Tak, to już luty

Styczeń minął mi szybciej niż w tamtym roku, może dlatego, że małą uwagę przywiązuję do sytuacji bieżącej. Planów też nie snuję, ale najbliższe miesiące zapowiadają się strasznie. To nie grudzień ani styczeń przyniosły ciężką pracę. To będzie luty, marzec, kwiecień. O moich planach na ten okres opowiem krótko.

Styczeń mnie nie rozpieszczał, grupa, problem z kolanem, mało czasu na prawdziwą spekulację. Do tego nauka, koniec półrocza i nieco innych problemów. To wszystko „zanegowało” mój początkowy optymizm co do roku 2009. Ale już na samym początku udało mi się zrealizować jeden z punktów ToDo 2009, co mnie bardzo podbudowało. Podbudowało i zwiększyło nakład pracy, czyli zmieniło moją orientację ze spekulacji na naukę. Mianowicie punkt 4 z dziedziny „Życie, edukacja, kariera”.  Zakwalifikowałem się do III (centralnego) etapu Olimpiady Wiedzy Ekonomicznej, co oznacza już tytuł finalisty i 100% punktów w postępowaniu rekrutacyjnym, w moim przypadku, z geografii. Dlatego, muszę jeszcze poszerzyć moją wiedzę i postarać się o jeszcze lepszy wynik. Co więcej Olimpiada Przedsiębiorczości czeka. A razem z nią co najmniej dwie książki o zarządzaniu w przedsiębiorstwie. A skoro to już ostatni rok na pokazanie co się potrafi, to spekulacja musi zejść na bok.

Pozostało też ok. 90 dni do matury, a więc trzeba powtórzyć 3 lata nauki, szczególnie matematyki, która ostatnio szwankuje. To także zabiera cenny czas. Niestety wszystko wskazuje na to, że do maja trzeba sobie zrobić „przymusową” przerwę i analizować rynki, ale pozostać z boku. I tak skończy się na tym, że przy pewnych sygnałach, nauka zejdzie na drugi plan, a znowu zaczną się liczyć pieniądze. Ja nazywam to „zgubną stroną instynktu tradera”, bo jeżeli trader decyduje się na przerwę to powinien ją mieć, a nie łamać postanowienia. Ale czy widział ktoś przerwę ponad 3 miesiące?

Skoro już na tematy szkolne zeszło to półrocze ukończyłem ze średnią 4,0 co dało wynik w pierwszej piątce w klasie. Choć tak naprawdę to nie ma znaczenia. I tak na koniec wszystko się zmieni, choć świadectwo ukończenia liceum nic nie daje. Jednak na odnotowanie zasługuje fakt, że nie mam ani jednego spóźnienia, za to aż 141 godzin opuszczonych. Na dobrą sprawę pół grudnia i styczeń „przesiedziałem w domu”. A teraz szykuje się jeszcze więcej godzin opuszczonych w ramach nauki do wszystkiego. Szczerze mówiąc nie sądziłem, że tak skończy się ten rok szkolny. A już zaczyna być w porządku, luźno na nie-maturalnych przedmiotach i atmosfera weselsza. Szkoda.

Jeszcze tylko wzmianka o tym, co będzie się działo na blogu w tym czasie. Jestem bliski ukończenia artykułu o podatkach i rynku Forex, który to zamierzam opublikować do końca tego miesiąca. Będzie jeszcze wzmianka o zarządzaniu w przedsiębiorstwie (chyba co nieco o zarządzaniu procesowym) oraz przynajmniej jedna analiza rynków na tydzień. Niestety nie wiem, jak to wszystko wyjdzie w praktyce, ale jedyne co mogę obiecać to to, że na przełomie maja i czerwca czekają nas duże zmiany i nowe cykle artykułów.

Podobne artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

:alien: :angel: :angry: :blink: :blush: :cheerful: :cool: :cwy: :devil: :dizzy: :ermm: :face: :getlost: :biggrin: :happy: :heart: :kissing: :lol: :ninja: :pinch: :pouty: :sad: :shocked: :sick: :sideways: :silly: :sleeping: :smile: :tongue: :unsure: :w00t: :wassat: :whistle: :wink: :wub: