Jak na razie wszystkie prognozy dotyczące głównych walut się sprawdzają i nie mam specjalnie czego prognozować, szczególnie, że inwestuję i spoglądam na rynek w dłuższym terminie niż ogół inwestorów na Forex. Jednak zauważałem, że jest jedna z głównych walut, co do której dawno nie prowadziłem prognozy, a także, którą już dawno się nie zajmowałem. To funt brytyjski. Ciekawe, czym nas zaskoczy.
Do analizy wybrałem dwie pary: GBP/USD oraz EUR/GBP. Co ciekawe, obie prognozy są praktycznie rozbieżne. I tu właśnie pojawia się problem, który spróbuję podjąć. Funt w stosunku do dolara, po wybiciu nowych szczytów, jakby nieco przed tym, jak zrobił to eurodolar, teraz koryguje cenę, prawdopodobnie jest to realizacja zysków. W ujęciu teorii fal widać tu wzrostową piątkę i korektę ABC i wnioskuję, że jesteśmy w fali C. Tylko czy to jest dopiero pierwsza fala większej korekty, czy to tylko mała korekta silnego trendu? Jeśli to tylko mała korekta to jej koniec znajdzie się w okolicach ceny 1,5760, czyli 38,2% zniesienia wzrostów. Jestem za tym wariantem, gdyż nie zapowiada się żaden ogromny powrót do dolara, przynajmniej z przesłanek fundamentalnych. Jednak warto zauważyć, że trudno powiedzieć cokolwiek o fundamentalnej kondycji dolara mając do dyspozycji tylko ogólnodostępne dane. Niemniej jednak na najbliższe dni można się spodziewać kontynuacji tendencji na funcie.
Z drugiej strony patrząc na wykres EUR/GBP widać wyraźnie, że korekta osiągnęła poziom krytyczny i zniosła prawie 66% ruchu wzrostowego. Ten ruch jest oczywiście piątką, a korekta to zwykła ABC. Nie rozpisywałem szczegółowo, ale później to uzupełnię. Wygląda na to, że zaczyna się kolejna piątka, jednak mam co do tego pewne wątpliwości. pierwsza fala w zasadzie może być trójkątem rozszerzającym się, ale to mi nie pasuje w tym miejscu. Jednak jeśli to rzeczywiście nowa piątka to fala pierwsza powinna zakończyć się w okolicach 0,9155, a konkretne pozycje zajmowałbym dopiero po zakończeniu fali drugiej.
Dlaczego jednak ten scenariusz wydaje mi się mało prawdopodobny? Jeśli funt ma się umacniać w stosunku do dolara i rzeczywiście jest to drobna korekta, to zgodnie z tym EUR/GBP powinno wejść w tendencje spadkowe. Z drugiej strony euro ciągle umacnia się w stosunku do dolara i te tendencje mogą przełożyć się na funta. Gdy obie pary rosną, funt rośnie nieproporcjonalnie szybciej, przez co cena pary spadnie. Możliwy jest więc jeden albo drugi scenariusz. O tym, który z nich jest prawdziwy rozstrzygnie rynek i czas, ale osobiście uważam, że tendencje umacniające euro i funta słabną, przez co może na tych rynkach wystąpić głębsza korekta, co oznacza realizację scenariusza z EUR/GBP, lecz z pewnością nie wystarczy to na piątkę, w pełnym znaczeniu tego terminu.



Pary walut na rynku Forex sa symetryczne – to znaczy, ze przykladowo pare EUR/GBP rownie dobrze mozna przedstawic w postaci GBP/EUR. Jezeli stosujesz fale Eliotta do takich par, to zakladasz, ze na GBP/EUR nigdy nie wystapi cykl 5-3, co jest pozbawione sensu. Fale Eliotta nie maja tutaj zastosowania.
PS. Fale Ralpha Elliotta, a nie „Elliota”.