CATALYST – nowy rynek w Polsce

Media zaczynają wspominać o powstaniu nowego rynku finansowego w Polsce. Ma to być rynek instrumentów dłużnych prowadzony przez Giełdę Papierów Wartościowych i BondSpot (dawne MTS CeTO). Czy szykuje się rewolucja? To może za dużo powiedziane, ale to kolejny duży krok w kierunku rozwoju systemu finansowego i przestawiania oferty na najwyższym poziomie. Zdaje się, że powoli zbliżamy się standardem do rynków Europy Zachodniej.

Oczywiście, nadal sporo nam do nich brakuje, ale pozycję w Europie Środkowo-wschodniej polska giełda ma dość mocną. Może to się zmienić po jej sprzedaży  któremuś z podmiotów prowadzących zagraniczne giełdy. Myślę, że nowy inwestor wniósłby nowy standard na polski parkiet. Ale do rzeczy, pora zająć się nowym rynkiem.

CATALYST. To nowy rynek instrumentów dłużnych, który ruszy już 30 września. Nazwa wydaje mi się dziwnie znajoma. Faktycznie, tak od zawsze nazywają się sterowniki do kart graficznych ATI. Co ciekawe, ta nazwa odnosi się też do Frameworka napisanego w Perlu. Nie ma to jak kreatywność – mawiają. Samo słowo oznacza zaś „katalizator”. Czy ma to być swoisty przyspieszacz rozwoju polskiego rynku finansowego czy kapitałowego? Sądząc po nazwie i założeniach – tak. Czas pokaże, czy w rzeczywistości będzie tak samo.

Sam rynek to rynek regulowany oraz systemy alternatywnego obrotu. Umożliwiają emisję dużym i trochę mniejszym podmiotom. Ma być bezpieczny, dostępny dla każdego. Będzie podział an rynek hurtowy i rynek detaliczny, tak więc każdy z nas będzie mógł kupić/sprzedać obligacje. Oczywiście, będzie to wymagało poszerzenia wiedzy dot. inwestycji w obligacje. Bowiem strategia kup i trzymaj jak wiadomo nie jest najefektywniejsza. Jednak to duże udogodnienie, dla tych, którzy zarządzają swoim portfelem. Do tej pory byli skazani na obecny system obrotu obligacjami, który nie oszukujmy się, nie przedstawiał zbyt atrakcyjnej oferty. Niemniej jednak nadal jest bardzo mało informacji na ten temat, więc powiem trochę o moich oczekiwaniach, które oczywiście w większości nie będą raczej spełnione.

Uważam, że każdy rynek obligacji powinien mieć indeks. Nie znam dokładnie specyfiki nowego rynku, ale uważam, ze powinien on mieć indeks całego rynku, indeks obligacji skarbowych, indeks obligacji odpowiednich klas, tj. korporacyjnych (duże firmy), korporacyjnych (średnie firmy), municypalnych. Dodatkowo jeśli będzie taka możliwość powinny być indeksy ratingowe: AAA, AA itd. Oczywiście wszystko zależy od ilości obligacji na tych rynkach. Dodatkowo powinny być notowane kontrakty futures na stopy procentowe/obligacje. To jest to czego mi brakuje w obecnej chwili – dla odbiorcy indywidualnego. Byłby to ogromny skok jakościowy. A gdyby pojawiły się jeszcze opcje an te kontrakty…

A oprócz obligacji także instrumenty hipoteczne, obligacje z wbudowanymi opcjami, listy zastawne… Rozmarzyłem się. To raczej domena rynków pozagiełdowych. Ale podstawy prawne do tego już są, tj. w Regulaminie GPW i SZOG są rozwiązania dot. listów zastawnych, kontraktów futures na obligacje itp. Może kiedyś doczekam się takiego rynku – rynku wysokiej klasy.

Na koniec kilka słów o zapowiedziach Prezesa – wydłużenie godzin handlu. Dobrze byłoby, gdyby not. ciągłe kończyły się dopiero o 17, co z fixingiem dałoby koniec sesji ok. 17.30. Kolejny krok w dobrą stronę, choć nie wiem czy do zrealizowania. Oprócz tego handel after-hours i wreszcie możliwość krótkiej sprzedaży, która jest mocno zaniedbana. Do tej pory była chyba zależna od brokera, a teraz jest szansa na jakieś regulacje w tej sprawie.

Od siebie dodam, że po 30 września lub później, w zależności od statusu wprowadzania zmian, wyślę swoje pomysły do jakiegoś przedstawiciela GPW, dokładnie je opiszę i może ktoś zwróci na nie uwagę. Chętnie pomogę przy wdrażaniu.

Podobne artykuły

11 thoughts on “CATALYST – nowy rynek w Polsce

  1. tak przy okazji obligacji:
    w tym wpisie
    http://blog.viixpublish.info/2009/08/09/prognozy-wg-teorii-fal-4/#footnote_2_1116
    opisywałeś swoje oczekiwania co do cen amerykańskich i niemieckich obligacji z punktu widzenia teorii fal elliota. Wpis ciekawy, minęło trochę czasu i wciąż na wykresie widzimy że prognoza ma szansę realizacji, aczkolwiek bardzo ciekawi mnie twoje zdanie odnośnie kształtowania się rynku obligacji z uwzględnieniem stóp procentowych oraz przyszłej inflacji? Czy oczekiwania się teraz powielają z teorią elliota? No i jak twoim zdaniem będzie wyglądać w przyszłości oprocentowanie naszych obligacji skarbowych?
    Mogę liczyć na jakiś wpis? lub chociaż na odpowiedź ;)
    Pozdrawiam, stały czytelnik.

    Firefox 3.0.13Windows XP
    • Wpis będzie później, a odpowiedź teraz :)

      1. Oprocentowanie naszych obligacji powinno wzrosnąć, ale nieznacznie. To zależy a – od premii za ryzyko – ostatnie informacje o deficycie i jeśli się potwierdzą o deficycie na przyszły rok i możliwościach obsługi długu publicznego – pokazują, że państwo nie jest w najlepszej kondycji. b – od oczekiwań inwestorów, czyli od ogólnych tendencji inflacyjnych – jak widać po cenach złota, są podstawy by twierdzić, że oczekiwana jest spora inflacja. Nie ma szans, aby to ominęło Polskę.
      2. Moim zdaniem koncepcja fal na tych instrumentach wymaga przemyślenia – te z pewnością wykonam. Obecnie ten scenariusz, o którym pisałem wydaje się coraz mniej prawdopodobny. Na rynku obligacji amerykańskich tak, niemieckich – prawie wykluczony.
      3. Stopy procentowe szybko nie wzrosną. Moim zdaniem przez jakieś pół roku, może trochę dłużej. Potem pojawią się skutki stymulacji popytu, a więc zwiększona inflacja, co wymusi podniesienie stóp. Warunki są zbyt niepewne, aby postawić sensowną prognozę. Jeśli ja mam prognozować, to zalecam strategie dot. braku zmian stóp przez banki centralne ze wskazaniem na lekki wzrost rynkowych stóp procentowych.
      4. Inflacja w Polsce. Pomijając okres świąteczny, to spodziewam się jej przed latem/w lecie następnego roku. Jakieś działania trzeba by podjąć w marcu/kwietniu 2010. Czyli wcześniej niż w grudniu nie ma się co tym zajmować. Trzeba poczekać na dane. Na świecie, być może z kwartalnym wyprzedzeniem, ale to nie jest jakiś sztywny okres. Warto zauważyć, że teraz mamy wzrost gospodarczy, co może być akceleratorem inflacji.

      Na chwilę obecną to tyle – za jakiś czas to rozwinę.
      Dziękuję za komentarz i uwagi :)

      Firefox 3.5.3Windows Vista
  2. Ekstra, o taką konkretną odpowiedź mi chodziło. Jeszcze raz bardzo dziękuję!

    Twoją uwagę zwrócić chcę jeszcze na kształtowanie się oprocentowania obligacji, które są uzależnione od stopy wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych. Takimi obligacjami są na przykład obligacje skarbowe 10-letnie. Mogę się mylić ale wskaźnik wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych jest bezpośrednio uzależniony od inflacji. Jakby dodać do tego złą sytuację państwa (deficyt budżetowy) i zapowiedzi rządu o wzroście podatku (tego 7% na początku, jak to nic nie da mówi się o ruszeniu podatku 22%), to wzrost tego wskaźnika mam wrażenie że jest nie do uniknięcia. Zachęcam cię do zapoznania się również z opracowaniami GUSu:

    http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_oz_inform_o_syt_spol-gosp_kraju_07-2009.pdf

    Strona 18 – wykres u góry strony. Jeśli dobrze rozumuję, istnieje pewna dynamika wzrostu cen w Polsce, do tego należy dodać jak sam napisałeś wzrost inflacji, a zatem i wzrost oprocentowania 10-letnich obligacji skarbowych jest dużo prawdopodobny.

    I znów z niecierpliwością czekam na ripostę, jak ty to wszystko oceniasz? ;)

    Firefox 3.0.13Windows XP
  3. Jakby nie patrzeć musi być uzależniony. Zerknąłem tylko na stronę 18., ale jutro przejrzę dokładniej.

    W skrócie sytuacja wygląda następująco. Nie jest ważne oprocentowanie obligacji, a ich rentowność, a właściwie cena. Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy, ale wydaje mi się, że mówisz o stopie kuponowej. Jeśli tak, to nie ma ona zbyt dużego znaczenia, gdyż jeśli istnieje rynek wtórny dla obligacji, cena załatwi wszystko. Jeśli stopa kuponowa będzie niższa od stóp rynkowych, to cen spadnie odpowiednio, by skompensować tą różnicę. I dlatego dla inwestora stopa kuponowa ma tylko takie znaczenie – reinwestycja odsetek – musimy znaleźć lokatę/inwestycję odpowiadająca stopą zwrotu stopie kuponowej obligacji.

    Jeśli miałeś na myśli rynkowe stopy to powyższa cześć jest nie potrzebna.

    Ja staram się skupić na rynkowych stopach procentowych, bo w zasadzie ona są wskaźnikiem pokazującym „kondycję” rynku.

    Wracając do stopy kuponowej – problem ma jedynie państwo – musi zapłacić więcej. Czyli de facto my, podatnicy. I tylko dlatego można się martwić – dług będzie nas więcej kosztował.

    Firefox 3.5.3Windows Vista
  4. I znowu oczekiwałem zbyt wiele. Ot, zwykły rynek obligacji. A gdzie pochodne ja się pytam? Jesteśmy już tylko skazani na instytucje kredytowe? Czemu rozwijając się nie można wprowadzić chociaż zwykłych futures na obligacje/stopy procentowe?

    Firefox 3.5.3Windows Vista
  5. W powyższym wpisie doszło przeze mnie do małego nieporozumienia – trzeba oddzielić od siebie obligacje oszczędnościowe od obligacji rynkowych… to dwie różne sprawy.

    Co do rynkowych stóp procentowych w dłuższym terminie oczekiwałbym z mojej strony raczej wzrostu niż stabilizacji, lecz wiadomo jak to bywa. Kto wie czy nie czeka nas druga fala kryzysu… ;)

    A Catalyst rzeczywiście zawodzi – na razie wyglądają ładnie z zewnątrz: http://www.gpwcatalyst.pl

    Firefox 3.0.13Windows XP
  6. No właśnie, ja zajmuję się głównie obligacjami rynkowymi, czy to na rynku regulowanym detalicznym, czy to alternatywny system obrotu i rynek hurtowy. Stąd nieporozumienie :)

    Tylko w wypadku stóp długi termin to powiedzmy 10 lat. Krótki termin to do roku, średni około 5 lat. Przy najmniej ja z takim się spotkałem.

    Firefox 3.5.3Windows Vista
  7. Mateusz, ciekawy artykul. Odnosnie Catalyst moge dodac, ze w zasadzie beda to 2 rynki (podobnie jak na GPW: podstawowy i alternatywny). Ten podstawowy (z prospektami i emisjami publicznymi) rusza 30 wrzesnia, alternatywny (gdzie wymagania beda zblizone do NewConnect i emisji prywatnej) wystartuje za 1-2 miesiace.

    Zastanawiam sie, kto bedzie wydawal ratingi. Moody’s & spolka? Ciekawe, ile to bedzie kosztowalo. No i ciekawe, czy spolka bedzie mogla otrzymac rating wyzszy niz dany kraj (A- ?).

    Pozdrawiam,
    Darek

    Firefox 3.5.2Windows 7
    • Tylko, że nie będzie pochodnych a właśnie taka oferta Giełdy byłaby naprawdę ciekawa.

      A może by powołać krajową agencję ratingową? Tj. jakaś dużą firma inwestycyjna/doradcza zaczęłaby świadczyć takie usługi. Może prestiż nie ten sam, ale niższy koszt i jeśli będzie to zgodne ze światowymi standardami nadawania ratingów to jest to dobra alternatywa.

      PS System komentarzy, jeśli dodajesz pierwszy raz komentarz pod danym adresem e-mail, przetrzymuje go do moderacji. Dzięki temu nie ma spamu.

      PSS Gratuluję komentarza nr 600.

      Firefox 3.5.3Windows Vista
  8. Na pochodne przyjdzie jeszcze czas ;)
    GPW powinna wprowadzic ratingi in-house – byloby wszystko w jednym, i taniej.

    A skrypt sie wysypuje przy rozpoznawaniu OS.

    [Połączono]

    Co prawda wolalbym o 66 oczek wiecej, ale dziekuje :)

    PS. Przy okazji uaktualnilem sobie FF ;)

    Firefox 3.5.2Windows 7
  9. I na przyszłość – wszystko w jednym komentarzu :)
    Nie ma co się rozdrabniać :)

    I dlatego ostatnie dwa komentarze połączyłem :)

    Tak, czas przyjdzie, za 5, może 10 lat…

    Firefox 3.5.3Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: