Serwis społecznościowy Grono.net, dnia 17 marca, poważnie naraził się swoim użytkownikom. W czasie przerwy technicznej wprowadzono całkowicie odmieniony interfejs w wersji trzeciej. Podejrzewam, że szyły za tym zmiany w silniku ich serwisu. W końcu trzeba połączyć wydajnie kilkadziesiąt serwerów. Jednak cały program zmian nie był do końca przemyślany…
Serwis Grono.net z nam od dawna1. Jestem zmuszony zaglądać tam co jakiś czas, gdyż jest to jedyna skuteczna platforma wymiany informacji z moją klasą a i form szkolne też jest dostępne tylko na Gronie. Z tego co pamiętam jakiś czas temu były wprowadzone radykalne zmiany dotyczące systemu wiadomości, stylów, dostępu do elementów serwisu. Gdy były one stopniowe i w ramach starego layoutu, uznawane były za bardzo dobre rozwiązania. Z dniem 17 marca zmienił się layout, który nie dość, że jest bardziej chaotyczny od poprzednika to zamienia serwis w fioletowe nie wiadomo co2.
Zanim napiszę co dalej wspomnę jeszcze o technicznej stronie serwisu. Opiera się on na Frameworku Djanogo i obsługuje go kilkadziesiąt serwerów3. Nie wiem jak jest obecnie, bo nie śledzę tego, lecz domyślam się, że aplikacje pisane w Pythonie są wystarczająco wydajne, a obecnie wprowadzone zmiany mają na celu usystematyzowanie kodu i zwiększenie wydajności, a ponieważ to krok milowy to zdecydowano się też na nowy layout.
O ile radykalne zmiany takie jak dodanie systemu Blimp, wprowadzenie szerokiej akcji marketingowej, której elementem jest karta rabatowa/płatnicza sygnowana przez Grono.net nie były albo zauważane albo krytykowane to radykalna zmiana nawigacji i wyglądu witryny spowodowała falę krytyki około kilkunastu tysięcy użytkowników w ciągu kilku godzin. Niby to nic przy 1,6 mln4 użytkowników, ale moim zdaniem to głos liczący się. I te zarzuty nie są bezpodstawne. Grono upodobniło się do Facebooka, choć aż takich aspiracji ekipa Grona mieć nie powinna. Teraz o wiele trudniej znaleźć interesujące nas funkcje, strona główna jest tak przeładowana informacjami, że można zwątpić, a najważniejsze funkcje, w starym układzie widoczne od razu, wymagają kilku kliknięć. Użytkownicy mają rację – nowy layout jest nie ergonomiczny, brzydki, zahacza o plagiat, utrudnia funkcjonowanie. I to nie kwestia przyzwyczajenia do starego układu, a do starej funkcjonalności. Bo zniknęły podstawowe funkcje5.
Protest jest wyrażany przez użytkowników na masową skalę. Jednak wszelkie próby wypowiedzenia się na oficjalnym forum dotyczącym serwisu kończą się banem. Administracja tłumaczy się, że takie rozwiązania są konieczne i trzeba się do nich przyzwyczaić. W sumie mają rację, przez te zmiany mogą stracić maksymalnie 15 tys. użytkowników, czyli niecały 1%. Z ekonomicznego punktu widzenia wszystko wydaje się przekalkulowane. Z pewnością przychodzących będzie więcej niż odchodzących. Tylko ja mam jedno pytanie: Co za dureń zezwolił na wdrożenie takiego projektu bez zapytania się o to przynajmniej REPREZENTATYWNEJ grupy użytkowników? Tak nie robi profesjonalna firma.
Będę się przyglądał tej sprawie. Poczekam, poobserwuję, wyciągnę wnioski. Jestem ciekaw czy użytkownicy wgrają i czy serwis, który notabene jest dla nich, pójdzie na ustępstwa. Ja zakładam, że nie, choć powinien. Powinien też prać przykład z opisywanego dwa dni temu serwisu MyStock, który słucha swoich użytkowników i szybko zareagował na moją notkę podziękowaniami. To jest wzór serwisu społecznościowego :) .
- Ale za to nie mam profilu na naszej-klasie więc czuję się rozgrzeszony. [↩]
- Niektórzy użytkownicy twierdzą co twierdzą, ale nie aż wstyd przytaczać takie słowa. [↩]
- Dokładna liczba tych serwerów to 130. [↩]
- Dane z 2007 roku, za Wikipedią. [↩]
- Oznaczanie gron jako przeczytane, ukrywanie aktywności znajomych, wyróżnianie tematów przyklejonych itp. [↩]
Co ich tam będzie interesowało 1% użytkowników ;) Może i mają 1,6 mln osób zarejestrowanych, ale ile tak naprawdę się loguje codziennie, tygodniowo czy miesięcznie. Mam tam osobiście konto, ale wchodzę na ten serwis szczerze mówiąc sporadycznie, raz na misiąc/trzy, zależy czy dostanę maila z powiadomieniem o urodzinach czy coś. Lay praktycznie skopiowali z facebooka, jak sam piszesz, trzeba naklikać sie kilkanaście razy, aby przejść do opcji, która wcześniej była na wierzchu. Coś mi się zdaje, że za bardzo się nastawiają na reklamy. Więcej klikania, aby dotrzeć do danej strony = więcej reklam = więcej kasy.
Może powinni? Bo te dwadzieścia kilka tysięcy (na chwilę obecną) to jedni z najbardziej aktywnych użytkowników Grona. A poza tym argument o nieprzejrzystości interfejsu jest w sam sobie dobrym powodem.
Problem ciekawy tylko z jakościowego punktu widzenia, osobiście mnie nie dotyczy.