Korzystając z wolnego czasu i nadmiaru gotówki postanowiłem sprawdzić ofertę kin w moim mieście. Okazało się, że na ich ekrany trafiła nowa wersja Star Treka, co nie mogło przejść bez echa na tym blogu. Postanowiłem sprawdzić czy reżyser i producenci stawili czoła wyzwaniu, jakim było odnowienie jednego z bardziej rozpoznawalnych filmów na świecie. Moim zdaniem poradzili sobie nadzwyczaj dobrze.
Produkcja tego filmu była wielkim wyzwaniem. Nie tylko techniczno-logistycznym, nie tylko aktorskim, ale przede wszystkim było to zmierzenie się z legendą serii. Ekipa stanęła przed bardzo trudnym zadaniem – odnowienia filmu a jednocześnie pokazania, że jest on lepszy od oryginału. Ja mogę powiedzieć zdecydowanie – to się udało. A wszystko dzięki zatrudnieniu J. J. Abramsa znanego nam z takich tytułów jak „Mission Impossible III„, „Lost„, „Agentka o stu twarzach”1. To był po prostu strzał w dziesiątkę. Domyślam się, że za jego przyczyną „odmłodzono” obsadę, a każda postać jest zarówno „stara” jak i „nowa”. To wszystko zadecydowało o sukcesie filmu.
I znowu na ekranach widzimy U.S.S. Enterprise, Jamesa Tiberiusa Kirka, Spocka i innych. A poza tym dużo ciekawych efektów specjalnych, sceny walki oraz kultowy już mostek. Jest wszystko to co fani Star Treka lubią, jest wszystko to co potrzebne do zrozumienia fabuły przez osoby, które mają po raz pierwszy z tą serią do czynienia. Wchodząc do kina nie byłem do końca pewny tego, co mnie czeka. Ale, gdy film się skończył, wcale nie chciałem wychodzić z sali. To było dokładnie to, czego oczekiwałem2. Dobrze przedstawiony świat Star Treka, znakomite efekty specjalne i specyficzne pokazanie relacji Kirk – Spock. Jedenasty już film pełnometrażowy powinien ściągnąć do kin sporo widzów i zarobić nie małe pieniądze. Choć nie wszystko na to wskazuje, na moim seansie (piątek, 14.00) były zaledwie 4 osoby. To jest moim zdaniem zaleta multipleksów.
Nie będę za dużo zdradzał, a po prostu powiem, że warto zobaczyć ten film i powinni to zrobić nie tylko fani serii, ale każdy zainteresowany dobrym kinem. Skoro nawet Artur Pietras w swoim programie „Kinomaniak” ocenia go na 7 punktów (w skali do 10) to oznacza, że film jest warty poświęcenia mu czasu3. Ja mogę ze swojej strony się do tego przyłączyć. A według mojej osobistej oceny film otrzymuje 8,5/10 i serdecznie polecam go wszystkim. Zapraszam do kin!
- Produkuje głównie seriale, mniej lub bardziej lubiane, ale za to dobrze przygotowane i ujmujące serca widzów. [↩]
- „Gwiezdne Wojny” to to nie są, ale klimat jest niepowtarzalny. [↩]
- „Kinomaniak” to program bardzo subiektywny, a więc wysokie noty odzwierciedlają gust autora. Muszę przyznać, że gust ma niczego sobie. [↩]
Wszystkim milosnikom kina polecam strone http://www.filmweb.pl
Maja bardzo dobre rankingi, glosuja w nich tysiace osob, i rzeczywiscie sa w miare obiektywne
Jednczesnie zanim pojdziemy do kina, kupimy DVD na Allegro, czy nawet odpalimy emule:), warto poczytac komentarze, zeby nie tracic czasu i pieniedzy
Star Trek na drugim miejscu w rankingu filmow 2009:)
Strona znana chyba wszystkim kinomaniakom :)
Z ciekawszych premier to powiem, że wybieram się na:
- Terminator Salvation (z zainteresowania serią)
- Transformers: Revenge of the Fallen (aby się przeprosić z pierwszą częścią, na której nie byłem)
- Zack and Miri Make a Porno (bo zapowiadają jako hit lata)
I jeszcze kilka innych filmów mi chodzi po głowie, a co, trzeba inwestować w kulturę (masową – przyp. red.)