Kolejne wspólne „szczytowanie” przywódców dziewiętnastu największych gospodarek świata plus Unii Europejskiej. Jakby nie patrzeć Polski tam nie ma, ale to akurat nie jest ważne. To znaczy jest ważne, ale nie w kontekście tego wpisu. Co wynika z kolejnego spotkania? przekazy medialne nie mówią nic konkretnego, raczej próbują nam zrobić „wodę z mózgu”. Jeśli nie podjęto niejawnych rozwiązań i porozumień to te spotkanie nic nie wniosło.
Dlaczego uważam, że kolejne „szczytowanie” może zawierać elementy utajnione? Bo znane są opinii publicznej zapędy szefów niektórych państw. Ci z Europy chcą coraz większej kontroli nad systemem finansowym, bankami i instytucjami kredytowymi. Ci z USA, dalej drukują „puste” pieniądze i zadłużają naród. Wszyscy chcą aby Chiny skupowały od nich obligacje i finansowały ich problemy, a te mają swoje palny dominacji. Na szczycie wszyscy się cieszą, ze pokonali kryzys i czeka nas kolejny cykl hossy, dobrobytu i szczęśliwego życia. Cokolwiek to znaczy.
Francja chce kontroli, szczególnie banków, gdyż te postępują jak postępują. Ale na same życzenie Francji. Nie trzeba było wspomagać banków, pompować do nich pieniędzy i ratować przed upadkiem. Bo gdyby zarządcy wiedzieli, ze nic ich nie uratuje przed upadkiem, to nie „rozdymaliby” portfeli kredytów itp. A tak, państwo przejmie, państwo pomoże, państwo załatwi. Czysty socjalizm. Nie ma wolnego rynku. Z drugiej strony są Amerykanie, którym to wszystko odpowiada, przejmują banki, konsolidują kredyt i go eksportują do Chin. Dopóki cały ten system działa, wszyscy są zadowoleni, w okresach bessy tracą zwykli ludzie, ale w dłuższym terminie wszyscy są zadowoleni. Pytanie, co będzie, gdy wszystko się załamie, a nikt nie zechce kupić długu Amerykanów? Gdy kontrola w EU stanie się tak uciążliwa, że opłacalność działalności zniknie?
Ja nie jestem zwolennikiem zbytniej kontroli. Może jeszcze do łóżek będą zaglądać? A, przepraszam, już zaglądają. Obecne regulacje prawne i tak nakładają duże obowiązki na instytucje finansowe (o ile się ich przestrzega) i dobrze zabezpieczają klienta od nieuczciwych praktyk. Jeśli klient się na takie godzi to w 90% jest niedoinformowany i nie może wyciągnąć logicznych wniosków, a w 10% przypadków głupi na tyle, żeby nie wiedzieć, że nie ma nic za darmo. Po co jeszcze bardziej wszystko kontrolować? Gdy wszystko będzie kontrolowane, to niedługo nie będzie wolnego rynku, o który te przepisy przecież tak „dbają”.
Z drugiej strony skrajny liberalizm też jest nie jest najlepszym wyjściem. Władzę będą mieli ci, którzy mają pieniądze, czyli w chwili obecnej korporacje i koncerny bankowe. Wolny rynek będzie działał na ich korzyść. Ba, to oni będą rynkiem. Dlatego uważam, że to co prezentowała EU wcześniej – swobodę przepływu kapitału, pracy, zasobów ludzkich i dóbr materialnych jest wystarczająca. Oczywiście podstawowa kontrola jest potrzebna, ale niezbyt utrudniająca działalność. Niestety nie w tym kierunku to zmierza.
Czy czeka nas NWO? Kto wie, na tym świecie wszystko zdarzyć się może, bo już nie jedno niemożliwe się zdarzyło. Jaki jest z tego wniosek dla nas? Nie myśleć o tym, nie pisać, zarabiać pieniądze i próbować jak najlepiej się dostosować do sytuacji. To jest najbardziej optymalne wyjście…
„Nie myśleć o tym, nie pisać, zarabiać pieniądze i próbować jak najlepiej się dostosować do sytuacji..” – i jeszcze schować się a może tylko głowę w piasek i wypiąć tyłek no i starać się spokojnie oddychać podczas ruchania w D. Z tym się walczy kolego a nie ucieka przed tym.
Więc, walcz i zobacz co osiągniesz. Gratuluję jeśli cokolwiek. Lepiej współpracować i nie mieć najgorzej, niż iść w opozycję i zostać przez to zniszczonym.
To nie jest walka z komunistami, ci mieli słabe filary. A tu jest mocne podparcie gospodarczo-ekonomiczne.
Chodzi mi o NWO, o którym wspomniałeś jak zapewne wiesz jest to szeroka agenda z dziesiątkami planów wprowadzenia. Czy to będzie ściema o globalnej walucie – już są propagandowe głosy – Newsweek – że jedna waluta uratuje nas przed kryzysem, czy globalnym ociepleniu, grypki wszelkiego rodzaju z planem masowych szczepień, wojna z rzekomym terrorem czy też operacje fałszywej flagi przeprowadzane na świecie – w NY niewielu już wierzy w oficjalną wersję 9/11, tajne spotkania np Grupa Bilderberg przy których G8 czy G20 blado wypadają,nie można iść na współpracę bo i tak dostaniesz zakłamany np traktat lizboński obejrzyj to:
http://www.youtube.com/watch?v=8F8i4JuK7vk&feature=related
A jeżeli chodzi o bieżące sprawy to na dzień dzisiejszy Codex Alimentarius, który faworyzuje firmy farmaceut. a nam może wyrządzić wiele szkód i z tym tworem należy walczyć bo oni go wprowadzają od 01.2010 i stopniowo przez kilkanaście lat. I będzie naprawdę kiepsko jak im się uda konsekwencje będą dalekosiężne. Jeszcze raz Ci powiem że oni nie chcę współpracy z Twojej czy mojej strony, mają nas gdzieś Ci Megalomaniacy rządni władzy nad nami. A co do komunistów to Ci, o których mówimy bardzo sobie chwalili ten system kontroli nad społeczeństwem. Z resztą komunizm czy demokracja to po prostu przejście od ściemy do ściemy aby przysłonić nam prawdę, system który daje władzę (tym co pociągają za sznurki takich Marionetek jak prezydenci czy premierzy – ostatnio Barroso, Obama, Sarkozy i Brown jak jeden w swoich przemówieniach wtrącają frazę „..new world order…”), bez żadnej odpowiedzialności
Bo chyba nie unikniemy NWO, kwestia tego, jak daleko się posuną. Czy tylko kontrola ekonomiczna czy jeszcze większa? Bo mi chodzi oto, żeby dać sobie radę w tej sytuacji. Zniknie Forex, znikną inne rynki, pozostanie pracowanie dla kogoś, ograniczą swobodę działalności gospodarczej… będzie masakra. A jak nie to jakoś sobie poradzę :) I tylko oto mi w sumie chodzi.