Ostatnio nachodzi mnie taka refleksja, że zbyt mało walczymy o swoje. Z pewnością wynika to z nadmiaru wolnego czasu, bo unieruchomienie sprzyja powstawaniu takowego. A „wylanie się” tej refleksji wywołał wczorajszy mecz szczypiornistów z drużyną Norwegii. To się nazywa walka do samego końca.
Człowiek potrafi… walczyć do końca
2