prawej jak i lewej stronie Wisły. Do tego dojdą inne remonty i czas powrotu do domu czy też dojazdu do pracy wydłuży się jeszcze bardziej. A już teraz nie zachwyca.
Niemniej, nie należy mówić tylko o negatywnych skutkach tej budowy, ale przede wszystkim o jej pozytywnych aspektach, daleko idących konsekwencjach w komunikacji zbiorowej. Dzięki temu mieszkańcy wschodniej trony Warszawy nie będą „skazani” na tylko autobusy i tramwaje, lecz będą mogli wygodnie i szybko dotrzeć do centrum i wygodnie i szybko przesiąść się do pierwszej linii i dojechać do pracy/szkoły/uczelni. To przełoży się też na istniejącą pierwszą linię, bo w jakiś sposób zwiększy się też jej obciążenie. Niestety sam odcinek centralny nie zmieni wiele, jego zasięg oddziaływania jest dość niewielki, bo tak naprawdę umożliwi tylko swobodniejsze przemieszczanie się po centrum i połączenie z prawą stroną Wisły. Dopiero po wybudowaniu odcinaka na Targówku a potem na Bemowie odbędzie się prawdziwa rewolucja. I będzie tak jak na odcinku Bielany – Centrum i Kabaty – Centrum – tłok, ścisk i „wyższy poziom” interakcji ludzkiej.
Ale II linia to też nowoczesne rozwiązania techniczne i rzeczy niespotykane w skali kraju. Stacja położona 6 pięter pod ziemią robi na mnie wrażenie. Jestem ciekawy jak rozwiążą problem stacji przesiadkowej, jak będzie wyglądało samo połączenie. Czy to będzie tak jak np. połączenie między Warszawą Centralą i Warszawą Śródmieściem? Także stacja Stadion wydaje się być bardzo ciekawa, w szczególności, że planowana jest odnoga na Gocław. Musiałaby mieć więcej niż 2 perony i to mogłoby być ciekawym rozwiązaniem. Jednak coraz bardziej mówi się o tym, że ten odcinek zostanie opóźniony albo w ogóle niezrealizowany. Co więcej, wizualizacje robią jeszcze większe wrażenie. Tak minimalistyczne wejścia bardzo mi się podobają. A stylowe wiaty tym bardziej. Jestem też ciekawy kto wyprodukuje i jak będą wyglądały pociągi na drugiej linii. Oby nie były takie jak najnowsze wagony serii 81, których wentylacji nie można nazwać wentylacją. Pasjonuje mnie te Urban life.
Moim zdaniem, gdyby nie te wszystkie urzędnicze przepychanki, rok 2008 jako rok dobrej koniunktury i zawiłego procesu odwoławczego, wszystko to mogłoby powstać an tyle szybko, aby zdążyć przed EURO 2012, które być może uda nam się zrealizować. Ale dobrze, że w ogóle powstanie i to w prawdopodobnie szybszym tempie niż pierwsza linia. I tym akcentem kończymy i czekamy na wbicie pierwszej łopaty, które pewnie będzie bardzo nagłośnione.
