Przepraszam, że pod koniec ubiegłego tygodnia nie ukazywały się notki, ale jest to podyktowane ostatnimi przygotowaniami i wyjazdem na Olimpiadę Wiedzy Ekonomicznej. Konkursu, który jest chyba najbliższy moim zainteresowaniom (nie licząc spekulacji). Poznałem nowych ludzi, zdobyłem wiele doświadczeń i najważniejsze – zrozumiałem kilka rzeczy.
Zacznę od krótkiej relacji. Wyjechaliśmy (ja i kolega z mojej szkoły) z dwoma znajomymi z I liceum w piątek rano. Byliśmy jedynymi reprezentantami okręgu białostockiego. Opiekowała się nami pani Magdalena Żmiejko z I liceum (serdecznie pozdrawiam). Pociąg wlókł się jak zwykle, był przepełniony i pełen niespodzianek1. Na miejscu 1,5 godzinki wolnego, obiad i droga na Nowy Świat w Warszawie, potem załadunek do autokaru, który dowiózł nas do Jachranki, gdzie zakwaterowano nas około 16.30 w centrum edukacyjnym GUSu2. Zajęliśmy pokój czteroosobowy na końcu korytarza. Warunki znośne, na pewno lesze niż internat, który oferują organizatorzy większości olimpiad. Potem kolacja, spotkanie organizacyjne, ostatnie powtarzanie i kilka godzin snu. W sobotni ranek, po śniadaniu, 100 najlepszych przystąpiła do ostatniego etapu olimpiady, który składał się z 2 pytań otwartych, zadania analitycznego i testu 30 pytań wielokrotnego wyboru. Potem mieliśmy wolne, obiad i wykład prof. Kołodki. Różnie można oceniać ten wykład, ze względu na konkretną opcję polityczną, która stoi za panem profesorem. Wśród politycznej propagandy można było usłyszeć kilka ciekawych i słusznych tez, lecz zostały one zagłuszone właśnie tą propagandą3. Następnie kolacja i specjalny koncert ze wspaniałą konferansjerką4, który miał zapewnić rozrywkę do ogłoszenia wyników. Występ kabaretu był w porządku, potem różni muzycy wykonywali lepsze lub gorsze utwory. W międzyczasie nastąpiło ogłoszenie wyników o nagrody specjalne Polskiej Izby Ubezpieczeń i Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami. Po koncercie ogłoszono nazwiska osób, które przeszły do części ustnej. Poszedłem spać mniej więcej o 2 w nocy (właściwie 3), pobudka po 6, rezygnacja ze śniadania, ostatnie powtórzenia prezentacji. Do części ustnej przystąpiłem około godziny 9.30. Omówiłem korzyści i koszty przystąpienia Polski do strefy euro5, drugi temat był o zarządzaniu wiedzą6. Bardzo zwięźle i treściwie opracowałem te tematy i zostało to ocenione bardzo wysoko. Potem do obiadu udało mi się porozmawiać z innymi ludźmi na tematy różne, znalazłem kilka osób także interesujące się rynkiem Forex, podyskutowaliśmy o sytuacji gospodarczej itp. Potem obiad, ogłoszenie wyników i wyjazd. Ledwo zdążyliśmy na pociąg, który był „masakrycznie” przeładowany, w przedziale obok dresy opowiadały o handlu narkotykami itp. Jeśli to miało być intercity to np. niemieckie intercity jest koleją kosmiczną. PKP wymaga restrukturyzacji7.
No dobrze, ale czemu nie wspominałem o wynikach? A o czym tu wspominać? Oprócz pendrivea, kubeczka, innych gadżetów i kilku średniej zawartości książek to 13. miejsce w Polsce, indeks na UW, co najmniej 2 tys. złotych „na inwestycje w kapitał intelektualny”, wyróżnienie Polskiej Izby Ubezpieczeń (900 zł na rękę) i nagroda główna za esej o inwestowaniu w fundusze inwestycyjne – laptop (ok. 5 tys. zł). Poza tym uznanie członków komisji i mam nadzieję innych uczestników. Do tego możliwe będzie uściśnięcie ręki premiera lub jakiegoś ministra8. Mój znajomy uzyskał 6. miejsce. Innym trochę nie poszło, ale i tak jestem pod wrażeniem ich wiedzy. Zdobyłem wiele nowych doświadczeń, poznałem nowych ludzi9, 3 dni przebywałem w otoczeniu o wysokim poziomie, powrót do rzeczywistości okazał się bolesny. Zobaczymy, czy „moja ukochana szkoła” wyciągnie jakieś wnioski w stosunku do tej sytuacji. Ale to nie pora na rozmowy o systemie edukacji. To pora na patrzenie w przyszłość. Konkretną przyszłość.
- Przykład pewnego pana z pociągu i jego poglądy na gospodarkę, społeczeństwo i politykę będą tematem oddzielnej notki – szykuje się dłuższy wywód. [↩]
- Całkiem przyzwoity pensjonat, z fajnym otoczeniem i świeżym powietrzem. [↩]
- Jednym słowem nie było nic dobrego o neoliberalizmie, a ja nie mogę się z tym zgodzić. Dzięki neoliberalizmowi zarabiam. A czy jest to najlepsza doktryna? Nie mnie oceniać. [↩]
- O piękna pani! Uwiodłaś mnie swym boskim, niskim, seksownym głosem. Sprawiłaś, że przez chwilę zapominałem o świecie. Ech, marzenia. [↩]
- Temat, którego nigdy się nie bałem, z wiadomych przyczyn. [↩]
- Znaczenie wiedzy w gospodarce. Jako, że przeczytałem kilka książek na ten temat, lepiej nie mogłem trafić. [↩]
- To też temat na oddzielną notkę, szczególnie, że z kolei będę musiał korzystać coraz częściej. [↩]
- To najmniej interesujący punkt programu. [↩]
- Szkoda, że nie zabalowałem tak jak inni, ale sukces wymaga wyrzeczeń, przydał by się jeszcze jeden dzień na wielką imprezę. [↩]
No cóż. Gratuluję :)
A dziękuję, dziękuję :)
Jeszcze raz wielkie gratulacje.
Patrząc na Twoje osiągnięcia, w ciągu tej edycji OWE, z trochę innej perspektywy, cieszę się że mlodzi ludzie z pasją wykorzystując tą właśnie odnoszą sukcesy.
Życzę aby to był dopiero początek docenienia, nagrodzenia i samorealizacji :)
pozdrawiam
M.Ż.
p.s. przy okazji jeszcze raz wielkie gratulacje proszę przekazać Piotrkowi
Dziękujemy bardzo.
Żeby to tylko szkoła doceniła, a na razie się nie zanosi :)
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Gratuluje sukcesów. Kawał dobrej roboty :)
Kawał dobrej roboty do zrobienia jeszcze przede mną. Ale wszystko jest na dobrej (coraz lepszej) drodze.
Pingback: Pociągi - przekrój społeczeństwa at Viix Trader Chronicles
Pingback: XXII edycja OWE – rozdanie nagród at Viix Trader Chronicles