Właściwie temat powinien brzmieć: „W jakim miejscu na rynku jesteśmy?”, ale na te pytanie nie trzeba odpowiadać. Znowu nastał ten czas, gdy zaczyna się robić ciekawie, a ceny znajdują się na granicznych poziomach, które mogą odmienić siły decydujące o cenie na długi czas. Dzisiaj skupie się na analizie EUR/USD oraz dwóch indeksów – WIG20 i DJIA. A to co z nich wyczytałem jest ciekawe, ale raczej znane wszystkim.
Pytaniem na czasie jest: „Kiedy będzie lepiej?”. Ja nie odpowiadam na te pytanie z tego względu, że mi jest ciągle dobrze. Ludzie obracający akcjami na giełdach powiedzą, że mam lepiej, bo mi jest dobrze, bo mogę zająć dowolną pozycję. A krótka sprzedaż1? Ale wróćmy do tematu. Zacznę od indeksów giełdowych, bo te wydają się zdradzać oznaki dążenia w kierunku północnym w stopniu trochę większym niż korekta. Otóż indeks WIG20 powrócił znacznie powyżej poziomu 2000 pkt. po prawie 8 miesiącach. Być może „okrągłe” poziomy nie mają znaczenia, ale czas ma. Po tak długim terminie wybicie ponad formacje konsolidacyjną musi coś oznaczać. Pod warunkiem, że nie jest ono fałszywe, co oznacza, ze musi zostać potwierdzone przez inne światowe parkiety w ciągu maksimum następnego tygodnia. Z tego względu ten punkt jest przełomowy2. Niestety nie mam czasu oznaczyć fal3, natomiast wyznaczyłem prawdopodobny zasięg. 2118 lub optymistycznie 2357 pkt. na rynku futures.
DJIA nie pokazuje takiej siły jak młody i niedoświadczony polski parkiet. Otóż średnia przemysłowa znajduje się obecnie (wg ujęcia klasycznej AT) pod linią trendu spadkowego i inwestorzy nie kwapią się, aby ją przebić. Trudno mi powiedzieć coś sensownego, ale jakoś trudno mi się przekonać do wybicia górą. Gdyby to nastąpiło to zasięg prognozowany wynosi 9725 pkt. Bardziej słaniam się do konsolidacji i wybicia z tego co widać na rysunku dołem. To zaneguje oczywiście scenariusz dla WIG20. Wystarczy jednak spojrzeć na wykres tygodniowy (DJIA) i od razu widać, że tendencje są spadkowe, co oznacza, że nawet jeśli wybicie nastąpi to może być ono fałszywe. Wniosek? Konsolidacja w szerokim zakresie4 co może się wiązać z okresowymi spadkami. Chyba, ze ktoś ma sensowną teorię wskazująca na wzrosty. Chętnie się z nią zapoznam.
A gdzie w tym wszystkim jest jeden z najpłynniejszych rynków świata? Myślę, że w fali C korekty wzrostowej piątki. O ile ta piątka wygląda przyjemnie to korekta nie jest już taka idealna. Mi jeszcze trudno oznaczać fale, wiec może nie jestem dobrym przykładem, ale moim zdaniem musimy poczekać do poniedziałku na konkretniejszy ruch eurodolara. Ja spodziewam się, że korekta dotrze gdzieś do poziomu ~1,36 i tam będzie można zająć dobrą pozycję. Wiem, że tak nie powinienem robić5, ale skoro nie mam na razie otwartej pozycji taki scenariusz musi pozostać. A potem? To już raczej w następnej analizie.
- Zastanawiająca jest ograniczoność masowości inwestorów, szczególnie przy obecnej globalizacji. Ale ktoś musi tracić, abym ja mógł zarabiać. [↩]
- Jakby zrobić porządną analizę to zaraz się okaże, że jest tam okienko Carolana czy wypada inny magiczny poziom na dowolnej osi. [↩]
- Wydaje mi się, że to co teraz widać to wzrostowa piątka, ale mam problem ze stopniami fal. [↩]
- A jak wiadomo konsolidacja jest też trendem spadkowym – za teorią fal. [↩]
- Myślenie życzeniowe plus brak alternatywnego scenariusza. [↩]


