Konsekwencja. Wydaje się być zaprzeczeniem elastyczności. Mówi nam, że trzeba trzymać się pewnej ścieżki i ją realizować. Nie, tak nie jest. Mówi nam, że trzeba się trzymać obranych celów i ich nie zmieniać a ciągle dążyć do ich realizacji. Nie ważne jaka jest droga. Tą można zmienić w każdej chwili. To jest elastyczność. Ważne, aby każda z dróg prowadziła konsekwentnie do jednego obranego celu. Niestety nie zawsze da się pójść najkrótszą drogą, a trzeba wybrać inną. To właśnie oznacza konsekwencja w moim rozumieniu.
A taj jest przydatna. Determinacja w realizacji celów jest najważniejsza. Chcemy czegoś i do tego dążymy, a nie poddajemy się. I nawet jeśli pewnych celów nie da się osiągnąć, to czasem już sama droga pozwala nam odczuwać satysfakcję. Dobrym przykładem jest tu nauka do naprawdę ważnych egzaminów (Do których przystępujemy tylko dlatego, że chcemy, a nie musimy. Tak, są takie.). Nawet jeśli ten egzamin nie pójdzie tak jak oczekiwaliśmy to sama przyswojona wiedza, z dziedziny, która jest często naszą pasją, samo doświadczenie, pozwala czuć się „mocnym”. Oczywiście, że pojawi się też dysonans, ale po jakimś czasie i nabraniu dystansu, będziemy zadowoleni.
Obojętność. Też wydaje się podobne do pojęcia dystansu. Ale oznacza zupełnie co innego. Oznacza zdolność do przejścia do porządku dziennego nad jakąś sytuacją. Nie interesuje nas, dlaczego coś się dzieje, czemu akurat my zostaliśmy wyznaczeni do danego zadania, jak powiedzieć komuś smutną nowinę. Nie zastanawiamy się nad tym, po prostu to robimy. Obojętnie czy jest to jest to skserowanie kartki papieru, czy wykonanie rocznego podsumowania działalności. Nie oznacza to braku zaangażowania w wykonywane czynności, a raczej nie zastanawianie się nad przyczynami postawionego przed nami problemu (nie zawsze jest to konieczne). Jak widać dystans dotyczy sytuacji, które nas spotykają i to tylko w momencie ich wystąpienia, a obojętność dotyczy dalszych czynności dotyczących wydarzenia. Zdecydowanie pomaga wykonywać pewne czynności, które wykonać musimy i prawie automatycznie odrzuca obojętne nam czynności nieobowiązkowe (zgodnie z zasadą maksymalnej użyteczności). Niestety jest zupełnie nieprzydatny w stosunkach międzyludzkich. Im większa obojętność końcowa tym więcej nieoczekiwanych wydarzeń nie wpłynie znacząco na nasze życie i szybko się po nich pozbieramy.
Opanowanie. Tu definicja jest jasna – nie daj się sprowokować. Obojętnie czy jest to drugi człowiek, zbieg okoliczności, natłok niepomyślnych wydarzeń. Zawsze trzeba umieć wybrnąć z danej sytuacji i nie zawsze trzeba okazywać swoje zdenerwowanie. Myślicie, ze przydaje się tylko w pracy? Nie, bo przecież nie musi na nas negatywnie wpływać jazda zatłoczonym tramwajem, stłuczona szklanka, złamana noga. W byciu opanowanym bardzo pomaga dystans i obojętność, a także elastyczność. Można stwierdzić, że opanowanie to niejako wynikowa tych trzech cech. Nie oznacza to całkowitego zrezygnowania z okazywania złości. Po prostu można to zrobić w o wiele lepszym czasie nie psując sobie np. stosunków z klientami, czy osobami z naszego otoczenia. Osobom impulsywnym zalecane jest stawianie bardzo małych kroczków w tej dziedzinie.
Zuchwałość. Niektórzy powiedzą, że to negatywna cecha. Być może tak jest. Warto jednak zauważyć, że ludzie bardzo pewni siebie osiągają więcej sukcesów niż ludzie „tylko” pewni siebie. Wielu pewnie stwierdzi, że nadmierna pewność siebie prowadzi do zguby. Tak jest, ale czy zuchwałość od razu musi przerodzić się w brawurę? Człowiek zuchwały szacuje ryzyko i ma na nie niską awersję. Człowiek brawurowy w ogóle nie szacuje ryzyka.
Zuchwałość pomaga być ambitnym. Dzięki niej możemy robić rzeczy, których czasem się obawiamy. Pewność siebie daje zadziwiające rezultaty. Od razu jesteśmy inaczej postrzegani. Co więcej jesteśmy w stanie realizować pozostałe opisane tu cechy. Właśnie dlatego, ze jesteśmy pewni tego co robimy i uzewnętrzniamy to. Dobrze, ale czemu nie nazwałem tego odwagą lub po prostu pewnością siebie? Bo moim zdaniem, to trochę za mało.
Te 8 prostych, ale trudnych cech bardzo ułatwia życie. To nie jest tak, że każdemu taki zestaw pomoże. Gdyby pomagał każdemu to świat byłby nudny. Ten zestaw jest jedynie jedną z dróg, do osiągnięcia konkretnego celu (konsekwencja, elastyczność). Opiera się na budowaniu równych relacji z innymi ludźmi (asertywność, dystans), samorozwoju (ambicja, zuchwałość) oraz na ładzeniu niedoskonałości świata (obojętność, opanowanie). Jak widać, ten zestaw jednak coś znaczy. Dal ej dych jest tylko zbiorem pojęć, dla innych drogą do zrozumienia, a dla jeszcze innych zestawem przydatnych narzędzi. Sam zdecyduj, czym jest dla Ciebie.
Podoba się?
* może być ;) :>
Nievinny mógłbyś dać wpis o tzw. kredycie studenckim ? :)
Co o tym sądzisz? Chodzi mi o to czy można z tego zrobić dobra inwestycje. Bierzemy oczywiście kredyt z zamiarem nie wydawania ani złotówki na jakieś pierdoły :D
Funkcjonują jak każdy inny kredyt. Jeśli przychody z alternatywnej inwestycji > odsetki to się opłaca. Oczywiście trzeba odpowiednio oszacować ryzyko. Nie ma tu specjalnej filozofii.
Okej wiem że to działa jak każdy inny kredyt, aczkolwiek ten ma wyjątkowo korzystne warunki ;)
Tak sobie myśle że jakby wrzucić to w fundusze, kupić WIG20 na dołku xD to w momencie w którym po skończeniu studiów będę musiał zacząć spłacać będę już miał wystarczający zysk aby pokryć raty. No i co jak co ale te kilkadziesiąt tysięcy piechotą nie chodzi :D
Kiedyś się przyjrzę temu instrumentowi, ale raczej nic wymyślnego nie odkryję :)