Aby dać biednym trzeba zabrać… biednym?

Tak w skrócie można sformułować działania rządu RP w sprawie rozwiązywania problemów z budżetem państwa. Nie interesuje mnie cała polityczna awantura wokół tego tematu, interesują mnie suche fakty i wpływ działań Państwa na portfel i działania podatnika. Tego zwykłego, bo co mądrzejsi już dawno rozwiązali problem płacenia podatków w Polsce.

To musiało tak się skończyć. Teoria często nie ma zbyt wiele wspólnego z praktyką, szczególnie w przypadku tworzenia modeli wzrostu zarówno cen akcji jak i PKB. To, że założenia były optymistyczne wiedział każdy. Mało kto zdawał sobie jednak sprawę, że zacznie szwankować redystrybucyjna działalność Państwa. Też mnie to zastanawia, jak można w pół roku wydać więcej niż się planowało i dodatkowo nie mieć na to pokrycia. W sumie to nie jest jeszcze zła wiadomość, bo często takie sytuacje mają miejsce. Tylko dlaczego nikt nic z tym nie zrobił? Nie da się z tym nic zrobić? Czyżbyśmy aż w „takiej dupie byli”1?

Nie przekonują mnie argumenty ani Ministra Finansów ani Premiera. Po prostu nie robią na mnie żadnego wrażenia. Poza tym wydaja się bardzo naciągane, jeżeli nie są po prostu jakąkolwiek wymówką. Państwo wybaczą, ale nie mam ochoty ani więcej płacić2 ani też spłacać długów nie zaciągniętych przeze mnie, ewentualnie przez przedstawicieli mojego pokolenia za moją zgodą. Nawet nie miałem okazji głosować na tą ekipę, wiec czemu musze ponosić konsekwencje ich działań? Aaa, zapominałem, na tym właśnie polega demokracja. Niestety argumenty obozów opozycyjnych też mnie nie przekonują. To tylko świadczy o niskiej kulturze ekonomicznej zarówno środowisk rządzących, opozycyjnych jak i w ogóle politycznych. Co więcej argumenty większości niezależnych organizacji także mnie nie przekonują. Wczoraj, gdy mijałem Ministerstwo Finansów zauważyłem grupkę młodzieży wykrzykującej hasła: „Czarna dziura Rostowskiego”. To wszystko potem znalazło się w ogólnopolskiej telewizji3.

Podniesienie stawni VAT, akcyzy, podatku dochodowego uderzy oczywiście w osoby najbiedniejsze, przeciętne i w biedniejszą klasę średnią. Reszta doskonale wie, co się dzieje i już dawno podatki płaci np. w Szwajcarii. Dlatego tak naprawdę zabierają biednym, aby ponownie rozdać biednym w formie opieki medycznej, zasiłków, płac w budżetówce. Wybitne. Też tak umiem. Wybierzecie mnie na premiera? No właśnie…

Czy Państwo upadnie? Nie, obywatele sobie poradzą, były już o wiele gorsze czasy. Szczególnie Ci, którzy pamiętają hiperinflację i wysokie bezrobocie, pewnie maja już odpowiednie sposoby na radzenie sobie z kryzysową sytuacją. Bo jakby Państwo nie mieszało się do obywateli to obywatele by sobie dobrze poradzili. A tak muszą oddać więcej by dostać to z powrotem, ale po potrąceniu kosztów redystrybucji. Gdzie tu sens, gdzie logika?

Podsumowując, albo zrobimy przewrót i rozluźnimy zakres „wtrącania się” Państwa, uwolnimy wolną przedsiębiorczość, umożliwimy łatwiejszą działalność niewielkich, lokalnych firm, albo po prostu akumulujemy kapitał i przenosimy się w zdecydowanie lepszą okolicę. Nie dość, ze skorzysta na tym nasz portfel, to skorzystamy na tym my, podnosząc jakość naszego życia. Tylko nie każdy chce zostawiać tą ziemię…

  1. Jedyne określenie jakie przyszło mi do głowy. I chyba najlepiej oddaje obecną sytuację. []
  2. Zarówno teraz – VAT, jak i w przyszłości – podatek dochodowy. []
  3. Akcje kilku osób, krzyczących różne hasła tylko po to aby TV mogła zrobić reportaż są, w moim odczuciu, żałosne. Aaa, ale właśnie na tym polega demokracja. []

Podobne artykuły

2 thoughts on “Aby dać biednym trzeba zabrać… biednym?

  1. Piszac o „dupie” masz racje, jestesmy w niej i to gleboko. Jednak to nie my mamy wplyw na glebokosc penetracji dupy, w sumie nie mamy juz prawie wplywu na nic. To co sie dzieje obecnie jest poza gestia Kaczorow, Tuskow i innych, jestesmy za „krotcy” zeby decydowac o czymkolwiek, plyniemy na wzburzonej fali i mozemy sie tylko modlic zeby nie jebnac w jakas skale po drodze……..
    Nie jest to zbyt optymistyczne spojrzenie ale ja to tak odbieram, karty niestety rozdaje kto inny…

    Opera 9.64Windows Vista
  2. Cóż, utwórzmy partię i przejmijmy władzę. To nie takie trudne biorąc pod uwagę możliwości finansowania z Forex :)
    Tylko, że robiąc to staniemy się tacy jak oni.

    Ale najbardziej mnie drażni, że już się nawet nie ukrywają z tym…

    PS Gratuluję 500. komentarza na moim blogu :)

    Firefox 3.5Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: