Zwane też korektą, częściowym zniesieniem wzrostów/spadków itp. Jakże często występujące i jakże ważne dla każdego tradera. Często pozwala mu otworzyć pozycję po lepszej cenie. Czy tak będzie i tym razem? Czy następny tydzień będzie powrotem do utartych tendencji czy może odreagowanie będzie dłuższe? I znowu pojawiło się zbyt dużo pytań.
Niektórzy zastanawiają się o czym mowa? O wszystkim, ale tak najkonkretniej to o złotówce. Ostatni tydzień pokazał konkretne ruchy par złotówkowych i zastanawiam się jakie będą ich następstwa. Dla przypomnienia dolar kosztuje 3,46 (z 3,71), euro 4,48 (z 4,68), frank 2,92 (z 3,20) i funt 4,85 (z 5,24). Oznacza to zamknięcie przynajmniej części spekulacyjnych pozycji. Spowodowało to tez strach w oczach zwykłych ludzi, którzy po doniesieniach mediów pełnych słów „ostro, mocno, na łeb” itp. zakupili waluty obce w kantorach. Stracili. Przynajmniej na chwilę obecną. Ja uważam, że możliwy jest ponowny atak na maksima albo chociaż powrót w okolice 4,80 za euro. Utworzyłby się fajny podwójny szczyt i wszyscy byliby zadowoleni. Wątpię aby za tym umocnieniem się złotego stały jakiekolwiek organizacje powiązane z rządem RP, który ma chyba zbyt mocne parcie na euro. I choć lipcowy termin wejścia do ERM II jest ambitny1 to nie oznacza on automatycznego umocnienia złotówki.
Takie samo odreagowanie (choć w mniejszej skali) mogliśmy zaobserwować na giełdach, gdzie wartość indeksów (Dow Jones) dotarła do zniesienia 38,2% ostatnich spadków. Ja uważam, że potencjał wzrostowy wyczerpie się najpóźniej przy 61,8%. Niestety niewiele lepiej radził sobie WIG20, który zatrzymał się na 44,7% zniesieniu ostatnich spadków i zarysował świecę wskazującą na spadki. Nie został osiągnięty target podany przeze mnie w czwartek (1580). Cóż, nie ma co się dziwić słabości rynków akcyjnych, trend pozostaje trendem, dopóki nie ma wyraźnych sygnałów jego przełamania. A na to nie zanosi się w tym półroczu.
Na pozostałych obserwowanych przeze mnie walorach niewiele się dzieje. Ropa dalej konsoliduje i przestała mieć jakąkolwiek wartość prognostyczną nawet z punktu widzenia WAT2 Rozbieżność między ceną złota i platyny nadal pozostaje w przedziale 100-200 dolarów, co zmusza mnie do oczekiwania na sygnał. Ten nastąpi gdy spread zacznie się znowu zwiększać.
W następnym tygodniu czeka nas kilka ważnych wydarzeń, między innymi publikacja indeksu ZEW, PPI i CPI Stanów Zjednoczonych, informacje z posiedzenia BoE oraz posiedzenie FOMC i prawdopodobne pozostawienie stóp procentowych w USA na poziomie 0-,0,25%. Wydarzenia ważne, ale czy będą w stanie zmienić usposobienie inwestorów i sprowokują ich do obrania konkretnego kierunku? Moim zdaniem nadal oczekujemy „tego przełomowego momentu”, choć to nie ma sensu. Tak jak nie ma sensu wybicie w konkretną stronę w warunkach niepewności. A skoro mamy konsolidację, a z mojego punktu widzenia (Midterm) jest ona nudna, to kończę.
- Jakby na niego nie patrzeć, dość realny, ale trzeba się zastanowić czy jest sens walki z wiatrakami (opozycją – przyp. red.) na Wiejskiej? [↩]
- Wielowymiarowa Analiza Techniczna – bada wpływ cen jednego waloru na zachowanie cen innego waloru. [↩]




po wczorajszym (poniedz 16/03) wracamuy juz chyba z powrotem do bessy. Przed oporem wszyscy zaczeli nawalac, i tak ta korekta byla calkiem ostra, tydzien wzrostow dzien w dzien – wczesniej kazda luke na otwarciu wykorzystywali do nawalania w druga strone, ptworzylo sie wysoko, to grubasy od razu sprzedawaly, luka w dol – kupowali, a nuz wejdzie ;] Jedno co widac na pewno, to ze nikt nie zbiera papierow powaznie, po prostu goscie traduja. Pare tyg temu JP kupil spora paczke dlugich calli (kilkuletnie) na indeks – zaczynaja sie robic grubsze zaklady na rynku.
Choc to zgadywanka, to wydaje mi sie, ze jestesmy co najmniej po 50% czasu trwania tej bessy, jak nie juz w 3/4.
chodzilo mi o S&P i ogolnie co sie dzieje na NYSE ;]
Na nowe minima ja nie liczę, spodziewam się raczej konsolidacji, co oznacza, że około czerwca-lipca sytuacja się wyklaruje, zobaczymy jak dane za II kwartał i można kupić call grudniowe :)