Temat fundamentalny, a niezwykle rzadko się o nim wspomina. Wiemy tylko, że to rynek zdecentralizowany i pomijając kontrakty forward zawierane bezpośrednio miedzy podmiotami i kontraktu futures notowane na giełdach nieregulowany. Jednak co jest prawdziwym rynkiem międzybankowym a co jego namiastką? Kto i jak wpływa na obrót? I jakie są tego zalety w porównaniu z rynkiem scentralizowanym?
Generalnie rynek walutowy można podzielić na trzy segmenty. Bezpośredni rynek wymiany, tzw. interbank, rynek tworzony przez banki inwestycyjne dla innych instytucji finansowych oraz rynek detaliczny. Do tego pierwszego dostęp mają banki centralne, specjalnie wydzielone fundusze, największe banki inwestycyjne oraz wielkie korporacje1. Drugi segment tworzą między sobą i swoimi klientami największe banki inwestycyjne (są pośrednikami) i korzystają z niego banki detaliczne, fundusze inwestycyjne, inne banki, które są zależne od „dużych” banków w sposób kapitałowy lub są ich partnerami. Klientami banków inwestycyjnych są też bezpośrednio brokerzy ECN i więksi brokerzy typu Market Maker. Ostatni segment obejmuje małych brokerów MM, którzy podpisują umowy z brokerami ECN lub mniejszymi bankami inwestycyjnymi, aby zdywersyfikować ryzyko. Z ich usług (brokerów MM i ECN) korzystają klienci indywidualni i przedsiębiorstwa. Te mogą też uzyskać dostęp do rynku przez banki „detaliczne”, korzystając z usług bankowości dla przedsiębiorstw. Te założenia przedstawia poniższy schemat:
- 1 – Fundusze hedginogwe (największe) oraz te wydzielone przez „duże” instytucje finansowe, np. JPMorgan.
- 2 – Banki takie jak Citi Group, UBS, Société Générale, Bank of America, Deutsche Bank, itp.
- 3 – Brokerzy ECN mogą tworzyć rynek dla dużych instytucji lub klientów indywidualnych.
- 4 – Inne mniejsze banki inwestycyjne lub banki zależne, np. BRE Bank.
- 5 – Duzi brokerzy MM podpisują umowy bezpośrednio z bankami inwestycyjnymi i mają „prawie dostęp” do interbanku (jak ECN) a mniejsi podpisują umowy z brokerami ECN lub mniejszymi bankami, aby zdywersyfikować ryzyko.
- 6 – Przedsiębiorstwa mogą być klientami różnych brokerów lub korzystać z pośrednictwa bankowości detalicznej dla przedsiębiorstw.
- 7- Klienci indywidualni są „skazani” na brokerów, lepszych lub gorszych2.
Zauważmy, że mając konto u małego brokera MM nasze pieniądze nigdy nie trafią na rynek, gdyż liczba pośredników jest duża – konkretnie 3. Dopiero mając konto u dużego brokera ECN mamy pewność, że pieniądze znajdą się przynajmniej w segmencie rynku tworzonym przez banki inwestycyjne, czyli broker połączy nas z pozycjami np. Citi (jeśli jest uczestnikiem tej sieci) lub innych dużych jego klientów. Aby uczestniczyć w interbanku trzeba by posiadać duży fundusz hedgingowy i być wpisanym na listę instytucji uczestniczących w tworzeniu tego rynku. Jako osoby fizyczne nie mamy takiej możliwości. Trzeba też zauważyć, że system Reutersa lub EBS to też rodzaj ECNa, tylko, że dla największych instytucji świata, a cała struktura jest rozproszona.
Warto zauważyć, że w Polsce instytucje posiadające dostęp do interbanku można prawdopodobnie policzyć na palcach jednej ręki. Większość instytucji finansowych korzysta z banków inwestycyjnych jako pośredników. Również ich oddziały w Polsce muszą mieć akceptację, aby wykonać transakcje na rynku międzybankowym. Dlaczego? Bo w zasadzie jest im to niepotrzebne. Choć moim zdaniem taki dostęp powinien być, ale skoro nie ma dużych instytucji to nie ma i dostępu. Wnioskiem z tego jest to, że Polska to prawie „Trzeci Świat” w tej dziedzinie. Szkoda.
Źródła:
- Struktura informatyczna forex-miedzybankowy
- ICAP – EBS – Knowledgecentre
- CLS Group – About
- Reuters – informacje
- Investopedia -electronictrading
Jeśli gdzieś znajduje się błąd to proszę o informację o tym. Zapraszam też do dyskusji.
- Największe firmy świata, nie muszą korzystać z usług pośredników. [↩]
- Milionerzy mogą sobie pozwolić na więcej, ale potrzeba na to co najmniej kilkunastu milionów dolarów. [↩]


Jak zwykłe, ładnie przedstawione i przejrzyście.
Staram się, tak nawet trochę minimalistycznie wyszło. Niemniej temat tak ciekawy, że dopóki nie poznam całej prawdy i nie zasiądę przed terminalem prowadzącym na interbank, dopóty nie przestanę go drążyć.