Polski system szkolnictwa – źle nie jest…

… jest tragicznie. Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, lecz nawet w tym wypadku, większość perspektyw jest zatrważająca. Kolejną oczywistością jest to, ze ludzie dobrze sobie radzą w takim systemie, ale przecież można to wszystko robić lepiej. Dlaczego wnioski nie są wyciągane? Dlaczego system edukacji wspiera tylko najsłabszych a ogranicza najlepszych? I dlaczego nie dba się o rozwój przyszłych pokoleń, od których będą zależały losy kraju (mniej lub bardziej)?

Przedstawione poniżej poglądy są mocno subiektywne, więc proszę się nie bulwersować czytając je. System polskiego szkolnictwa jest delikatnie mówiąc niewydolny. Radzi sobie dobrze tylko ze standardowymi przypadkami, przewidzianymi przez twórców. Natomiast totalnie wykłada się przy sytuacja niecodziennych, wyjątkowych, skomplikowanych. Wykłada się i system i ludzie, którzy go tworzą. System jest po prostu nieelastyczny, a może przede wszystkim jest oparty na złych założeniach. Nie traktuje ucznia jako klienta, odbiorcę usług, a jedynie jako element machiny, której zadaniem jest zapewnienie pracy nauczycielom i jakiegoś elementarnego stopnia wiedzy.

Reforma nic nie zmieniła, a mówi się, że wprost pogorszyła stan polskiej oświaty. nie mnie oceniać, bo ja doświadczyłem tylko oświaty w zreformowanej wersji. A ta wersja w zachwyt nie wprawia. System jak większość tworów państwowych pracuje w oparciu o arbitralnie przyjętą średnią. Do tej średniej wymagań muszą być przygotowaniu uczniowie. Dla tych biedniejszych, gdzie dochód na osobę jest bardzo niski1 są przewidziane programy pomocowe, np. na zakup podręczników, czy innych niezbędnych rzeczy. Pomaga się im „dojść do średniej”, wyciąga na prostą. Okazuje się, że to sami robi się z jednostkami przekraczającymi wymagania średniej. Muszą podchodzić do takich samych, często absurdalnych dla nich systemów wymagań. Jeżeli są to ludzie, którzy nie widzą innej drogi niż standardowa2 to sobie radzą i po prostu się uczą. Natomiast ludzie zdolni, którzy maja zainteresowania wykraczające poza szkołę, np. spekulują na rynkach finansowych, są mieszani z botem, nielubiani, brutalnie sprowadzani do średniej. Tylko za to, że wiedzą czego chcą i wytrwale do tego dążą.

Nauczyciele też nie pozostają w tyle. Dostosowali się dobrze do systemu. Każdego, kto coś umie, ale jest jednocześnie indywidualnością, ma własne zdanie i w dodatku potrafi więcej niż oni, po prostu nienawidzą. Czują się zagrożeni? Przez ucznia? Śmieszne. A może to po prostu zazdrość? Abstrahując od tego, nauczyciela obchodzi tylko to co on robi, a nie ujęcie całościowe jak zakłada racjonalne pojęcie o edukacji. Dochodzi do tego, że choć uczeń jest zdolny, pada ofiarą niechęci, bo zawsze można tak zadać pytanie, aby ten nie odpowiedział. Chociażby dla zasady. Dopóki nauczyciele mają nad uczniami władzę są bardzo chamscy, ale gdy tylko ta władza dobiega końca, nagle pokazują ludzkie oblicze. Nie jest tak? Owszem, jest3.

System wspiera układy. Da się zatrudnić kogo się chce, pod warunkiem, że ma uprawnienia. Nie ważne, czy jest dobrym pedagogiem, czy tylko osobą, której wydaje się, że jest dobrym pedagogiem. Ale to nie wszystko. O marnotrawstwo pieniędzy też nie trudno. Może nie jest to super-proste, lecz np. banki, które są pod o wiele większą kontrolą stosują kreatywną księgowość, tym bardziej i szkoły mogą. Tylko problem jest inny. Większość nie ma z czego. Jednak nikt nie przejmuje się takim stanem rzeczy. A jedynym ważnym priorytetem placówek jest zapewnienie sobie maksymalnej liczby nowych uczniów, aby uniknąć redukcji etatów.

Oczywiście to co napisałem powyżej nie dotyczy wszystkich placówek, ani wszystkich nauczycieli. Większość, ale nie wszystkich. Są jeszcze idealiści i ludzie wyjątkowi, dzięki którym system oświaty jeszcze nie upadł. A więc hołd tym osobom, a niech ci, którzy decydują zajmą się wreszcie sprawą poważnie.

  1. Taki niski, że w praktyce korzystają z przywilejów socjalnych tylko nieliczni, często dzieci z patologicznych rodzin, którzy sami lubią patologiczne zachowania. []
  2. Szkoła podstawowa, gimnazjum, szkoła średnia, studia, staż i potem jakaś „średnia” praca. []
  3. Choć jest to bardziej podyktowane naturą ludzką niż restrykcjami systemu. []

Podobne artykuły

3 thoughts on “Polski system szkolnictwa – źle nie jest…

  1. Widze ta Twoja szkola dziwna jest. U mnie indywidualizm byl traktowany jak cos normalnego. Np. czesto wykraczalem wiedza z informatyki ponad nauczcieli (w sumie mialem 8 przedmiotw informatycznych) i w cale mnie za to nie karcono, a wrecz namawiano do dalszego poglebiania wiedzy i calkiem sprawnie to wychodzilo :)

    Firefox 3.5b4Windows 7
  2. Warto sobie zadac pytanie, ktore szczegolnie w swietle rynkow finansowych jest bardzo ciekawe:

    Co jest wazniejsze: WYGRAC czy miec racje?

    Ja wiem ze masz racje, i generalnie sie zgadzam z twoimi opiniami o szkole (chociaz sa bardzo subiektywne i emocjonalne), ale o co tak naprawde walczysz? Chcesz reformowac system oswiaty? Zatrudnic sie w kuratorium? Zostac ministrem edukacji? Jezeli nie, to po co to wszystko? Tylko po to zeby miec racje???

    WYGRAC w szkole to moim zdaniem miec jak najlepsze oceny przy jak najmniejszym nakladzie pracy (zakladajac ze konczymy szkole dla papieru, bo wiedze juz mamy), a jezeli jeszcze w czasie „nauki” pozna sie jakichs fajnych ludzi, to juz w ogole pelnia szczescia

    Ja bym sobie dal na luz, zamiast walczyc z nauczycielami, lepiej kupic im jakis fajny prezent (nawet jezeli na niego nie zasluzyli_), a wolnym czasie WYGRAC konkretna sume na FX i pojechac z jakas fajna dupa na wakacje np. do Egiptu

    Moim zdaniem, w taki sposob WYGRASZ podwojnie

    Firefox 3.0.10Windows XP
  3. Moim cele jest mieć to w du*ie. Jako, że teraz oddzielam przeszłość grubą kreską, wyrzucam to co mi się nie podoba i tylko stwierdzam fakt, zwracam na niego uwagę. I tak nikt nie rozwiąże tego problemu. A ja mam spokój sumienia, ze o tym powiedziałem.

    Niestety, trafiłem, gdzie trafiłem i jeszcze nie raz tak trafię. Dzisiaj właśnie zrozumiałem, że trzeba mieć to w poważaniu i robić swoje, ale i walczyć o swoje.

    Firefox 3.0.10Windows Vista

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: