W poprzedniej części zająłem się użytkowaniem ogólnym, a dzisiaj wspomnę nieco o wykorzystaniu technologii multitouch oraz zastosowaniu Windows 7 do użytkowania oprogramowania do analiz rynku. Tak, tak, dla traderów to całkiem dobry system. Niestety brakuje oprogramowania, które w pełni wykorzystuje możliwości techniczne komputerów i tego systemu operacyjnego. I ten fakt psuje wszystko, bo bez oprogramowania te funkcje nie są zbyt użyteczne.
Nie ukrywam, że jestem zwolennikiem interakcji dotykowej między użytkownikiem a komputerem. Nie tylko dlatego, że na filmach science-fiction wygląda to bardzo efektownie. Po prostu jest wygodne. Mam te szczęście, że posiadam notebooka z technologią multitouch. I nie wyobrażam sobie, żeby przestawiać się z tego typu wprowadzania danych. Prawdopodobnie kiedyś będziemy tak komunikować się z każdym sprzętem, a wielkie ekrany dotykowe będą nam towarzyszyć w każdej dziedzinie życia. Ale mamy końcówkę 2009 roku i zajmijmy się tym, co mamy tu i teraz. A mamy Windows 7, który wychodzi na przeciw moim oczekiwaniom. Wprowadza on pewny support dla tej technologii, pewnie w związku z produktem Microsoft Surface, z którego czerpano inspirację.
Po instalacji jednak nie działały gesty i tym podobne rzeczy, do których trzeba użyć więcej niż jednego palca. Pomyślałem, że to wina braku sterowników do sprzętu i doinstalowałem „N-Trig DuoSense Digitizer Software and Driver” dla Windows 7, które „wyciągnęło” na światło dzienne moce drzemiące w Multi-dotyku. Te oprogramowanie optymalizuje system i pozwala na jednoczesne używanie pióra i palców. Wszystkie gesty działają poprawnie, a korzystanie z systemu jest bajecznie proste. Nie wyobrażam sobie pracy bez komputera (lub komórki) z ekranem dotykowym. Wracając do technologii Multi-dotyku, trzeba powiedzieć, że działa ona niestety tylko w programach systemowych i tych, które są do tego przystosowane.
Jeszcze wspomnę o używaniu pióra do wprowadzania danych. Nie wiem na jakiej zasadzie ono działa, ale jest wykrywane z ok. 0,5 cm nad powierzchnią ekranu, więc domyślam się, że nie jest to ekran pojemnościowy. A do obsługi piórem mamy klawiaturę ekranową, która jest o wiele większa niż w Viście, co oznacza, że możemy łatwo wprowadzać tekst palcami. Zdecydowanie nie polecam tego rozwiązania do wprowadzania dłuższych tekstów. Ten tekst został wpisany z tradycyjnej klawiatury. Po prostu ekranowa klawiatura nie jest tak wygodna, nie ma skoku klawisza, więc trudno się na niej pisze. Oprócz tego mamy tez rozpoznawanie pisma odręcznego, które działa dość dobrze, szczególnie dla języka polskiego. W Viście nie było mowy o używaniu tego rozwiązania, a tu wszystko działa jak należy. Co więcej dodano specjalny program do wpisywania wzorów matematycznych, co oznacza, że na wykłady z przedmiotów matematycznych można już zabierać laptopa i nie martwić się o szybkość wprowadzania tekstu. Rozpoznawanie pisma to naprawdę pozytywne zaskoczenie.
Multi-dotyk obsługuje podstawowe gesty. Tzn. przesuwanie, przeciąganie, obrót zdjęcia, powiększanie i pomniejszanie oraz przewijanie. Nic odkrywczego, ale jaka wygoda. Nie trzeba klikać, wystarczy odpowiednio poruszyć palcami. Jeśli jednak ktoś myśli, że to początek to się rozczaruje. Niestety, nie ma żadnych wymyślnych gestów i ich zastosowań. A jeśli ktoś myśli, że będzie w stanie przeprowadzać analizę techniczną przeciągając linię trendu dwiema dłońmi po ekranie to się myli. Jest to niewykonalne (MT4, MT5, Metastock, Fibotrader), mimo prawie dwóch godzi moich starań it testowania różnych kombinacji. Oprogramowanie jest niedostosowane, aby narzędzia mogły mieć punkt jednoczesnego zaczepienia, w więcej niż jednym miejscu. Ale w porównaniu z Vistą o wiele lepsza jest obsługa piórem, dzięki czemu nie potrzebujemy już myszy by przeprowadzić dobrą i szczegółową analizę.
Podsumowując, Windows 7 wprowadza w nowy „wymiar dotyku”, ale bez odpowiednio przystosowanego oprogramowania, nie ma szans, by móc zrobić cokolwiek więcej niż pokazówkę czy podróż po świecie za pomocą Google Earth. Ale może za rok będzie zupełnie inaczej.
A myślisz, że np. w perspektywie 5 lat, będzie możliwe coś takiego jak np. w filmie „Raport Mniejszości”? Przy okazji, bardzo dobry film Spielberga z Tomem Cruise w roli głównej..
Chodzi mi właśnie o takie przesuwanie jak on to robił, i oczywiście na monitorze odpowiedniej wielkości, tak z 50″ :D
5 lat to może nie ale 10 brzmi już bardziej realnie. Też chcę wielki ekran, na pół ściany, an którym będę twórczo manipulował wykresem. Ale to tak bardziej, żeby się pobawić, bo do większej skuteczności się to nie przyczyni. Ale pracę by usprawniło :D
Zresztą: http://www.fubiz.net/2009/03/17/microsoft-sustainability/
Na mnie robi wrażenie.
Jason, może Cię zainteresuje: http://www.youtube.com/watch?v=0awjPUkBXOU – no teraz tylko kwestia napisania odpowiednich sterowników, które przetworzą to dla systemu na „dotyk” ;)
Wygląda świetnie, a myślicie że da się zrobić tak, żeby w taki sposób sterować kursorem myszki?
W sumie pytanie na wyrost, bo taka zabawka byłaby dla mnie przydatna dopiero przy dużo większym monitorze, chociaż w sumie nawet i na normalnym to jest ciekawe..
Tyle że pewnie to trzeba sobie zrobić samemu…
Zobacz sobie programik uMouse – podobno można nim uzyskać sterowanie kursorem wykorzystując webcama.
A co do monitora – lepiej projektor i na całą ścianę rzutować :]
Komentarz czysto testowy z Windows 7 przy użyciu Firefox 3.6. Co więcej – wpisany z klawiatury ekranowej :)