Dzień szczególny, dużo tematów do poruszenia, a notka taka krótka. 5. rocznica wejścia Polski do EU, święto pracy, temat patriotyzmu z okazji święta za 2 dni, eurowybory, uff… Miejmy nadzieję, że w tak szczególnym dniu za rok będziemy mogli powiedzieć, że rzeczywiście jest lepiej. I za dwa lata, trzy, cztery… Tak oto nawiązuje do hasła „nowy lepszy świat” (nie należy mylić z NWO).
Pięć lat temu eurosceptycy wieścili, że oto nastał początek końca Polski i polskości. Cóż, niestety wtedy nie podejrzewałem środowisk religijnych (i innych podobnych) o poglądy nacjonalistyczne i populistyczne, a teraz wiem, że to codzienność. Początek końca jednak nie nastał, a dzięki temu oni też mogą korzystać ze środków np. Funduszy Celowych. Przez te 5 lat wydarzyło się więcej niż mogliśmy się spodziewać. Nie tylko wzrosły inwestycje zagraniczne, atrakcyjność gospodarcza i turystyczna Polski, zniesienie granic, ale i zmieniła się nasza mentalność. To dobrze, oznacza to, że przyzwyczajamy się do wyższych standardów i zmian. Szkoda tylko, że standardy polityczne pozostają bez zmian.
Wpływ środków EU widać dobrze na przykładzie mojego miasta. Remonty dróg, budowa nowych obiektów, np. hali sportowych, stadionu, rozwój komunikacji miejskiej, społeczności podmiejskich itp. Widać realne zmiany, ale mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Szkoda, bo powinniśmy mieć świadomość, że jesteśmy obywatelami Europy. I pozostała jej część nam pomaga, a my jesteśmy gotowi do pomocy im. Na tym właśnie polega bycie wspólnotą. Czy my Polacy tę szansę wykorzystamy? Czy poczujemy się wspólnotą?
Pierwszy maja kojarzy się nam również z innym świętem – pracy. Dla niektórych to komunistyczne zło, które ciągle źle się kojarzy. Być może tak jest, ale to nie powód, aby te święto ignorować. Skoro ktoś uważa się za patriotę, a nie uznaje święta państwowego, to działa wbrew sobie. A może warto wywiesić Polską flagę (o ile ktoś to robi regularnie) na te 3 dni, a nie tylko na 2? Nie z powodu święta pracy, a wejścia do EU? Dla mnie z tym kojarzy się 1. maja. Warto oprócz tego wywiesić falę europejską i poczuć się wspólnotą jak pisałem powyżej. To jest patriotyczne. Patriotyczne w wymiarze europejskim.
Za dwa dni będziemy świętować rocznicę uchwalenia konstytucji. Spisu praw określających zasady postępowania we wspólnocie. Na przekór wszystkim, chcąc ratować to co zepsuli poprzednicy. Dokument, który określał nas jako państwo. Ten piękny czyn powinien być rozumiany w wolnej, niepodległej, kapitalistycznej Polsce. I na szczęście jest rozumiany przez ludzi, choć rządzący o tym, że państwem trzeba rządzić mądrze przypominają sobie tylko od święta. Na chwilę ucichła kampania, lecz po „długim weekendzie” zacznie się na nowo. I z pewnością zostaną zapomniane mowy wygłaszane podczas tych trzech dni. Jak zawsze.
Podsumowując, nie dajmy się zwieść, szanujmy swoją historię, wyciągajmy z niej wnioski i myślmy o swojej przyszłości. Czujmy się jedną europejską wspólnotą i nie lekceważmy ważnych dla tej wspólnoty wyborów. Pokażmy, że coś znaczymy, pokażmy, że jest coś co my i nasi przodkowie możemy pokazać innym.